Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:SHUTTER (remake)

SHUTTER (remake)

Shutter – Widmo

ocena:4
Rok prod.:2008
Reżyser:Masayuki Ochiai
Kraj prod.:USA
Obsada:Joshua Jackson, Rachael Taylor, Megumi Okina, David Denman, John Hensley, Maya Hazen, James Kyson
Autor recenzji:gościnnie: Grzegorz Lenartowicz
Ocena autora:4
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

Azjatyckie horrory (europejskie także) lubią być materiałem na amerykańskie remaki. Hollywoodzcy filmowcy czasem dodadzą coś od siebie do opowieści, czasem jakiś wątek wykroją, innym razem praktycznie skopiują cały film prawie „klatka w klatkę”. Niekiedy powstaje z tego coś naprawdę niesamowitego, jak chociażby osławiony „The Ring” Verbinskiego, który w moim osobistym przekonaniu przebijał oryginał pod każdym względem. Zupełnie innym razem nowa wersja była czymś, co raczej nie musiało koniecznie powstawać (chociażby „Quarantine”, który bądź co bądź jest praktycznie wierną kopią „●[REC]-a”). Są także filmy, których remake'ować się nie powinno, bowiem pomimo np. azjatyckiego rodowodu, są nakręcone z niesamowitym rozmachem i tak naprawdę wystarczyłby im dobry angielski dubbing. Branża filmowa rządzi się swoimi prawami, więc zawsze jakiś czas po premierze jakiegoś naprawdę dobrego, nieanglojęzycznego filmu, amerykańscy producenci zwracają na niego uwagę z myślą „a czemu by nie opowiedzieć tej historii na nowo, po naszemu?”. Nie inaczej postąpiono z „Widmem” z 2004 autorstwa Banjonga Pisanthanakuna i Pakpooma Wongpooma. A co z tego wyszło?

Ben (Joshua Jackson) i Jane (Rachael Taylor) są świeżo poślubionym małżeństwem fotografów. Przeprowadzają się do Tokio, by zacząć wspólne życie, a wcześniej spędzić jeszcze miesiąc miodowy w zaciszu widoku na najwyższą górę Japonii – Fujijamę. W czasie nocnego przejazdu przez las przypadkowo potrącają kobietę i wpadają do rowu, tracąc przy okazji przytomność. Gdy ją odzyskują, Jane wybiega na drogę usiłując odnaleźć potrąconą dziewczynę. Niestety nikogo nie odnajduje. Po kontakcie z policją i opowiedzeniu o zdarzeniu, niczego się nie dowiadują, a Ben stwierdza, że mogli omyłkowo potrącić zwierzę. Małżonkowie decydują się zatem na kontynuowanie urlopu, choć Jane nie daje spokoju zaistniała sytuacja. Niedługo potem na zdjęciach wywołanych przez nich ze wspólnie spędzonego wypadu pojawiają się smugi i zniekształcenia obrazu, zaś jedna z przyjaciółek Bena, Seiko (Maya Hazen) po zobaczeniu wywołanych przez nich fotografii stwierdza, że są to zdjęcia duchów, bardzo popularne w Japonii. Małżonkowie decydują się na pomoc jej znajomego. Tymczasem na fotografiach wykonywanych przez Bena zaczyna pojawiać się tajemnicza postać, a to dopiero początek trudnych wydarzeń, w jakich będą musieli uczestniczyć Jane i jej małżonek...

Amerykańska wersja „Shuttera” wisiała w powietrzu już od co najmniej dwóch lat po premierze oryginału. Pomimo całej „amerykańskości” w postaci obsady głównych bohaterów (i kilku postaci drugoplanowych), akcja powraca na kontynent, z którego się wywodzi, zaś reżyserią zajął się Masayuki Ochiai, znany co niektórym z telewizyjnego „Dark Tales of Japan” (2004) i ostatniej przeróbki nieśmiertelnej serii „Ju-On”. Joshua Jackson grał wcześniej chociażby w „Sekcie” z 2000 roku, zaś Rachael Taylor grała m.in. w „Transformersach”. Ducha prześladującego parę zagrała Megumi Okina, znana z „Klątwy Ju-On” (2002). Czy to mogło się udać?

Klimatycznie jest wręcz bardzo słabo. Pod tym względem nawet odrobinę nie osiągnięto niestety tego, czego dokonali twórcy oryginału, dysponując mniejszym budżetem. Jest i kilka mocniejszych scen, ale niestety nie porażą tak, jak chociażby pamiętny pościg ducha Natre za Tunem na klatce schodowej w oryginale. Nawet grająca ducha Megumi Okina, jakby na przekór wszystkim azjatyckim filmowym opowieściom o duchach, nie wywołuje u widza silnego niepokoju, tak jak jej odpowiedniczka w oryginalnym filmie. Opowieść także jest odrobinę spłycona, choć ten szczegół akurat można by pominąć dlatego, że sam film też jest krótszy.

Gra aktorska jest także raczej w porządku, chociaż Joshua Jackson w kilku scenach wypadł bardziej zachowawczo. Jest także kopia sceny (słynnej sceny z chodzącym po mieszkaniu głównym bohaterem z polaroidem w ręku), która w kulminacyjnym punkcie wypada naprawdę blado. Tak na marginesie, czy i Wy walczylibyście z duchem przy pomocy elektrowstrząsów?

Zdjęcia autorstwa Katsumi Yanagijima i muzyka Nathana Barra wypadają bardzo dobrze, nie ma tutaj jakichkolwiek zarzutów. Dźwięki i inne brzmienia starają się podkreślać wydarzenia, jakie mają miejsce wokół bohaterów i w mocniejszych scenach (jakich – niestety – niewiele) starają się nieco szarpnąć widzem.
Amerykanie w tym aspekcie zmienili kilka jumpscen, więc jest kilka nowości pod tym względem, aczkolwiek cała reszta nie zaskoczy nikogo, kto oglądał wcześniej oryginał. Brak im jednak tego czegoś, co posiadało dzieło dwóch tajskich filmowców, gdzie praktycznie widz co chwilę wzdrygał się na fotelu.

Sumując amerykańską wersję „Widma”: w tym przypadku remake'u mogło by nie być. Wiem, że patrzę na ten film przez pryzmat pierwotnej wersji, ale nawet osoby, które nie miały do czynienia z pierwowzorem, po seansie tej wersji specjalnie jakoś zbytnio jej nie zapamiętają na dłużej, ponieważ film najzwyczajniej w świecie nie daje widzowi dreszczu na plecach. Choć twórcy starali się osiągnąć ten efekt, w tym przypadku nie poszło to tak, jak zamierzano.

Na marginesie – jest jeszcze jeden remake tej opowieści. Nazywa się „Click” i nakręcono go w Indiach, ale seans tej wersji, to już raczej zabawa dla ludzi, którzy lubią oglądać wariacje na temat jednej fabuły.

Screeny

HO, SHUTTER (remake) HO, SHUTTER (remake) HO, SHUTTER (remake) HO, SHUTTER (remake) HO, SHUTTER (remake) HO, SHUTTER (remake) HO, SHUTTER (remake) HO, SHUTTER (remake)

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ praca kamery
+ oprawa dźwiękowa
+ kilka dobrych scen
+ gra aktorów

Minusy:

- zupełnie nie straszy
- kolejny remake, który w tym przypadku jest zbędny
- spłycony wątek fabularny

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -