Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:LOST HIGHWAY

LOST HIGHWAY

Zagubiona autostrada

ocena:9
Rok prod.:1997
Reżyser:David Lynch
Kraj prod.:USA / Francja
Obsada:Bill Pullman, Patricia Arquette, John Roselius, Louis Eppolito, Jenna Maetlind, Michael Massee, Robert Blake, Henry Rollins
Autor recenzji:gościnnie: Grzegorz Lenartowicz
Ocena autora:9
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

David Lynch to postać, której chyba raczej przedstawiać nie trzeba. Ma swoich zwolenników, jak i przeciwników. Co by o nim nie napisać, jego produkcje to na pewno nie filmy, które są .jednoznaczne i łatwe w oglądaniu, na których bez przeszkód można wcinać popcorn bez obawy o to, że jakieś istotne wydarzenie w fabule nam uleci. Autor „Eraserheada”, „Twin Peaks” i późniejszego „Mulholland Drive” po raz kolejny zaprasza widza w świat z pogranicza snu i jawy, by zaserwować mu nielichą historię, która – podobnie jak niekiedy koszmary senne – tak prędko nie ulega zapomnieniu.

Saksofonista Fred Madison (Bill Pullman) i jego żona Renee (Patricia Arquette) wiodą normalne życie. Wszystko się zmienia do czasu, kiedy ktoś zaczyna podrzucać im kasety wideo, na których widać ich dom, a także nagrania z jego wnętrza oraz samych małżonków. Wezwani na miejsce stróże prawa obiecują monitorować okolicę. Na tym jednak nie koniec. Na jednej z imprez Fred poznaje tajemniczego człowieka (Robert Blake), który twierdzi, że go zna i że aktualnie przebywa u niego w domu. Po krótkiej wymianie zdań mężczyzna znika w tłumie gości, a Fred wraz z żoną wraca do siebie. Niebawem odkrywa jeszcze jedną taśmę z szokującą zawartością sugerującą, iż popełnił morderstwo. Zostaje osadzony w celi śmierci. Jednak to nie koniec dziwnych wydarzeń. Następnego dnia Fred znika z więzienia, a w jego miejscu pojawia się mechanik Pete (Balthazar Getty).

„Zagubiona Autostrada” przez lata od premiery dorobiła się statusu filmu, który jest dość trudny w interpretacji i niełatwy do poskładania w jedną całość, a przynajmniej nie po pierwszym seansie. Rzeczywiście po części tak jest, ponieważ Lynch lubi grę z widzem i często w swoich filmach, niekiedy nawet poprzez pozornie nic nie znaczące wypowiedzi swoich bohaterów sugeruje, jakim tropem należy podążyć. Czasem celowo go myli, by zaserwować zupełnie inne rozwiązanie. Recenzowany film po części jest nieco zakręcony fabularnie, ale jak to już bywa z filmami tego reżysera, pomimo całego zawirowania historii, zawsze jest jedno wyjaśnienie, najczęściej z reguły uderzające widza z całą mocą.

Reżyser podążył nietypową ścieżką, bowiem w chwili, kiedy teoretycznie wiemy już, co się dzieje, nagle pojawia się nowy bohater. Dwie historie, które połączone są ze sobą tymi samymi osobami (choć niekoniecznie pod tymi samymi imionami) splatają się jeszcze bardziej w finałowych minutach. Wytłumaczenie całego filmu, pomimo dwóch protagonistów, jest dość porażające.
Sam film co prawda nie odniósł komercyjnego sukcesu w kinach, ale przez lata od premiery zyskał rangę kultowego. Na marginesie: trzeba dodać, iż ta produkcja posłużyła za inspirację do drugiej odsłony „Silent Hilla”, bowiem motywy historii zarówno w grze, jak i w filmie, są dokładnie takie same, a dodatkowo jest jeden kadr, który został skopiowany z filmu, a obeznani z tym tytułem gracze na pewno wychwycą ten moment. Poza tym – kasety wideo także stanowią ważną część w obu dziełach.

Jeśli chodzi o grę aktorską - obsada spisała się fenomenalnie. Na pierwszym planie zarówno znany z „Dnia Niepodległości” Bill Pullman wraz z Patricią Arquette („Koszmar z ulicy Wiązów 3”, „Ed Wood”) zagrali bardzo dobrze. Także Balthazar Getty wypadł świetnie. Niesamowicie zagrał Robert Blake, jako Tajemniczy Człowiek. Jego pojawienie się na ekranie potrafi wzbudzić w widzu niepokój, zaś scena konfrontacji z głównym bohaterem w chatce na pustyni, okraszona sugestywnymi brzmieniami, jest jedną z bardziej przerażających. Co więcej – w filmie zobaczymy także Gary'ego Buseya, znanego z „Na fali” czy „Zabójczej broni”, tutaj w roli ojca Pete'a.

„Zagubiona Autostrada” pod względem klimatu to niezwykle mroczny film. Tempo akcji, z początku powolne, coraz bardziej przyspiesza. Do tego ambienty i oprawa dźwiękowa autorstwa Angelo Badalamentiego i Barry'ego Adamsona podkręcają aurę niepokoju. Warto wspomnieć, że w filmie usłyszymy także kompozycje niemieckiej grupy Rammstein, a także Marilyna Mansona.

Ciężko się tu właściwie przyczepić do czegokolwiek. Dzieło Lyncha – pomimo niełatwej z pozoru konstrukcji – ogląda się z zapartym tchem. Duszna atmosfera nie ustępuje ani na chwilę, gra aktorska jest świetna, zaś finał tej opowieści pozostawia widza w konsternacji jeszcze przez jakiś czas po seansie.

Co by tu nie napisać - „Zagubiona autostrada” to świetny thriller psychologiczny, z którym warto się zapoznać. Dla fanów twórczości Lyncha to pozycja obowiązkowa. Dla fanów gatunku zresztą też.

Na marginesie – warto zapoznać się z materiałami (m.in. wywiadem z samym reżyserem) dotyczącymi kulis powstawania samego filmu oraz sprawą O.J. Simpsona, która była inspiracją dla Lyncha przy pisaniu scenariusza. Polecam to zrobić po obejrzeniu tej produkcji. Te rzeczy można łatwo odnaleźć w sieci, a stanowią one dodatkowe smaczki.

Screeny

HO, LOST HIGHWAY HO, LOST HIGHWAY HO, LOST HIGHWAY HO, LOST HIGHWAY HO, LOST HIGHWAY HO, LOST HIGHWAY HO, LOST HIGHWAY HO, LOST HIGHWAY

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ klimat filmu
+ gra aktorów
+ praktycznie wszystko

Minusy:

- nie dla tych, którzy oczekują niezobowiązującego kina grozy na wieczór

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -