Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:TALES OF HALLOWEEN

TALES OF HALLOWEEN

Tales of Halloween

ocena:5
Rok prod.:2015
Reżyser:Darren Lynn Bousman i inni
Kraj prod.:USA
Obsada:Ben Woolf, Pollyanna McIntosh, Cerina Vincent, Booboo Stewart, Greg Grunberg
Autor recenzji:Ireneusz Gajek
Ocena autora:5
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

Jako że Halloween to nie - jak z fanatycznym zapałem głosi katolicka propaganda – obcowanie z szatanem i zastępami hord demonicznych, a zabawa oswajająca ze zjawiskiem śmierci (czy mądra i wartościowa to już inna sprawa), to i filmowcy opowiadając o nim, starają się makabrę podlać jak największą ilością humoru. Dlatego też w nowelach składających się na „Tales of Halloween” znani i lubiani twórcy horrorów, m.in. Darren Lynn Bousman, Adam Gierasch, Neil Marshall czy Lucky McKee postarali się pokazać swoje jaśniejsze, by nie powiedzieć skore do filmowego wygłupu, oblicze. Szkoda tylko, że i humorowi oraz pomysłom na poszczególne elementy halloweenowych do szczególnie daleko od wyrafinowania i błyskotliwości.

Akcja wszystkich dziesięciu filmów, z których składa się „Tales of Halloween”, osadzona jest w jednym mieście i rozgrywa się w ciągu halloweenowej nocy. Poprzedza ją fantastyczna animowana czołówka w zabawny sposób pokazująca wszystkie miejsca, które odwiedzimy podczas nocnej eskapady. Animacji towarzyszy lektor pół żartem pół serio informujący nas czym jest Halloween i co może przydarzyć się człowiekowi tej szczególnej nocy. Tak więc już wstęp do „halloweenowego dekalogu” wprowadza nas w nastrój doskonałej zabawy jaka najczęściej towarzyszy filmowym morderstwom, torturom, krwawej zemście i nawiedzeniom przez najróżniejszego autoramentu demoniczne sfory.

Naprawdę ciężko z „Tales of Halloween” wybrać opowieść, która czymś by się wyróżniała - nie grzeszą one pomysłowością, brakuje w nich zadziorności i fabularnego pójścia pod prąd. Co prawda nieźle się je ogląda, bo każda warsztatowo jest doszlifowana, ale próżno szukać w nich polotu świadczącego o klasie twórców, przecież nie byle jakich. Na mnie największe wrażenie zrobiły dwie, których łączy zamiar przekroczenia pewnych granic oraz uczynienie smoliście czarnego humoru jednym z najważniejszych elementów fabuły. Mam tu na myśli „Trick” Adama Gierascha oraz „This Means War” Johna Skippa. Pierwszy to prawie typowy „home invasion”, w którym poprzebierane w halloweenowe straszydła dzieciaki mszczą się na dorosłych za uczynioną im krzywdę. Jest ostro, dynamicznie i bardzo brutalnie. Zaś drugi to odważna satyra na amerykański pęd pokazania się za wszelką cenę, że w czymś jest się najlepszym. W „The Means War” Johna Skippa dwóch sąsiadów próbuje sobie udowodnić, że to właśnie ich sposób spędzania Helloween jest „jedynie słuszny”. Jest bardzo zabawnie, ale też krwawo.

Ponad przeciętność w moim mniemaniu wybijają się jeszcze dwie nowele – „Sweet Tooth” Dave’a Parkera oraz „Friday the 31st” Mike’a Mendeza. Otwierająca film historia jest o miejskiej legendzie, która, jak to bywa w horrorach, okazuje się prawdą. Motyw urban legends oraz uczynienie głównym bohaterem kilkuletniego chłopca czynią opowieść zajmującą. I o ile „Sweet Tooth” opowiedziana jest prawie na serio, tak „Friday the 31st” to już jazda po bandzie. Sam tytuł sugeruje, że będziemy mieli do czynienia z parodią slashera. I tak jest w istocie. Bohaterem jest wielki zamaskowany i uzbrojony w siekierę typ, który uciekać musi przed swą... roznegliżowaną ofiarą wskrzeszoną przez wykonanych z plasteliny przybyszy z kosmosu. Mamy więc formalne szaleństwo, mnóstwo gore i zabawę z kliszami gatunkowymi.

Dalej mamy do czynienia już historiami nie tyle słabymi, co po prostu banalnymi, które ani nie straszą, ani nie bawią, ani wreszcie nie cieszą nieszablonowym podejściem do gatunkowego instrumentarium. W „The Night Billy Raised Hell” Darrena L. Bousmana niby mamy zaskakujący zwrot akcji, ale wcześniej jest zbyt słodko i cukierkowo, by twist mógł z widzów wykrzesać wyraźniejsze emocje. „The Weak and the Wicked” Paula Soleta jest dynamiczne i krwawe, ale zbyt mało wiarygodne nawet jak na historię pod halloweenową opowieść. „Grimm Grinning Ghost” Axelle Carolyn i „Ding Dong” Lucky McKee inspirowane są znanymi bajkami, ale pierwszy film chyba najszybciej z całej dziesiątki ulatuje z pamięci, drugi zaś (trawestacja baśni o Jasiu i Małgosi) to dziwaczna komedia feministyczna jedynie okraszona elementami horroru. W „The Ransom of Rusty Rex” Ryana Schifrina więcej znowu mamy kina akcji, choć i nie brakuje tu dużej dawki czarnego humoru. Całość kończy film zrealizowany przez Neila Marshalla. W „Bad Seed” twórca „The Descent” bierze na warsztat motyw szalonego naukowca. Zamiast jednak potwornego humanoida eksperymentator powołuje do życia legion żywiących się mięsem... dyń.

Lubię horrory będące zbiorem filmowych nowelek. Widz oglądający tak skonstruowane przedstawienie ma szansę podczas jednej projekcji przenieść się do kilku światów, wysłuchać nie jednej, a wielu opowieści, wreszcie – i to w kwestii horroru jeszcze szczególnie ważne – liczyć na niewielkich rozmiarów, ale oryginalną fabularną perełkę. „Tales of Halloween” nikogo w stan ekscytacji nie wprawi. A szkoda, bo choćby ze względu na ludzi zaangażowanych w projekt (o reżyserach wspominałem, ale w poszczególnych epizodach wystąpili - Mick Garris, Stuart Gordon, Adam Green, Joe Dante, John Landis, Barbara Crampton, John Savage) miłośnicy horrorów i Halloween mieli prawo liczyć na filmową ucztę.

Screeny

HO, TALES OF HALLOWEEN HO, TALES OF HALLOWEEN HO, TALES OF HALLOWEEN HO, TALES OF HALLOWEEN HO, TALES OF HALLOWEEN HO, TALES OF HALLOWEEN HO, TALES OF HALLOWEEN HO, TALES OF HALLOWEEN HO, TALES OF HALLOWEEN HO, TALES OF HALLOWEEN

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ świetny, animowany wstęp
+ poziom realizatorski poszczególnych krótkometrażówek
+ jest mnóstwo śmiechu i sporo gore
+ trzy, może cztery filmy wybijające się trochę ponad przeciętność

Minusy:

- jak na tyle zaangażowanych w projekt horrorowych znakomitości, to o wiele za mało
- ponad połowa filmów to grzęznące w banale historyjki

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -