Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:MONSTURD

MONSTURD

Gówniany horror

ocena:4
Rok prod.:2003
Reżyser:Rick Popko, Dan West
Kraj prod.:USA
Obsada: Paul Weiner, Beth West, Dan Burr
Autor recenzji:Damian Romaniak
Ocena autora:4
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

Czy poważny krytyk powinien zajmować się takim filmem jak ,,Gówniany horror”? Wielu recenzentów zapewne machnęłoby ręką i potraktowało to pytanie jako retoryczne lub jako prowokacyjny żart. Jest jednak prawdą, że są w filmowej krytyce obrazy, które możemy podzielić na ,,mile widziane” i ,,niemile widziane” (lub inaczej: ,,dobrze obecne” oraz ,,źle obecne”). Istnieje wyraźna opozycja pomiędzy kinem głównego nurtu (mainstremowym), a kinem niezależnym, offowym czy B-klasowym. Czasami, aby nie popaść w ,,śmieszność” lepiej omijać szerokim łukiem pewne ,,dziwne” produkcje i udawać, że ich w ogóle nie ma.

Warto zauważyć, że w ostatnich kilku latach pojawiła się w Polsce wyraźna moda na kino klasy B, które wkracza na ,,salony” czyli międzynarodowe festiwale. Jeszcze dziesięć lat temu nikomu się nie śniło, że ,,Reanimator” (1985) Stuarta Gordona będzie prezentowany w Kinie Muza na Transatlantyku. To samo można powiedzieć o obecności VHS Hell na T-Mobile Nowe Horyzonty we Wrocławiu. Oczywiście są też dla miłośników dziwactw i filmowej ekstremy bardzo specyficzne imprezy jak Festiwal Filmowy ,,Cropp Kultowe” w Katowicach czy Kocham Dziwne Kino w Pabianicach. Sam wychodzę z założenia, że czasami dla zabawy, ogólnego odprężenia warto sięgnąć do kina klasy B, które nie udaje i nawet nie próbuje udawać, że jest czymś więcej jak tylko zabawą w kino, filmową ,,zgrywą” z konwencji, a także z widza. Nierzadko dużo lepiej jest sięgnąć po dzieło ,,z niższej półki” niż po pseudoartystyczny gniot. Rok temu ukazała się nakładem wrocławskiego wydawnictwa Yohei książka ,,Bękarty kinematografii czyli rzecz o filmach nie(do)cenionych”, w której młodzi adepci filmoznawstwa zajmują się kinem dotąd ,,źle obecnym” w rodzimy dyskursie naukowym czy krytyczno-filmowym. Elitarna TVP Kultura zafundowała odbiorcom tegoroczną majówkę z kinem blaxploitation, co było prawdziwym strzałem w dziesiątkę. Za co cenię kino klasy B? Przede wszystkim za buntowniczy pazur, dlatego, że jest uderzeniem w mainstream i totalnym zaprzeczeniem tego, czego uczą w profesjonalnych szkołach filmowych. Dla wielu twórców zmęczonych kinem oficjalnego nurtu staje się jedną ostoją wolności i niezależności.

No to teraz przejdźmy do filmu w reżyserii Ricka Popko i Dana Westa, którego oryginalny tytuł brzmi ,,Monsturd” czyli jakbyśmy chcieli przetłumaczyć na język polski, to wyjdzie nam ,,Monstrualne gówno” albo ,,Gówniany potwór”. Dzieło w założeniu ma być parodią horroru i konwencję świata na opak zapowiada pierwsza scena, która stanowi klamrę dla całego obrazu. Otóż to nie ojciec, ale tym razem jego córka będzie opowiadała na dobranoc niesamowitą bajkę grozy z równie – trzeba dodać – niesamowitą dawką idiotyzmów. W pewnym amerykańskim mieście szalony Doktor Stern prowadzi niebezpieczne eksperymenty z toksyczną substancją. Groźna ciecz dostaje się do miejskich kanałów ściekowych. Niestety przez śmierdzące oraz pełne ekskrementów tunele ucieka przed policją zbiegły więzień oraz seryjny morderca, Jack Schmidt. Złoczyńca wpada w toksyczne odpady i natychmiast ulega metamorfozie w ,,gówniane monstrum”. Jako wielka, ,,fekalna kreatura” atakuje niewinnych mieszkańców, którzy codziennie korzystają ze swoich klozetów. Pierwszą ofiarą staje się mężczyzna czyszczący na rozkaz żony obskurną łazienkę. Kolejnym nieszczęśnikiem jest pewien bezdomny, którego ,,gówniany stwór” wciąga z ulicy wprost do kanału ściekowego. Na społeczność miasta pada psychoza strachu, wszyscy boją się korzystać z WC. Policja przez megafony ostrzega oraz nakazuje, aby wypróżniać się do wiader (jak to robiło się w średniowieczu)lub nie krępować się i robić kupę w majtki. Na pomoc mieszkańcom przybywa agentka FBI, wspiera ją lokalny szeryf policji (nie stroniący od kieliszka) oraz jego fajtłapowaci zastępcy. Rozpoczyna się walka na śmierć i życie, w której nie występuje broń ciężka, ale papier toaletowy, pieluchy oraz czopki.

,,Monsturd” jest od początku do końca kinem klasy B, dominuje tutaj sztuczność, tandeta, przesada i drewniana gra aktorów, która szybko przekształca się w irytującą błazenadę. Tematyka groźnych eksperymentów naukowych, mutacji jest do cna wyczerpana w tego typu produkcjach. Reżyserzy zapewne celowo do tego nawiązali, chcąc ośmieszyć wykorzystywany do bólu schemat, ale udało im się to jedynie częściowo, bo dużo pomysłów jest tutaj wyraźnie nietrafionych i wzbudzających u widza tylko uczucie politowania. Twórcy stosują metodę ,,klin klinem”, a dokładniej – na idiotyzmy wcześniejszych filmów, odpowiadają jeszcze większymi idiotyzmami. Dodam, że pomysł mimo obrzydliwych konotacji jest dość oryginalny. Sama charakteryzacja potwora wypada ciekawie. W filmie mamy nawiązanie do słynnego, kultowego horroru science-fiction ,,Aligator” (1980) w reżyserii Lewisa Teague, późniejszego twórcy takich hitów jak ,,Cujo” na podstawie powieści Stephena Kinga i ,,Obroża” z Rutgerem Hauerem. Przypomnę, że w tym filmie malutki gad zostaje wrzucony do toalety i rozrasta się do niewyobrażalnych rozmiarów, czym stanowi zagrożenie dla mieszkańców miasta. Pewien policjant, będący jednym z bohaterów ,,Monsturd” ma obsesje na punkcie aligatora w kanale ściekowym i cały czas o nim opowiada niczym podekscytowany dzieciak. Jest również aluzja do serialu ,,Z archiwum X”, na pewno większość jego miłośników pamięta przerażających odcinek z potworem grasującym właśnie w kanałach ściekowych, z tymże temu epizodowi do komedii na pewno jest bardzo daleko.

W ,,Gównianym horrorze” nie brakuje scen ekstremalnych. Mamy widoki rozkładających się, zarobaczonych zwłok, flaki, krew, fekalia, wymioty i inne tego typu atrakcje. Wszystko to raczej śmieszy niż przeraża. Są oczywiście pomysły, które powodują prawdziwe ataki śmiechu jak np. scena, w której mężczyzna ogląda animowaną przeróbkę ,,South Park”, gdzie występuje Pan Spanky, twór wyskakujący z klozetu z czarnymi jajami wielkanocnymi. Po chwili podchodzi do ojca mała córeczka i oznajmia: ,,Tatusiu, w toalecie jest wielka kupa”. A ojciec mówi córce, że jest z niej dumny. Także zdarzają się w tym filmie od czasu do czasu takie ,,dialogowe perełki”. Motto ,,Monsturd”, które brzmi ,,nie daj się mu złapać ze spuszczonym gaciami”, też wypada nienajgorzej.

Warto zwrócić uwagę na polskie wydanie DVD tego filmu firmowane przez IDG, jednego z pierwszych dystrybutorów, którego płyty można było kupić w kioskach i salonach prasowych do użytku domowego. Okładka jest bardzo kolorowa i – mimo obrzydliwych treści – zachęcająca do zakupu. Na niej możemy przeczytać niezwykle zabawne zdania: ,,Parodia horroru, od której zesrasz się ze śmiechu”, ,,Ten film jest pełen kupy”, ,,Naprawdę gówniana parodia horroru”, ,,Film znany jako: Fekalne zauroczenie, Wysraniec śmierci, Atak sraki, Mordercze gówno”. Mamy też informację, że budżet tego ,,dzieła” był tak mały, że producentów nie stać było na sztuczną kupę. Dlaczego ja to wszystko przywołuję? Ponieważ nigdy nie widziałem tak błyskotliwej i celnej parodii sloganów reklamowych, które znajdziemy na każdej wydanej płycie DVD. W końcu dystrybutor chce, aby nawet i najgorsza chała znalazła swojego klienta, stąd atakuje nas przeróżnymi retorycznymi chwytami.

I czas na puentę. Właśnie kończę pisać tę recenzję i znajduję podlinkowany na facebooku artykuł pochodzący z poważnego dziennika o bardzo intrygującym tytule: ,,Ekonomia defekacyjna. Co świat zawdzięcza kupie?”.

Screeny

HO, MONSTURD HO, MONSTURD HO, MONSTURD HO, MONSTURD

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ pomysł na potwora
+ niektóre dialogi
+ nawiązania do ,,Aligatora” i ,,Z Archiwum X”
+ animowana przeróbka ,,South Park”

Minusy:

- drewniane aktorstwo pomieszane z błazenadą
- zero psychologii, bohaterowie całkowicie tekturowi (ma się wrażenie, że wystarczy podejść, delikatnie pchnąć i się przewrócą)
- scenariusz pełen idiotyzmów
- czasami tandeciarstwo przestaje bawić
- dość toporna reżyseria
- zbyt długi (skrócić o co najmniej 20 minut)

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -