Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:ALONE IN THE DARK (1982)

ALONE IN THE DARK (1982)

Alone In The Dark

ocena:6
Rok prod.:1982
Reżyser:Jack Sholder
Kraj prod.:USA
Obsada:Jack Palance, Donald Pleasence, Martin Landau
Autor recenzji:Łukasz Zbrzeźniak
Ocena autora:6
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

Alone in the dark to tytuł, który kojarzy się głównie z całkiem niezłą serią gier komputerowych i dwoma fatalnymi opartymi na niej filmami. Większość jednak nie pamięta, że na początku lat 80. Jack Sholder nakręcił już film o takim tytule. Trafiłem na niego zupełnie przypadkiem, ale nie żałuję poświęconego mu czasu.

Alone In the dark jest jedym z pierwszych filmów pełnometrażowych wydanych pod skrzydłami New Line Cinema i zapoczątkowało udany mariaż z horrorem, który zaowocował wieloma klasykami gatunku. Film jednak został szybko zapomniany, a szkoda, bo wyróżnia się czymś o co coraz trudniej – oryginalnością i ciekawą historią.

Doktor Potter zaczyna pracę w szpitalu psychiatrycznym w New Jersey. The Haven wydaje się placówką jak każda inna, z jednym wyjątkiem – trzecie piętro zajmują wyjątkowo niebezpieczni pacjenci o morderczych skłonnościach. Kiedy nowy lekarz zastępuje poprzedniego doktora dochodzą do wniosku, że musiał on go zabić i postanawiają zemstę. Zbiegiem okoliczności wkrótce potem w miasteczku następuje przerwa w dostawie prądu, zabezpieczenia w szpitalu przestają działać, a przestępcy wydostają się na wolność.

Postaci więźniów zarysowane są bardzo ciekawie i wyraźnie. Szczególnie postaci Hawksa granego przez Jacka Palance’a i Preachera, w którego wciela się Martin Landau są przerażające, realistycznie i autentycznie odpychające. Występ zalicza tu również Donald Pleasence, który niedługo później już na zawsze został związany z serią Halloween i dla fanów horroru Dr. Loomis już zawsze będzie mieć jego twarz. Gra tu niemal tą samą rolę i podobnie jak w tym późniejszym klasyku jest niemal perfekcyjny.

Minusem jest zdecydowanie tempo. Film kilkukrotnie staje w miejscu, a akcja rozwija się w iście żółwim tempie. Pierwsza połowa filmu to czysta ekspozycja, którą w zupełności można by zmieścić w czasie o połowę krótszym. Nie są tu głębiej rozwijane postaci, nie dzieje się niemal nic co będzie mieć konsekwencje w przyszłości. Kiedy przebrniemy już przez tą nudnawą część zaczyna się właściwa akcja. Ma ona kilka momentów, które mogą przestraszyć, a w przypadku lepszego rozłożenia akcentów pomiędzy dwoma połowami filmu moglibyśmy nazwać ten film naprawdę bardzo dobrym.

W sumie Alone In the Dark to obraz odrobinę unoszący się ponad przeciętność. Nie każdemu z pewnością się spodoba, szczególnie jeśli weźmie się pod uwagę powolne zawiązywanie się akcji, ale przyzwoite aktorstwo, pewna kampowość i ciekawa historia sprawiają, że warto się po niego sięgnąć choć raz. Nie jest to typowy slasher, to raczej przedstawiciel gatunku sprzed czasów kiedy każdy film na siłę upodabniano do Piątku Trzynastego czy serii Halloween, a za to na pewno należy Alone In the Dark docenić.

Screeny

HO, ALONE IN THE DARK (1982) HO, ALONE IN THE DARK (1982) HO, ALONE IN THE DARK (1982) HO, ALONE IN THE DARK (1982) HO, ALONE IN THE DARK (1982) HO, ALONE IN THE DARK (1982)

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ ciekawa, niesztampowa historia
+ przyzwoite aktorstwo
+ druga połowa filmu bardzo dobra
+ slasher nie upodabniający się na siłę do innych

Minusy:

- bardzo powolne zawiązywanie akcji
- nieumiejętne rozłożenie akcentów pomiędzy dwoma połowami filmu
- niepotrzebna ekspozycja
- całość rozwiązuje się odrobinę za szybko

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -