Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:MUTILATOR, THE

MUTILATOR, THE

Oprawca

ocena:4
Rok prod.:1985
Reżyser:Buddy Cooper
Kraj prod.:USA
Obsada:Matt Mitler, Ruth Martinez, Connie Rogers, Jack Chatham, Morey Lampley
Autor recenzji:Łukasz Zbrzeźniak
Ocena autora:4
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

Robiony całkowicie na poważnie horror może być okropny. Każdy kto widział w życiu choć kilka filmów tego gatunku może o tym zaświadczyć. Z czasem wytworzył się jednak pewien paradoks. Jeśli twórcy mają świadomość, że materiał jakim dysponują jedynie lekko unosi się ponad poziomem dna w odpowiedni sposób bawiąc się nim, nie traktując w pełni sztywno i poważnie mogą stworzyć coś całkiem przyjemnego w odbiorze.

The Mutilator to produkt złotej ery slasherów. Widzowie w tym czasie pochłaniali niemal wszystko z tego gatunku, łatwo więc było znaleźć widownię dla swojego produktu. Z drugiej jednak strony popularność tego gatunku mogła się odbić się twórcom czkawką. Film Buddy’ego Coopera miał swoją premierę w 1985 roku, w tym samym czasie na ekrany kin wchodziła druga część Koszmaru z Ulicy Wiązów, piąta część Piątku Trzynastego, sequel filmu Wzgórza mają oczy czy w końcu jeden z lepszych filmów w dorobku Dario Argento – Phenomena. Walka z takimi gigantami gatunku od początku skazana była na porażkę, a Mutilator przeszedł zupełnie bez echa.

Film zaczyna się w iście hitchcockowskim stylu. Widzimy rodzinę szykującą się do świętowania urodzin ojca. Matka krząta się w kuchni, a syn biega po domu bez celu. Zatrzymuje się przy szafce z bronią ojca. Zdejmuj jeden egzemplarz i w najgorszy z możliwych sposobów dowiaduje się, że strzelba była naładowana. Kula przelatuje przez cały dom i w malowniczej, nakręconej w zwolnionym tempie scenie zabija matkę. Zaskakuje reakcja ojca. Wpada on do pomieszczenia, gdy spostrzega trupa zrezygnowany przypina urodzinową kartkę do ciała, które jeszcze przed chwilą było jego żoną, siada w fotelu i zaczyna pić. Żadnych krzyków, wzywania karetki. Szybki teleport o dziesięć lat wstecz i widzimy feralnego dzieciaka już w bardziej dorosłym wydaniu. Właśnie zmierza do domu, w którym wydarzyła się przed laty tragedia żeby spędzić beztrosko czas ze swoimi przyjaciółmi. Nie trzeba geniusza żeby odgadnąć w jakim kierunku to zmierza.

Buddy Cooper wykorzystuje minimum elementów, które potrzebne są do stworzenia filmu z gatunku grozy. Mamy tu bandę nastolatków, którym w głowie tylko seks i picie, miejsce na uboczu, gdzie nikt nie usłyszy ich krzyków i mordercę, który po kolei eliminuje ich w widowiskowy i wywracający żołądek co bardziej wrażliwych sposób. Nie ma tu miejsca na budowę postaci czy jakiekolwiek zabiegi mające na celu wyróżnienie filmu z gromady podobnych produkcji. I w pewien sposób właśnie Mutilatora wyróżnia. Od początku do końca jest to pchanie postaci w ramiona niebezpieczeństwa. Scenarzysta nie zadał sobie nawet trudu wyjaśnienia motywacji zabójcy. Raczej dziwna to zemsta, na którą morderca czekał dziesięć lat mimo, że miał zapewne wiele okazji do ukarania swojego syna.

Dla większości osób wplątanych w ten obraz to pierwsza i zarazem ostatnia produkcja, w której wzięli udział. Zważywszy na poziom realizacji, aktorstwa czy nawet dobór muzyki nie dziwi to za bardzo. Buddy Cooper zdaje sobie sprawę, że wybitnego dzieła nie tworzy upchnął więc w swoim scenariuszu wszystko o co sam widywał wiele razy na ekranie – krew, goliznę i dość żenujący humor. Skoro twórca nie traktuje swojego filmu poważnie to chyba widz tym bardziej nie powinien.

The Mutilator to film, który sklasyfikować możemy jako tak zły, że aż zabawny. Nie pozostawia po sobie za wiele, ale przynajmniej nie sili się na sztuczne pozowanie na produkt z większymi aspiracjami.

Screeny

HO, MUTILATOR, THE HO, MUTILATOR, THE HO, MUTILATOR, THE HO, MUTILATOR, THE HO, MUTILATOR, THE HO, MUTILATOR, THE

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ brak dłużyzn
+ jeśli nie traktować tego filmu za poważnie może dostarczyć sporo rozrywki
+ krwistość morderstw

Minusy:

- zatrudnienie jednych z najgorszych „aktorów”, których ktokolwiek, kiedykolwiek uchwycił na taśmie filmowej
- niejasna motywacja mordercy
- w przypadku braku dystansu do poziomu produkcji frustracja wywołana kolejnymi bzdurami
- głupawy slasher, ni mniej ni więcej

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -