Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:WISDOM OF CROCODILES, THE

WISDOM OF CROCODILES, THE

Niemoralność

ocena:6
Rok prod.:1998
Reżyser:Po-Chih Leong
Kraj prod.:Wielka Brytania
Obsada:Jude Law, Elina Löwensohn, Timothy Spall
Autor recenzji:Michał Jasiński
Ocena autora:6
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

„Niemoralność” Po-Chih Leonga, figurujący w Polsce również pod tytułem „Mądrość krokodyli” (tłumaczenie oryginalnego tytułu), teoretycznie spełnia gatunkowe normy, pozwalające nazwać go horrorem, zaznaczyć jednak trzeba na początku, iż jest to bardziej dramat, wręcz dramat egzystencjalny, próbujący w sposób nowy i dogłębny spojrzeć na jedną z najbardziej wyświechtanych figur kina grozy – wampira.

Fabuła jest prosta – żyjący w Londynie wampir, by przeżyć, co jakiś czas musi skonsumować kolejną ofiarę – kobietę. Ciał pozbywa się w pomysłowy sposób, niemniej przypadek sprawia, że staje się podejrzanym o morderstwo i po piętach zaczyna deptać mu policja. W tym samym czasie bohater poznaje kobietę, w jego mniemaniu idealną, co powoduje, że zaczyna mieć wątpliwości czy pozwolić przeżyć jej, czy sobie.

To, co w filmie Leonga jest najbardziej interesujące, to próba zdefiniowania postaci wampira poprzez zrozumienie jego wnętrza, psychiki, potrzeb nie tylko konsumpcyjnych, ale i duchowych. Steven, kilkusetletni upiór o ponętnym wyglądzie młodego Jude Lawa, podobnie jak większość jego poprzedników, uwodzi swoje ofiary, by wcześniej czy później dobrać się do ich szyi. W odróżnieniu jednak od swych pobratymców, zmęczony i znużony niekończącą się egzystencją potwór, bardziej od hemoglobiny spragniony jest uczuć i emocji, które według jego teorii, osadzają się w krwinkach w postaci maleńkich kryształków, mogących grupować się w większe grudki, niczym kamienie na nerkach. Wysysając krew z ofiar przez krótki czas zaspokaja swój głód uczuć, a efektem tego miłosnego zespolenia jest kryształowa pałeczka, którą Steve wydala z siebie i kolekcjonuje niczym wspomnienia po kolejnych związkach. Swych ofiar nie traktuje tak zwierzęco, jak czynili to Dracula i jemu podobni, mimo, iż również są mu potrzebne do przeżycia a każde zespolenie kończy się śmiercią partnerki, to jest to jednak jedyna forma zaznania tego, co wszystkim nam jest potrzebne do życia – miłości. Dlatego też istotne jest, by wcześniej swoją zdobycz dobrze poznać, zbliżyć się do niej mentalnie, rozkochać w sobie. Szybka konsumpcja to stanowczo za mało, mimo, iż piękny i tajemniczy Steve nie ma problemu z wywołaniem w swoich partnerkach pożądania. Jude Law, tu na progu swojej kariery, idealnie przedstawił postać, która setki lat żyje pośród ludzi, dogłębnie ich poznaje, analizuje, przejmuje ich wiedzę, talenty, zdolności – wszystko, prócz tego, co ostatecznie czyni człowiekiem – uczuć. Znudzony powtarzalnością zachowań, niedoskonałością i powierzchownością ludzkich relacji i emocji, coraz trudniej odnajduje jednostki, których czystość, głębia i szczerość miłosnego afektu mogłaby go prawdziwie nasycić. Nie jest to jednak prosta, psychopatyczna osobowość (mimo wszelkich symptomów podobnych zaburzeń), ponieważ postać zdaje sobie sprawę ze swojej odmienności gatunkowej, potrafi zrozumieć ludzkie potrzeby, niemniej wie, iż bez kolejnych ofiar sam nie będzie w stanie egzystować. Przez wieki ma czas, by poznać dogłębnie każdy rodzaj wiedzy, od medycyny po poezję. Intelektualnie rozumie czym jest ideał miłości, sam jednak pozbawiony jest możliwości zaznania jej piękna w sposób inny, niż chemiczny. Dlatego też, gdy poznaje Annę, szczerą, serdeczną i prostolinijną kobietę idealną, nieco przerysowanie zagraną przez Elinę Löwensohn, potrafiący dojrzeć i docenić jej wyjątkowość wampir, zaczyna rozważać, czy zniszczyć ten ideał dla swoich własnych potrzeb? Steve swojej działalności nie postrzega w kategoriach ludzkiego dobra i zła. Nie zabija z rządzy mordu ani dla zysku. Jak sam przyznaje – w jego działaniach nie ma złośliwości. Jest jak gad, tytułowy krokodyl, którego natura domaga się ofiar, by osobnik mógł przetrwać. Jednakże nabyta z długim czasem mądrość zaczyna zmuszać go do innego spojrzenia na gatunek, pośród którego poluje. Nie jest w stanie kochać, jest jednak w stanie miłość rozumieć i docenić. Trochę w tym przypomina pixarowskiego WALL-Ego, który funkcjonując długi czas pośród skrawków ludzkiej kultury, zaczyna rozumieć sens i potęgę uczucia. Czy to wystarczy, by pozwolić Annie żyć?

Wątek miłosny w filmie równoważony jest intrygą kryminalną. Policja, w postaci nieco skapciałego inspektora Healeya, rewelacyjnie zagranego przez niezawodnego Timothyego Spalla, bacznie przygląda się młodzieńcowi, którego związki z kobietami podejrzanie często kończą się tragicznie. Śledztwo to, w przypadkowy sposób pozwalające zbliżyć się do siebie postaciom wampira i jego (nieświadomego) łowcy, pozwala spolaryzować dwa różne spojrzenia na kwestię moralności, rozdziału między dobrem i złem. Inspektor Healey, będący właśnie w trakcie nawracania się na katolicyzm, prosto rozgranicza światło od ciemności. Steven zwraca mu uwagę, jak płynna i nikła to granica, jak trudna do zachowania w codziennym życiu, jak łatwa do zbyt pochopnych sądów, spowodowanych różnicami spojrzenia na skomplikowane aspekty ludzkiej egzystencji. Wampir to wie – sam przecież działa poza dobrem i złem, więc obserwuje je z dystansem. I wystarczająco długo. Niemniej to właśnie on zaczyna zauważać, że ucieleśnienie idealnego dobra jest możliwe, a to oznacza, że prawdopodobnie i jego egzystencja jest mniej moralna, niż mogłoby mu się wydawać.

Wszystkie te filozoficzne rozważania ubrane są w dość interesującą fabułę, niemniej sam film, podobnie jak jego główny bohater, pozbawiony jest emocji, a historia, mimo, iż świetnie zagrana i zgrabnie, chodź powolnie opowiedziana – razi intelektualnym chłodem. Mimo genialnie przedstawionej postaci wampira, nie jesteśmy w stanie przejąć się jego losem – ani go nie nienawidzimy, ani tym bardziej nie czujemy do niego sympatii. Postać Anny, słodka niczym urodzinowy tort, również nie przekonuje tak, jak zapewne pragnęliby twórcy filmu. Trochę to wina zbyt przerysowanego aktorstwa Löwensohn, uroczo się uśmiechającej, niemniej niedostatecznie prawdziwej; trochę zbyt papierowo stworzonej postaci kobiety idealnej, zbudowanej głównie z nachalnie wzruszających obrazków. Bohaterka pasowałaby bardziej do filmów w rodzaju „Amelii” Jeuneta, niż ponurej opowiastki o moralnych dylematach wampira. Na tym tle świetnie wypada nico fajtłapowaty inspektor Healey, jako jedyny potrafiący wzbudzać empatię widza, gdyż jako jedyny zdaje się być prawdziwym, zwykłym a przez to niedoskonałym człowiekiem w tym zbyt archetypicznym zestawieniu. Na uwagę zasługują niewątpliwie piękne zdjęcia Olivera Curtisa, w chłodny sposób rejestrujące zarówno piękno jak i błahość ludzkiego świata, świetnie oddając punkt widzenia egzystującego w nim nieumarłego. Prawie zupełny brak zieleni w kadrze pomaga zrozumieć beznadziejną sytuację bohatera skazanego na wieczną samotność i głód uczuć. Wypełnione dziełami sztuki, ekskluzywnymi sprzętami, perfekcyjnie urządzone mieszkanie Stevena kontrastuje z lekko zagraconym, ale przyjemnym i przytulnym mieszkankiem Anny, w którym wampir woli przebywać bardziej, niż u siebie. To wszystko tropy pozwalające poznać i zrozumieć figurę kilkusetletniego frustrata, niemniej nie pomagają widzowi zaangażować się w historię w inny sposób, niż intelektualnie czy też estetycznie. Zawiedzeni mogą być głównie widzowie, którzy sięgną po film, skuszeni jego gatunkową przynależnością do horroru. Krew się wprawdzie leje, nieco potworności uświadczyć można, większe jednak wrażenie robi scena przypadkowej tracheotomii, niż wampirze wybryki. Bynajmniej nie jest to film na piątkowe wieczory z przyjaciółmi i popcornem, jednakże dla wielbicieli ekranowych wcieleń krwiopijcy pozostaje „Niemoralność” pozycją obowiązkową, dokładającą do wizerunku wampira mimo wszystko dość interesującą cegiełkę.

Screeny

HO, WISDOM OF CROCODILES, THE HO, WISDOM OF CROCODILES, THE HO, WISDOM OF CROCODILES, THE HO, WISDOM OF CROCODILES, THE

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ interesujące spojrzenie na postać wampira
+ świetny Jude Law w roli głównej
+ piękny wizualnie

Minusy:

- film chłodny emocjonalnie
- powolne tempo może znużyć poszukiwaczy silnych wrażeń

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -