Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:WITCH, THE

WITCH, THE

The Witch

ocena:8
Rok prod.:2015
Reżyser:Robert Eggers
Kraj prod.:Kanada / USA
Obsada:Anya Taylor-Joy, Ralph Ineson, Kate Dickie, Harvey Scrimshaw, Julian Richings
Autor recenzji:Ireneusz Gajek
Ocena autora:8
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

W 1620 roku do wybrzeży dzisiejszego stanu Massachusetts przybił statek Mayflower ze 102 pasażerami, angielskimi purytanami, dla których sens istnienia sprowadzał się do rygoru etycznego i głębokiego osobistego zaangażowania religijnego. Ich działania podporządkowane były Bogu i pracy. Zachowawczość w obyczajach, dyscyplina i rygor moralny szły w parze z ambicjami podporządkowania cielesności prawu bożemu. O rodzinie przybyłych z Anglii purytan, której religijność zostaje poddana próbie przez diabła, opowiada film „The Witch” autorstwa Roberta Eggersa.

Siedmioosobowa familia na skutek konfliktu głowy rodziny ze starszymi z osady opuszcza ją i zakłada gospodarstwo z dala od jakichkolwiek ludzkich skupisk. Początkowo wszyscy zachwyceni są odosobnieniem – spędzają czas na modlitwie, pracy, cieszą się przebywaniem ze sobą. Pewnego dnia jednak znika najmłodszy członek rodziny, kilkumiesięczne niemowlę. Z czasem wszyscy zaczynają sobie zdawać sprawę, iż przez zarazę jaka dotknęła ich plonów, mogą nie przeżyć zbliżającej się zimy. Jakby tego było mało, w pobliskim lesie gubi się kolejne dziecko, kilkunastoletni chłopak. Zrozpaczona matka o wszystkie nieszczęścia posądza najstarszą córkę. Oskarża ją o czarownictwo i służbę diabłu. Dziewczyna nie poddaje się i próbuje wytłumaczyć ojcu, iż zły rzeczywiście zamieszkał wśród nich, ale to nie ona odpowiedzialna jest za jego pojawienie się.

„The Witch” Roberta Eggersa jest opowieścią, która tylko sprawia wrażenie jasnej i klarownej. Krzywdzącą dla twórców i zbyt uproszczającą fabularne meandry byłaby interpretacja o konfrontacji bogobojnej rodziny z zamieszkującą las czarownicą. Do końca bowiem nie wiemy, czego boją się bohaterowie i co im zagraża. Z jednej bowiem strony mamy ludzi pojmujących rzeczywistość jako nieustającą walkę dobra ze złem, światła i ciemności, cywilizacji i nieokiełznaną naturą, które rzecz jasna symbolizują Boga i diabła. I co ważne, owa batalia rozgrywa się o nich, o ich dusze i dlatego nieustannie poddawani są wszelakiego rodzaju próbom. Po drugiej stronie barykady znajduje się Nowy Świat, nowy ląd, pełen tajemnic i złych mocy, które uosabia dzika, nieposkromiona przyroda. I kiedy w niezwykłych okolicznościach znika najmłodsze dziecko, żyjący w ciągłym strachu ludzie, pozbawieni wsparcia swojej społeczności, ciężko pracujący, fanatycznie oddani Bogu nie widzą innego wyjścia, jak całą winę za tragedię obarczyć zastępy szatańskie. Kiedy tych jednak nie da się złapać za rogi, podpalić ani ustrzelić, bo skomplikowanej natury świata nie da się opisać kilkoma pojęciami i zależnościami, owładnięty trwogą umysł podpowiada, aby wcielenie złego poszukać wokół siebie.

Historia Eggersa zatem będzie nie tylko horrorem o ludzkim zmaganiu się z nadprzyrodzonym złem, ale także o odwiecznym lęku przed tym co dzikie, pierwotne i nieujarzmione. Co więcej, „The Witch” opowiada również o pierwszych próbach okiełznania tego, co budzi strach, mianowicie o nazywaniu. Purytanie bowiem wszystko, co wydawało im się tajemnicze i niezrozumiałe, traktowali jako sprawę diabelską. Dlatego bohaterowie filmu są przekonaniu, iż żyją w świecie przepełnionym złowrogą magią, która odciągnąć ma ich od Boga. Unikają kontaktu z pobliskim lasem, wieczorami zaś spędzają czas na modlitwie. Wreszcie ojciec pięciorga dzieci, przekonany o tym, że diabeł opętał jego pociechy, nie widzi niczego nagannego w stosowaniu wobec nich przemocy. Mniej bowiem boi się chrześcijańskiego zła, wobec którego przynajmniej wiadomo jak postępować, niż siły, której nie zna i nie rozumie.

Owa spirala nieszczęść i przemocy pokazana jest oczami nastoletniej dziewczyny, w której budzi się kobiecość i pragnienie wyrażania własnego zdania. Jednak każda z jej prób znalezienia się w świecie dorosłych zostaje szybko spacyfikowana przez rodziców. Według purytańskich zasad postępowania, które wbijane są dzieciom od najmłodszych lat, kobieta nie ma prawa myśleć inaczej niż mężczyzna. Musi być mu – ojcu, bratu, mężowi, wreszcie Bogu – bezwzględnie posłuszna i uległa. Bohaterka, by przeżyć i ocalić rodzinę, musi się zbuntować, przeciwstawić zarówno rodzicom jak i coraz bardziej natarczywym mocom wrogim ludziom, a nade wszystko kulturze chrześcijańskiej. Z czasem większy lęk zaczynają budzić w niej nie przyczajone w lesie nieuchwytne zło, a szaleństwo jakiemu poddają się jej ukochani matka i ojciec oraz najmłodsze rodzeństwo.

Przez miłośników kina i fanów horroru „The Witch” Roberta Eggersa porównywany jest do słynnego „Antychrysta” Larsa von Triera. Powyższe zestawienie ma sens, jeśli spróbujemy zdefiniować to, o czym oba filmy są, a mianowicie o odwiecznym konflikcie natury z kulturą, świata, z którego człowiek się wywodzi z tym, który nieustannie kreuje, wreszcie o antagonizmie reprezentowanej przez chaos i nieokiełznanie przyrody z cywilizacją, a więc porządkiem. Ale u von Triera mieliśmy do czynienia nie tyle z fabułą, co z filmową łamigłówką po brzegi wypełnioną psychoanalizą, filozofią oraz interstekstualną symboliką. A może nawet zgrywą Wielkiego Hochsztaplera, który napakowawszy swój film tonami mądrości, naśmiewa się z intelektualnych zmagań bojowo nastawionych interpretatorów. „The Witch” to klasyczna opowieść zbudowana z drobiazgowo, a przez to realistycznie nakreślonym światem oraz pełnokrwistymi i wielowymiarowymi bohaterami. Początkowo akcja nie ponosi widza, wydarzenia toczą się leniwie, bo służą pokazaniu przestrzeni, która lada chwila stanie się areną niesamowitego pojedynku. Dzięki powolnemu rozwojowi wypadków twórcy w perfekcyjny, a co za tym idzie naprawdę sugestywny sposób udaje się wykreować filmowe uniwersum oraz wymykające się jednoznacznym interpretacjom zależności między bohaterami. Coraz bardziej gęstą atmosferę oprócz graniczącego z szaleństwem fanatyzmu religijnego kreuje także tajemnicze zagrożenie czyhające na nich w lesie. Do samego końca twórcy trzymają nas w niepewności, co do istoty zagrożenia z jakim borykać się musi siedmioosobowa rodzina.

Intrygujący historyczny rys, dbałość o detal w kreowaniu filmowej przestrzeni, a nade wszystko rozpalająca wyobraźnię tajemnica sprawiają, iż „The Witch” Roberta Eggersa to jeden z najciekawszych horrorów, jaki ostatnimi czasy zawitał do naszych kin. Nie pozostaje mi nic innego, jak gorąco zachęcić do jego obejrzenia, a później, już po seansie, do refleksji nad tym, co widziało się na ekranie. Bo „The Witch” to jeden z tych filmów, których nie da się tak łatwo wyrugować z pamięci.

Screeny

HO, WITCH, THE HO, WITCH, THE HO, WITCH, THE HO, WITCH, THE HO, WITCH, THE HO, WITCH, THE HO, WITCH, THE HO, WITCH, THE HO, WITCH, THE

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ świetnie opowiedziana historia
+ intrygujące niejednoznaczności
+ kapitalnie oddane realia epoki
+ napięcie i niepokój
+ otwarte zakończenie
+ bardzo dobre kreacje aktorskie
+ zdjęcia

Minusy:

- nie zauważyłem

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -