Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:EYES OF CRYSTAL a.k.a Occhi di cristallo

EYES OF CRYSTAL a.k.a Occhi di cristallo

Kryształowe oczy

ocena:7
Rok prod.:2014
Reżyser:Eros Puglielli
Kraj prod.:Włochy
Obsada:Luigi Lo Cascio, Lucía Jiménez, José Ángel Egido, Simón Andreu, Carmelo Gómez, Eusebio Poncela
Autor recenzji:Adach
Ocena autora:7
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

Psychopatyczni mordercy – kochają ich matki i chyba nikt więcej. A ci znani z małego i dużego ekranu? Jeżeli jesteś fanem horroru, to oczekujesz widowiskowego efektu ich ciężkiej pracy. Zapomnijmy o zombiakach, wampirach i innych stworach, które czają się na ofiary w filmowych zakamarkach. W półmroku może chować się człowiek, przesiąknięty złem, wściekły, a może taki, który na chłodno obmyśla zbrodnię i gdy już ją dokona, planuje następną. No dobrze, masz wybór — czy warto być świadkiem — widzieć zabójcę i jego przerażający czyn. Czy może wystarczy oglądać tylko jej końcowy efekt i do ostatnich chwil seansu nie wiedzieć, kto jest mordercą, ale również dlaczego zabija?. W końcu czasem to, co pozostawione wyobraźni może bardziej przerażać. Zyskujesz zagadkę, czyli nie tylko wrażenia wzrokowe i emocje związane z losem bohaterów.

W recenzowanym obrazie twórcy kroczą również trzecią drogą – możliwa jest wizualizacja okrucieństwa zbrodni, ostatniego tchnienia wydanego przez ofiary, ale sam sprawca kryje się w cieniu. Inspektor Giacomo Amaldi zajmuje się rozwikłaniem brutalnego potrójnego zabójstwa – młodych kochanków i podglądającego ich starca. Na miejscu zbrodni sprawca pozostawia szereg śladów, a sposób, w jaki potraktował ofiary, sugeruje policjantom, że to nie jego ostatnie słowo. Amaldi podejmuje się również sprawy stalkingu młodej studentki. Pojawiają się kolejne ciała. Policjanci zauważają, że zabójca w specyficzny sposób okalecza ciała ofiar, usuwa niektóre części ciała i umieszcza w zamian fragmenty dużej lalki. Czy prześladowana studentka ma coś wspólnego z morderstwami? Wydaje się, że odpowiedź na pytanie o tożsamość mordercy zna leżący w szpitalu kolega inspektora Amaldiego i jego partnera.


Eros Puglielli dosyć sprytnie i umiejętnie rozpoczyna obraz, trochę w stylu Hitchcocka – najpierw trzęsienie ziemi, potem napięcie narasta. Reżyser ów efekt uzyskuje przy pomocy trzech scen. W pierwszej pościg za mężczyzną. Kamerzysta stara się dogonić aktorów, obraz się trzęsie. Potem kamera nadal jest w ręku, kiedy jej obiektyw obserwuje zabijanie wiewiórki przy pomocy trucizny w strzykawce. Całość wieńczy wspomniany powyżej mord na trzech osobach. W kolejnych scenach pojawia się prześladowana kobieta, której inspektor Amaldi będzie starał się pomóc, mając jednocześnie zagadkę morderstwa na głowie.

Wspomniane trzy oderwane od siebie sceny to udana próba zaskoczenia widza i jego zdezorientowania – zaintrygowania. To wyprowadzenie różnych wątków, z których być może część połączy się w finale. Twórcy bardzo sprawnie i dynamicznie prowadzą fabułę, opisując kolejne kroki głównych bohaterów za pomocą następnych bardzo brutalnych morderstw, które w słusznej ocenie policji są ze sobą powiązane. Sprawca każdej z ofiar usuwa część ciała, zastępując je odpowiednim fragmentem lalki.

„Kryształowe oczy” ma wiele atutów. Z pewnością należy do nich Luigi Lo Cascio w głównej roli detektywa Amaldiego. Wykreowana przez niego postać to tajemnica. Inteligentny facet, samotnik z problemami. Czy jego przeszłość wpływa na śledztwo? Jego postać intryguje. To on właściwie współkieruje większość wydarzeń, które można zobaczyć na ekranie. Choć nie tylko jego postać jest wielowymiarowa i rozwija się podczas seansu. Mordy i śledztwo to swego rodzaju powstający szkic zabójcy i jego motywacji. Pozostali aktorzy dobrze wspierają te dwie najważniejsze postacie. Twórcy kreślą mroczną historię także ze świetnym wsparciem kamer - operowanie cieniem i mrokiem oraz muzyką, która doskonale współtworzy specyficzny nastrój znany widzowi z filmów giallo. Właściwie nawiązania do stylistki proponowanej Dario Argento jeszcze w poprzednim stuleciu są oczywiste i niezmiernie udane. Zauważymy również pokrewieństwo do „Siedem” Davida Finchera i utrzymanego w podobnym stylu, ale fabularnie bliższym do recenzowanego horroru, „Odkupienia” Russella Mulcahy’ego. Podobny jest nie tylko modus operandi, ale także silnie nakreślone zmagania głównego bohatera (detektywa) z przeszłością.

Fabuła w zasadzie jest wiarygodna. Nawet jeżeli znajdziemy jakiś nielogiczny element opowieści, to twórcy, gdyby ich o to zapytać, z pewnością odpowiedzą nam, że tak miało być i chodziło o „zmylenie tropu”. Niestety, to akurat nie do końca dobrze im wyszło. Przypuszczam, że większość widzów wcześniej przewidzi zakończenie pod koniec seansu. To właśnie słaby element obrazu Puglielli’ego. Warto pamiętać, że w przypadku tego horroru, jak i wielu innych filmów, istotne jest nie tylko dotarcie do „stacji końcowej”, ale również sama droga i jej zakręty, która prowadzi do finału. Obraz powstał w 2004 roku i wszyscy miłośnicy giallo zapewne dobrze go znają. Dla fanów wspomnianego dzieła Finchera „Kryształowe oczy” powinny być lekturą obowiązkową.

Screeny

HO, EYES OF CRYSTAL a.k.a Occhi di cristallo HO, EYES OF CRYSTAL a.k.a Occhi di cristallo HO, EYES OF CRYSTAL a.k.a Occhi di cristallo HO, EYES OF CRYSTAL a.k.a Occhi di cristallo HO, EYES OF CRYSTAL a.k.a Occhi di cristallo HO, EYES OF CRYSTAL a.k.a Occhi di cristallo HO, EYES OF CRYSTAL a.k.a Occhi di cristallo HO, EYES OF CRYSTAL a.k.a Occhi di cristallo HO, EYES OF CRYSTAL a.k.a Occhi di cristallo HO, EYES OF CRYSTAL a.k.a Occhi di cristallo HO, EYES OF CRYSTAL a.k.a Occhi di cristallo HO, EYES OF CRYSTAL a.k.a Occhi di cristallo HO, EYES OF CRYSTAL a.k.a Occhi di cristallo

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ scenariusz i intrygująca fabuła
+ zagadka morderstw
+ muzyka
+ Luigi Lo Cascio w głównej roli

Minusy:

- zakończenie

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -