Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:BLACK MIRROR (sezon 2)

BLACK MIRROR (sezon 2)

Czarne lustro, sezon drugi

ocena:8
Rok prod.:2013
Reżyser:Owen Harris, Carl Tibbetts
Kraj prod.:Wielka Brytania
Obsada: Hayley Atwell, Domhnall Gleeson, Lenora Crichlow, Daniel Rigby
Autor recenzji:Mateusz Mnich
Ocena autora:8
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

Na drugi sezon „Black Mirror” fanom miniserialu przyszło czekać aż dwa lata. Po niewiarygodnie dobrym i wymownym pierwszym sezonie oczekiwania były gigantyczne, konwencja serialu przekonała do siebie bowiem miliony wygłodniałych tego typu uniesień fanów, toteż nic dziwnego, że nowe, wydane w 2013 roku odcinki budziły niezwykłe emocje. Twórcy ponownie zaprezentowali odbiorcom jedynie trzy epizody i po raz drugi udowodnili, że produkcja mniejszej liczby odsłon może pozytywnie przełożyć się na jakość wykonania.

Otwarcie drugiego sezonu nie jest może tak gwałtowne, jak w przypadku sezonu poprzedniego, jednak z wystarczającą mocą akcentuje pierwsze takty tej niesamowitej serii. W „Be Right Back” młoda kobieta bardzo szybko traci w wypadku swojego ukochanego. Nie potrafi sobie po tym ułożyć życia, wydaje jej się, że otacza ją kompletna pustka, której nikt ani nic już nigdy nie wypełni. Z propozycją przychodzi siostra głównej bohaterki, która opowiada jej o nowej usłudze internetowej, polegającej na odtworzeniu głosu zmarłej bliskiej osoby na podstawie materiałów wrzucanych przez nią na portale społecznościowe i możliwości symulowania przekonywujących rozmów telefonicznych. Początkowo sceptyczna dziewczyna postanawia spróbować i tak bardzo wciąga ją ta „usługa”, iż szybko decyduje się pójść o krok dalej – ta sama firma, która dostarczała rozmowy ze zmarłymi, oferuje również odtworzenie wyglądu bliskiej osoby w postaci realistycznie wyglądającego robota. Jak przystało na „Black Mirror”, nie będzie to raczej początkiem przyjemnej i pozytywnej przygody.

Drugi odcinek, „White Bear”, wydaje się być epizodem lepiej zrealizowanym od strony technicznej, jednak mniej oryginalnym fabularnie. Bohaterka, która nie potrafi przypomnieć sobie wydarzeń ostatnich dni, budzi się nagle w opuszczonym domostwie. Gdy się z niego wydostaje, okazuje się, że jest obiektem polowania innych ludzi, tzw. myśliwych. Druga grupa ludzi jedynie biernie się temu przygląda, rejestrując to jedyne w swoim rodzaju polowanie telefonami komórkowymi. Dziewczyna nie tylko marzy o tym, aby odkryć, co się z nią wydarzyło i skąd się tam wzięła, musi jednocześnie zawalczyć o przetrwanie. A w mikroświecie, który wydaje się być zaludniony osobami kompletnie wyprutymi z elementarnych uczuć, może być to zadaniem niemal niewykonalnym.

Jamie, komik z trzeciego odcinka zatytułowanego „The Waldo Moment”, nie potrafił nigdy rozwinąć kariery, o której marzył. Skończył jako pracownik komercyjnej stacji telewizyjnej podkładający głos fikcyjnemu rysunkowemu bohaterowi, wulgarnemu i rubasznemu Waldo, uwielbianemu przez Brytyjczyków. Właściciele telewizji, dla której świadczy usługi, postanawiają wkręcić postać Waldo w zamieszanie związane z wyborami do lokalnego samorządu. Waldo ma obnażać zakłamanie kandydatów, zadawać im trudne pytania i przy okazji ośmieszać ich ku uciesze złaknionej sensacji publiki. Jamie, pomimo pierwotnego oporu, zgadza się wziąć udział w tej mało wysublimowanej zabawie, z czasem obserwując, że Waldo staje się marką dalece odbiegającą od pierwotnych założeń. Odcinek ten jest w zasadzie historią wewnętrznej konfrontacji bohatera z niepokojącą ewolucją jedynego, co mu się w życiu udało.

W drugim sezonie „Black Mirror” nie ma raczej aż takiego szoku, do jakiego przyzwyczaiła nas pierwsza odsłona serialu. O ile pierwszy odcinek okazuje się zadowalająco wstrząsający i przejmujący, kolejne odcinki stopniowo, nieznacznie tracą ten urok. Nie roztrwaniają jednak moralizatorskiej funkcji produkcji, która jest jej największą siłą, wciąż dobitnie pokazując, gdzie ludzkość mogłaby się znaleźć za iks lat, zdając się na pędzącą ku nieuniknionej katastrofie technologię i zastępując nią większość aspektów życia, codziennej pracy, a nawet uczuć i emocji. Można również odnieść wrażenie, iż producenci jeszcze bardziej poskąpili ścieżką dźwiękową, kreując napięcie przejmującą ciszą lub „naturalnym” szumem ludzi i miast. Widoczna jest też tendencja polegająca na zwiększaniu liczebności postaci otaczających bohaterów – od zaledwie kilku w „Be Right Back”, przez kilkadziesiąt w „White Bear” po całe tysiące w „The Waldo Moment” – przy jednoczesnym potęgowaniu osamotnienia głównych postaci. Piękny paradoks podparty coraz odważniejszą technologią i coraz śmielszymi wydarzeniami. Szkoda zatem, że pomysły na fabułę odnotowują raczej tendencję spadkową.

Miłośnicy ujmujących zdjęć, pewnej, profesjonalnej pracy kamery oraz sensownej, składnej realizacji na pewno będą zachwyceni tym, co po raz kolejny wyczynia ekipa rejestrująca i montująca. „Black Mirror” to szablonowy przykład tego, jak należy sklejać sceny, jak postępować z filtrami, kadrami i oświetleniem. Nie katuje też widza nadętymi dialogami, ale przedstawia raczej swobodne wypowiedzi, które ostatecznie składają się w wyraziste przesłanie. Mówienie o prostocie i surowości w kontekście prężnie rozwiniętego tła technologicznego może brzmieć podejrzanie, jednak właśnie na prostą formę postawili twórcy – i chwała im za to.

Czy jest czego żałować po obejrzeniu tej krótkiej serii? Raczej nie, może za wyjątkiem kolejnego roku przerwy, który trzymał fanów w napięciu przed emisją trzeciego sezonu. Pomysłowość „Black Mirror” może delikatnie spuściła z tonu, ale gdy pierwszy sezon ustawił poprzeczkę tak niewiarygodnie wysoko, szans na przebicie jego geniuszu prawie nie było. Wciąż jednak „Czarne lustro” pozostaje krzywym zwierciadłem odbijającym obawy Mitchella, Palahniuka, Bradbury’ego, a być może i nas wszystkich – obawy przed utratą resztek człowieczeństwa pod naporem hałasu, metalu i elektroniki, przed uaktualnieniem i tak kulejącego systemu wartości, w wersji elektronicznej.

Screeny

HO, BLACK MIRROR (sezon 2) HO, BLACK MIRROR (sezon 2) HO, BLACK MIRROR (sezon 2) HO, BLACK MIRROR (sezon 2) HO, BLACK MIRROR (sezon 2) HO, BLACK MIRROR (sezon 2)

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ genialna realizacja techniczna
+ fantastyczne zdjęcia
+ prości, nieprzesadzeni bohaterowie
+ niespiesznie prowadzona fabuła

Minusy:

- mniej zaskakujące wątki fabularne niż w pierwszym sezonie

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -