Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:UNDER THE SKIN

UNDER THE SKIN

Pod skórą

ocena:10
Rok prod.:2013
Reżyser:Jonathan Glazer
Kraj prod.:Wielka Brytania / Stany Zjednoczone / Szwajcaria
Obsada: Scarlett Johansson, Jeremy McWilliams, Lynsey Taylor Mackay
Autor recenzji:Justyna Metzger
Ocena autora:10
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

Jonathan Glazer to brytyjski reżyser, mający na swoim koncie teledyski dla UNKLE, Radiohead czy Massive Attack. Doświadczenie przy pracy z wideoklipami ujawniło się w jego trzecim pełnometrażowym obrazie zatytułowanym „Pod skórą”. Ta produkcja stanowi jeden z bardziej intrygujących i wizualnie wysmakowanych filmów grozy/science-fiction ostatnich lat.

Na początku było słowo (pisane). Książka Michela Fabera pod tym samym tytułem to przewrotna, satyryczna powieść poruszająca tematy przemysłowej hodowli zwierząt, eksploatacji środowiska, wielkich korporacji i empatii. Trzecioosobowy narrator towarzyszy Isserley – przybyszce z innej planety – w jej codziennych zajęciach. Autor świetnie dozuje napięcie: na początku nie tylko nie wiemy, że mamy do czynienia z „obcą”, a nawet współczujemy samotnej i oddalonej od rodzinnego miejsca kobiecie... do momentu, w którym okazuje się, że Ziemianie są dla niej bezmyślną hodowlaną zwierzyną.

Film Glazera jest bardzo luźno oparty na książkowym pierwowzorze i pozostawia więcej pytań, niż odpowiedzi. Kamera podąża za główną bohaterką (w tej roli świetna Scarlett Johansson) przemierzającą Szkocję vanem. Niewiele tutaj dialogów, poza krótkimi pogawędkami, które bohaterka ucina sobie z potencjalnymi ofiarami. Glazer obsadził resztę ról naturszczykami, którzy wypadli naturalniej niż niejeden zawodowy aktor. Spora część dialogów była improwizowana i filmowana z ukrytej kamery. Reżyser zrezygnował też z charakteryzacji i zaangażował do roli zdeformowanego mężczyzny Adama Pearsona, który faktycznie cierpi na nerwiakowłókniakowatość. Za rewelacyjną, hipnotyczną muzykę, przypominającą utwory Ligetiego wykorzystane w „Odysei Kosmicznej” Kubricka, odpowiada Mica Levi. Soundtrack jest jednym z mocniejszych punktów „Pod skórą”.

Gdyby plusów było mało, dostajemy jeszcze wysmakowane kadry. Kompozycja jednej z końcowych scen przypomina słynny obraz Caspara Davida Friedricha „Wędrowiec nad morzem mgły”. Sam sposób filmowania kojarzy się z produkcjami Kubricka i Lyncha, a wiele scen ma symboliczny wymiar i przypomina surrealistyczne marzenia senne. Białe pomieszczenie z początku filmu, kuliste światło, zbliżenie ludzkiej soczewki – to wszystko widzieliśmy już w „Odysei Kosmicznej”. Podobnie jak u Lyncha, film Glazera nie straszy hektolitrami krwi, lecz tajemniczą atmosferą i poczuciem, że coś tutaj nie gra. Niepokoi sama Johansson, która ze swoją urodą i brakiem emocji na twarzy zdaje się wręcz wklejona w mglisty szkocki krajobraz z ludźmi o nieatrakcyjnych, pospolitych twarzach.

Skoro mowa o estetyce, ujęcia „likwidowania” ofiar należą do najbardziej sugestywnych i wysmakowanych wizualnie, jakie widziałam w tego typu filmach (choćby pozbawiona dźwięku scena z „czarnego wymiaru” z pływającą skórą). Bezkrwawe ujęcia są jednak niepokojące; musiały zrobić też wrażenie na twórcach serialu “Stranger Things”, którzy w jednym z końcowych odcinków odtworzyli jedną ze scen z „Pod skórą”.

Nie mamy na szczęście do czynienia z historią niczym z „Gatunku” Donaldsona. Bohaterka zmienia się w trakcie trwania filmu, obserwujemy u niej rodzącą się świadomość, empatię, próbę zrozumienia otaczającego ją świata. Mimo że jest drapieżnikiem, ma w sobie ciekawość świata i coś w rodzaju dziecięcej niewinności, czemu daje wyraz w niezręcznym dialogu z potwornie zdeformowanym mężczyzną. Ostatecznie Obca z łowcy przeistacza się w ofiarę.

Choć film spotkał się z wielkim uznaniem krytyków, okazał się finansową klapą i nie pomogła tu nawet magia nazwiska z Hollywood. Jest to z całą pewnością jeden z tych tytułów, które za jakiś czas zyskają etykietkę kultowych. Sposób narracji i niejednoznaczność może zniechęcić tych widzów, którzy wolą mieć podane wszystko na tacy. Jeśli jednak lubicie takie nazwiska jak Kubrick, Von Trier, Lynch, Van Sant – to jest to film dla was.

Screeny

HO, UNDER THE SKIN HO, UNDER THE SKIN HO, UNDER THE SKIN HO, UNDER THE SKIN HO, UNDER THE SKIN HO, UNDER THE SKIN HO, UNDER THE SKIN HO, UNDER THE SKIN

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ niebanalna historia pełna niedopowiedzeń
+ świetne zdjęcia
+ nie mniej świetny soundtrack
+ jedna z najlepszych kreacji Scarlett Johansson
+ niepokojąca atmosfera

Minusy:

- fani gore nie znajdą tu makabry

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -