Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:BEDEVILED

BEDEVILED

Aplik@cja

ocena:4
Rok prod.:2016
Reżyser:Abel Vang, Burlee Vang
Kraj prod.:USA
Obsada: Saxon Sharbino, Mitchell Edwards, Brandon Soo Hoo, Victory Van Tuyl, Carson Boatman, Jordan Essoe
Autor recenzji:Mateusz Morawiec
Ocena autora:4
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

„Bedeviled” jest filmem poruszającym tematykę, obecnego w naszym społeczeństwie uzależnienia od telefonów, mobilnych aplikacji i ogólnie pojętej technologii. Problem ten ukazuje na przykład scena w kawiarni, gdy jeden z bohaterów rzuca pomysł, by wszyscy położyli telefony na stół. Ten kto pierwszy sięgnie po swój, płaci rachunek. Większość z nas ma świadomość, że w dzisiejszych czasach, młodzież przenosi się do cyberświata. Zanikają kontakty międzyludzkie, a życie towarzyskie i naszą wartość, często definiują posty na Facebooku, Instagramie czy Snapchacie. W sieci nie brakuje również niebezpieczeństw. Przykładem niech będzie, zyskująca ostatnio popularność, gra „Blue Whale Challenge”, która już przyczyniła się do okaleczeń wśród dzieci na całym świecie. Internet, cyfryzacja, łatwy dostęp do różnego rodzaju, nie zawsze pozytywnych, treści może być niebezpieczny. Twórcy chcieli zwrócić uwagę, na nierozważne korzystanie przez nastolatków ze smartfonów. Czy jednak poza metaforycznym ukazaniem problemu współczesnego świata, jakim jest coraz większe zatracanie się w „krzemowym życiu”, film ma do zaoferowania coś wartościowego?

Abel i Burlee Vang, reżyserzy, a zarazem scenarzyści i producenci, mają na swoim koncie dwa filmy. Krótkometrażową produkcję „Sentient”, którą osobiście uważam za godną polecenia, oraz właśnie „Bedeviled”. Niestety, rodzeństwo już od pierwszych chwil, serwuje nam znane i sprawdzone schematy, opierając na nich cały film. Nie otrzymujemy nic nowego, ot podążamy bezpiecznymi dla gatunku ścieżkami. Wszystko widzieliśmy już w dziesiątkach innych produkcji, zazwyczaj w lepszym wykonaniu.


Kilka słów o fabule. Grupa przyjaciół, po śmierci dziewczyny jednego z nich, otrzymuje od denatki tajemniczą aplikację, którą bez zastanowienia pobierają na swoje telefony. Bo przecież to normalne, że nasi martwi znajomi wysyłają nam wiadomości, zachęcające do przetestowania nowego oprogramowania. W filmie program okazuje się portalem, wykorzystywanym przez piekielną, złą i okrutną istotę, chcącą pozbawić życia bogu ducha winnych nastolatków.


Tutaj warto wspomnieć o bohaterach, odstających od typowej zbieraniny zazwyczaj spotykanej w slasherach. Nie uświadczymy odważnego mięśniaka, głupawej seks bomby, czy „tego zabawnego gościa”. Czy to dobrze? Niestety wręcz przeciwnie. Może i twórcy odcięli się od utartych schematów, ale w zamian dali nam postaci bezbarwne, z którymi nie sposób się utożsamić. Taka sobie grupa, nic nie znaczących ludzi bez charakterów.


Nastolatki, nawet gdy dowiadują się, że aplikacja jest niebezpieczna i próbuje ich pomordować, nie starają się trzymać razem, czy w jakiś sensowny sposób pomóc sobie nawzajem. Są w tym wszystkim sami. Nie szukają wsparcia wśród dorosłych, znajomych, kogokolwiek. Wygląda to tak, jakby doszli do wniosku, że w sumie na pewno zginą, więc po co zawracać głowę innym? Jeden z nich, goniony przez potwora, upuszcza telefon. Mimo, że właśnie jego smartfon jest wykorzystywany przez zabójcę, wraca po niego. Co chwila jesteśmy świadkami podobnych, bezsensownych zachowań, co mocno przeszkadza podczas seansu.
Antagonista, w zamyśle twórców groteskowo przerażający, wyszedł śmiesznie. Reżyserzy chcieli wzbudzić w widzach uczucie zaszczucia. Bohaterowie nie mają gdzie uciekać, zło wszędzie ich dopadnie – zdaje się krzyczeć film. Wyszło bardzo słabo. "Aplik@cji" daleko do klimatu chociażby „Coś za mną chodzi” - gdzie bezradność i świadomość ciągłego zagrożenia, są cały czas odczuwalne. Mistrzostwem jest śmierć jednego z nastolatków. Wygląda, jakby panowie Vang nagle zorientowali się, że zostało już tylko dwadzieścia minut czasu ekranowego, a wypadałoby jeszcze kogoś zabić. Zero budowania napięcia, wprowadzenia. Po prostu bohater jest w domu i umiera. Zabrakło czasu? Pomysłu?


Od strony technicznej film przedstawia się nieźle. Aktorzy, mimo iż dostali naprawdę słabo napisane postaci, starają się jak mogą, by chociaż trochę je urzeczywistnić – ten aspekt wyszedł naprawdę dobrze. Zdjęcia i montaż są przyzwoite, jednak w odbiorze przeszkadza nadmierna ilość Jump Scares, którą twórcy chcieli chyba nadrobić brak klimatu. Niestety, pojawiają się one w najbardziej przewidywalnych momentach. Charakteryzatorzy przyłożyli się do swojej pracy. Większość strachów prezentuje się nieźle, samym wyglądem potrafiąc wzbudzić uczucie niepokoju. Film ma też swojej chwile. Spore wrażenie zrobiła na mnie scena rozmowy z policjantem - świetnie zmontowana i wyreżyserowana. To jeden z niewielu momentów w całej produkcji, kiedy rzeczywiście poczułem, że bohaterowie mają przechlapane, a zabójca jest niebezpieczny i nie można od niego uciec. Gdyby cały film zrobiono w ten sposób, mógłby naprawdę być wart polecenia.


Reasumując, „Bedeviled” jest przeciętnym slasherem, ze słabo napisanymi postaciami, których śmierć nie za bardzo nas obchodzi. Zdjęcia, montaż, gra aktorska i kilka dobrych scen niestety nie uratują filmu, przed zniknięciem w otchłani podobnych mu, niedopracowanych produkcji. Jednak mimo wszystkich wad, nie nudziłem się podczas seansu. Film, z czystym sumieniem, mogę polecić miłośnikom mordowania na ekranie, chociaż raczej jako pozycję do odhaczenia, niż obowiązkową. Pozostałym odradzam. O wiele lepiej sięgnąć po coś z klasyki gatunku, niż zmarnować czas na przeciętniaka w swojej kategorii.

Screeny

HO, BEDEVILED HO, BEDEVILED HO, BEDEVILED HO, BEDEVILED HO, BEDEVILED HO, BEDEVILED HO, BEDEVILED HO, BEDEVILED

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ charakteryzacja
+ kilka scen jest dobrych
+ film, ogólnie rzecz biorąc, nie nudzi

Minusy:

- słabo odczuwalny klimat grozy
- nadmierna ilość przewidywalnych jump scares
- beznadziejnie napisane postaci i ich bezsensowne zachowania
- główny antagonista!

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -