Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:DIABOLICAL, THE

DIABOLICAL, THE

The Diabolical

ocena:6
Rok prod.:2015
Reżyser:Alistair Legrand
Kraj prod.:USA
Obsada: Ali Larter, Patrick Fischler, Arjun Gupta, Merrin Dungey, Tom Wright
Autor recenzji:Róża Perszon
Ocena autora:6
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

Jest naprawdę niewiele horrorów, które zapisały się w historii science fiction tak spektakularnie jak „Obcy. Ósmy pasażer Nostromo”. Ridley Scott przedstawił monstrum z zaświatów w niezwykle mroczny i widowiskowy sposób, a po roku 1979 wiele filmów zapewne próbowało zbliżyć się do jego geniuszu.

Po premierze tego filmowego klasyka tematyka dotycząca kosmosu – odległego świata, w którym panują zupełnie inne zasady - stała się bardzo popularna. Tak samo jak motyw szalonych naukowców chcących za wszelką cenę doprowadzić swoje (nie zawsze bezpieczne) badania do końca, czy też historie ludzi, którzy zmuszeni są poznać specyfikę nieznanego, w celu jego unicestwienia. Przykład zastosowania tych wątków mamy chociażby w filmie „Coś” John’a Carpenter’a, zrealizowanego na parę lat po premierze kultowego „Obcego”. Ten film również działa na widzów. Ukazuje postacie w podobnej sytuacji, w jakiej Ridley stawia swoich bohaterów – świetnie przy tym dozując poczucie niebezpieczeństwa i grozy. Szybko można zauważyć, że powstał swego rodzaju model, który znajduje zastosowanie w filmach tego typu. Czy jednak model ten za każdym razem działa? Czy w związku z wielkim zainteresowaniem dalszą karierą Scotta, inne filmy z tego gatunku będą cieszyć się podobną popularnością?

Niestety nie jest tak w każdym przypadku. Przekonałam się o tym po obejrzeniu debiutu Alisaira Legranda i Luke’a Harvisa – „The Diabolical” (polskie tłumaczenie to „Diaboliczny prześladowca”). Film przedstawia historię samotnej matki mieszkającej z dwójką dzieci. Każde z nich ma swoje problemy. Matka Madison, którą gra Ali Larter (postać dobrze znana z filmów takich jak „Oszukać przeznaczenie” czy „Resident Evil”), boryka się z kłopotami finansowymi. Jej starszy syn, Jackob, miewa problem z agresją i napadami szału, a najmłodszej córce, Haley, zdarza się rozmawiać z postacią nawiedzającą ich dom. Postać ta pojawia się w najmniej oczekiwanych momentach, zakłócając tym samym spokój rodziny. Z pomocą przychodzi im zaprzyjaźniony fizyk, który zafascynowany zjawą, chce odkryć jej tajemnice. Rezultaty śledztwa są przerażające.

Jako pierwszy zwrócił moją uwagę fakt, że w klasycznych filmach ghost story, ekipa „wykrywająca duchy” pojawia się na końcu filmu, albo – nawet jeżeli pojawia się już w połowie – to jej motyw zostaje utrzymany do końca historii. Najczęściej wspólnie z rodziną odkrywają oni tajemnice i odpędzają złe moce. W filmie „Diabolical” jest zupełnie inaczej. Już pierwsze sceny ukazują nam bezradną kobietę, której nawet ekipa do „wykrywania duchów” nie jest w stanie pomóc. Nie trudno zauważyć – już w pierwszych scenach filmu – że w momencie, kiedy klasyczny film o duchach powinien się skończyć, ten dopiero się zaczyna. Pokazuje nam dalszą część historii, w której wydawałoby się, że nikt i nic nie jest w stanie uwolnić kobiety i jej rodziny z opresji. Przychylnie spojrzałam na to narracyjne rozwiązanie w oczekiwaniu na dalsze niespodzianki.

Rozczarowałam się jednak pierwszą częścią filmu, w której brakowało przede wszystkim dynamiki. Fabularnie niestety też ciężko było mi „wejść” w tę historię. Z początku nie widziałam dużego związku pomiędzy codziennym życiem bohaterów, a potworem, który ich nawiedza. Zdawałoby się, że jedyne co łączy te dwie historie, to wspólny dom. Jednym z powodów takiego, a nie innego odczucia z mojej strony, było zapewne zastosowanie długich ujęć, skromnej ilości cięć montażowych i pojawienie się bardzo płynnej, zdawałoby się lewitującej kamery. Wydaje mi się, że takie zabiegi nie sprawdzą się w horrorach, w których wymagana jest jednak dynamika i ekspresja. Trzymałam się tego zdania dopóki nie zobaczyłam pierwszych scen, w których wraz z oślepiającym blaskiem wyłania się postać z zaświatów. Tam spowolnione tempo i ograniczone cięcia spełniły swoją rolę i w zupełnie inny sposób przedstawiły panikę głównych postaci.

Drugą część filmu ogląda się z ogromnym zainteresowaniem – fabuła się komplikuje z minuty na minutę, a sam potwór nabiera większego znaczenia i tym samym zwiększa się jego rola, nieograniczona już tylko do wyskakiwania znienacka z różnych dziwnych miejsc. Pojawia się nawet swego rodzaju twist fabularny, który poprawia jakość odbioru filmu. Świetnie też prezentuje się kontrast pomiędzy dynamiczną akcją i spowolnionymi scenami, o których pisałam już wcześniej. Daje to zupełnie inny wymiar strachu, niezbyt często wykorzystywany w konwencjonalnych filmach tego gatunku. Widać, że reżyser w trochę bardziej oryginalny sposób operuje środkami wyrazu co ma swoje plusy.

Co do samej postaci naszego obcego – nie mam większych zastrzeżeń. Może z wyjątkiem tego, że jego niematerialność w pierwszych scenach (był przezroczysty i walka z nim wydawała się bezsensowna), nie wyszła realizatorom zbyt dobrze. Muszę jednak przyznać, że sceny, w których postać ta jest w zasadzie obdarta ze skóry, wyszły naturalistycznie i patrzyło się a nie z wyraźnym przerażeniem i zainteresowaniem.

Ocena tego filmu nie jest jednoznaczna. Zachęcona główną postacią, a w zasadzie odtwórczynią tej roli – Ali Larter, skusiłam się na ten film. Po jego obejrzeniu mam niestety mieszane uczucia. Nie jest to typowy horror science-fiction, ale raczej film grozy połączy z elementami, które fantastyka bardzo w sobie ceni. Często korzystano z zagadnień dotyczących zaświatów i teleportacji w czasie. Pomimo pewnych nieścisłości na początku seansu, całość oglądało się nie najgorzej, biorąc pod uwagę, że film nabrał rozpędu i odrobinę się pokomplikował. Z pewnością mógł wypaść lepiej na tle innych z tego nurtu, gdyby reżyser nie eksperymentował tak na poziomie scenariusza i warstwy artystycznej. Nie mniej jednak wiele z tych rozwiązań przypadło mi do gustu. Wszystko co niekonwencjonalne jest na swój sposób ciekawe a dodatkowo dzięki dobrej obsadzie i charakteryzacji „obcego” zapewniłam sobie ciekawy seans, który mam nadzieje spodoba się szerokiemu gronu widzów.

Screeny

HO, DIABOLICAL, THE HO, DIABOLICAL, THE HO, DIABOLICAL, THE HO, DIABOLICAL, THE

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ główna postać kobieca
+ efekty specjalne (w tym postać obcego)

Minusy:

- niezupełnie jasne zakończenie
- brak dynamiki
- brak logiki wielu scen
- problem z ciągłością

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -