Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:MUMMY, THE

MUMMY, THE

Mumia

ocena:5
Rok prod.:1959
Reżyser:Terence Fisher
Kraj prod.:Wielka Brytania
Obsada:Christopher Lee, Peter Cushing, Eddie Byrne
Autor recenzji:Krzysztof Kołacki
Ocena autora:5
Ocena użytkowników:6.8
Głosów:10
Inne oceny redakcji:
bufik - 6

Oto jedno ze sztandarowych dzieł wytwórni Hammer. Kultowi aktorzy (Cushing, Lee), legendarny reżyser (autor m.in. Przekleństwa Frankensteina" i "Draculi - księcia ciemności") i klimat staroświeckiego kina grozy. Hammerowskie horrory nie były w żadnym wypadku progresywne, uzupełniały po prostu klasyczne pozycje Universalu o elementy makabry. Dziś filmy seryjnie produkowane w tej brytyjskiej wytwórni mają wartość czysto historyczną.

Grupa brytyjskich archeologów odkrywa grobowiec księżniczki Ananki, kapłanki boga Karnaka. Łamią święte pieczęcie i nieumyślnie czytają Księgę Umarłych. Nikt nie bierze serio legendy wg której grobowca Ananki strzeże jej zmumifikowany za życia fanatyczny wielbiciel, Karis. Ma on obowiązek zabić każdego, kto dokona profanacji grobu księżniczki. Archeolodzy, którzy brali udział w ekspedycji, giną po kolei w dość dziwnych okolicznościach. Kilka osób zgłasza, iż widziało żywą mumię. Nikt im nie wierzy. A tymczasem w pobliżu wykopalisk mieszka pewien bardzo tradycyjny Egipcjanin ( w tej roli Christopher Lee)...

Klasyczne brytyjskie kino grozy z końca lat 50. zestarzało się niemiłosiernie. Oczywiście są to stylowe, eleganckie horrory w świetnej obsadzie (Cushing, Lee) i z dyskretnym, angielskim humorem. Niemniej emocje podczas seansu są raczej znikome. Gotycka sceneria nie implikuje nastroju grozy, również tak typowy horrorów lat 50. epilog raczej śmieszy niż wzrusza czy sprawia emocjonalną satysfakcję. Dziś widać wyraźnie wpływ tak "Frankensteina", jak i "King Konga", co tym bardziej każe uznać "Mumię" za film wybitnie regresywny.

Nie ulega wątpliwości, że jest to dzieło komercyjne, nie mające ambicji gloryfikowania lub negowania relatywizmu kulturowego, głoszenia chwały naszej cywilizacji, bądź jej odrzucenia. Jeśli poprzez zabawnie brzmiące dialogi twórcy chcieli nas skłonić do poszanowania innych kultur, to po latach widz nie jest tego w stanie dostrzec. Oczywiście, pyszne kreacje (jak zwykle) stworzyli Christopher Lee i Peter Cushing, ale ich postacie są tylko bohaterami stosunkowo błahej, raczej sztampowej opowieści, którą karmiło nas przed "Mumią" tysiące twórców opowieści niesamowitych. Odnieść można wrażenie, że od czasu opowiadań Edgara Allana Poe nic się nie zmieniło i ludzie ciągle oczekują tego samego. Jednak "Mumia" sprawia wrażenie ersatzu - wtórnego produktu bazującego na starych recepturach, będącego jednak bladą kopią starego wzoru. Mimo to "Mumia", podobnie jak inne stare horrory, posiada wiele uroku tak charakterystycznego dla klasycznego brytyjskiego kina grozy z lat 50.

Screeny

HO, MUMMY, THE HO, MUMMY, THE HO, MUMMY, THE HO, MUMMY, THE

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ obsada (Lee, Cushing)
+ stylowe aktorstwo
+ troszkę brytyjskiego humory
+ legendarny reżyser
+ urok starego kina grozy

Minusy:

- zdecydowanie "trąci myszką"
- niezamierzenie śmieszne dialogi
- zero progresji, wręcz regres w historii gatunku
- produkt stricte komercyjny, bez żadnych ambicji artystycznych
- chyba tylko dla fanatyków produkcji wytwórni Hammer

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -