Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:COOTIES

COOTIES

Szkolna zaraza

ocena:5
Rok prod.:2014
Reżyser:Jonathan Milott, Cary Murnion
Kraj prod.:USA
Obsada: Elijah Wood, Rainn Wilson, Alison Pill, Jorge Garcia
Autor recenzji:Justyna Metzger
Ocena autora:5
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

Pamiętacie taką niezbyt mądrą zabawę z czasów wczesnych klas podstawówki zwaną “syfem” (a w Stanach cooties czyli wszami)? Był to rodzaj berka, w którym dotknięta osoba została zarażona “chorobą” i musiała się jej pozbyć poprzez dotknięcie innego dziecka. Do uroków dzieciństwa należały nie tylko głupie podwórkowe zabawy, o czym w niezbyt przyjemny sposób przekonał się na swojej skórze Clint (Elijah Wood), nauczyciel odbywający zastępstwo w szkole podstawowej i główny bohater “Cooties”.

Od czasów kiedy Shirley Temple czarowała widzów swoimi blond loczkami wiele zmieniło się w kwestii uśmiercania dzieci na ekranie i potretowania ich jako czarne charaktery. Twórcy niezależnej produkcji “Cooties” poszli na całość, serwując widzom bandę rozwydrzonych bachorów, które były już wystarczająco irytujące jeszcze przed przemianą w zombie. Kiedy niespełniony pisarz Clint Hadson udaje się odbębnić zastępstwo dla czwartoklasistów za nieobecnego nauczyciela, nie ma jeszcze pojęcia, że jego dzień zamieni się w absolutny koszmar. Podopieczni są w przeważającej części bandą rozpuszczonych, ordynarnych dzieciaków z którymi główny bohater zupełnie sobie nie radzi. Clint natyka się w szkole na swoją dawną miłość Lucy, obecnie umawiającą się z niezbyt rozgarniętym WF-istą (w tej roli dosyć zaskakujący Rainn Wilson znany z The Office). Niestety to nie koniec nieszczęść. W klasie Clinta znajduje się uczennica, która po spożyciu fastfoodowego kurczaka z GMO zaraziła się wirusem przemieniającym małoletnie ofiary w oszalałe zombie. Reszty można się domyślić. Do walki z krwiożerczymi dzieciakami stanie gromada bardzo stereotypowych bohaterów: nerd, ślicznotka w typie cheerleaderki, osiłek WF-ista, genialny naukowiec-amator, irytująca nauczycielka z obsesją na punkcie wykorzystywania seksualnego. I właściwie od tej pory nie czeka was nic wybitnie interesującego.

Chociaż “Cooties” wpisuje się w nurt komedii-horrorów, niestety nie jest ani wybitnie zabawnym, ani szczególnie strasznym filmem. Po dosyć obiecującym początku spodziewamy się satyry na przemysłową produkcję mięsa, bezstresowe (lub właściwie żadne) wychowanie czy wykpienie pewnych stereotypów. Twórcy serwują widzom żarty na bardzo nierównym poziomie: czasem jest zabawnie, czasem wulgarnie, innym razem słyszymy potworne suchary.

Film nie zachwyca także jako horror. Przy tej ilości humoru dość niskich lotów, produkcja aż prosi się o krew, ropę i gluty jak w “Martwicy Mózgu”. Tymczasem makabry nie ma przesadnie dużo, a i charakteryzacja dzieci-zombiaków pozostawia momentami wiele do życzenia. Większość podopiecznych Clinta tak irytuje od samego początku filmu, że z niecierpliwością czekamy aż zaczną ginąć. Szkoda niewykorzystanego potencjału, bo “Cooties” mogło być czymś więcej niż produkcją, którą ogląda się w środku tygodnia na laptopie z braku pomysłu na lepszy film.

Screeny

HO, COOTIES HO, COOTIES HO, COOTIES HO, COOTIES HO, COOTIES

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ momentami zabawny
+ pomysł

Minusy:

- przewidywalny
- poziom żartów
- nie jest straszny

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -