Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:GOOD SON, THE

GOOD SON, THE

Synalek

ocena:8
Rok prod.:1993
Reżyser:Joseph Ruben
Kraj prod.:USA
Obsada: Macaulay Culkin, Elijah Wood, Wendy Crewson, David Morse, Jacqueline Brookes
Autor recenzji:Mateusz Morawiec
Ocena autora:8
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

Jako fani horroru, niejednokrotnie stykaliśmy się z wizerunkiem bezwzględnego mordercy. Poczynając od milczącego Michaela Myersa, przechodząc przez Hannibala Lectera, a kończąc na groteskowym Freedym Krugerze, wszyscy oni są ikoną, swojego rodzaju symbolem niebezpieczeństwa, szaleństwa, psychozy. Co jednak by było, gdyby miast wyrafinowanego psychopaty, w roli mordercy osadzić sympatycznego dzieciaka, którego ponadto miliony odbiorców znają z wesołego kina familijnego. Czy taki zabieg miałby rację bytu? Okazuje się że tak.

Choć tytuł filmu "Synalek" może sugerować opowieść przeznaczoną do oglądania w rodzinnym gronie, to konwencja filmu jest całkowicie odmienna. Oto otrzymujemy historię chłopca, który po śmierci matki wprowadza się na jakiś czas do domu wujostwa, by jego ojciec mógł załatwić kilka swoich spraw. Tam stopniowo odkrywa, że jego kuzyn nie jest zwykłym dzieckiem, a szalonym psychopatą, gotowym zabić by tylko postawić na swoim. Wbrew pozorom nie jest to spoiler. Nawet jeżeli ktoś o filmie nie słyszał, to już na samym początku reżyser daje nam wyraźne sygnały co do kierunku rozwoju fabuły i nie jest to wada produkcji, ale o tym za chwilę.


W filmie ważną rolę ogrywają trzy postacie. Mark, grany przez Elijaha Wood, osierocony przez matkę, stara się uporać z własnymi problemami, jednocześnie będąc coraz bardziej przerażony zachowaniem swojego kuzyna. Henry, nasz mały psychopata, w którego rolę wcielił się Macaulay Culkin, by za fasadą niewinności i uśmiechów skryć przegniłego do szpiku kości, myślącego tylko o sobie bydlaka. No i jest jeszcze Susan, matka Henrego, która pogrążona we własnej rozpaczy po utracie młodszego dziecka, tłumiąc swoje wewnętrzne rozdarcie, stara się pomóc Markowi wyjść z dołka w którym znalazł się po śmierci matki. Jej rolę odegrała Wendy Crewson i trzeba przyznać, że cała trójka poradziła sobie znakomicie. Role drugoplanowe też wypadają nieźle, lecz mimo iż postaci jest więcej, tak naprawdę cała historia rozgrywa się wokół zrozpaczonej matki i dwóch dzieciaków, z których jeden jest synonimem czystego zła, drugi znów jego przeciwnością. Tak, reżyser bardzo wyraźnie zarysował granicę między dwoma sprzecznymi charakterami chłopców. Nie ma tutaj miejsca na żadne odcienie szarości, dostajemy pozytywnego i negatywnego bohatera, a różnice między nimi są ukazane czarno na białym. Pozostałe postacie stanowią jedynie tło.


Tutaj warto wspomnieć jeszcze o przemianie jaką przechodzi Henry. Z początku widzimy go jako niesfornego dzieciaka, rozbijającego okna kamieniami i na złość rodzicom palącego papierosy. Jednak z biegiem czasu ukazuje nam coraz wyraźniej swą mroczniejszą naturę. Jego pomysły zaczynają stanowić realne zagrożenie dla otoczenia, a Mark usiłując go powstrzymać, sam siebie naraża na śmiertelne niebezpieczeństwo. Jak wspominałem, reżyser Joseph Ruben, mający na swoim koncie sporo przeciętnych filmów między którymi ulokowały się dwie, może trzy perełki, od samego początku daje nam do zrozumienia, że z Henrym coś jest nie tak. Mimo iż domyślamy się w którą stronę zmierza cała historia, film cały czas trzyma w napięciu, a widz siedzi jak na szpilkach czekając, co jeszcze wymyśli mały diabeł. Zza zasłony uśmiechniętego i sympatycznego dzieciaka, powoli acz nieubłaganie wyłania się potwór, samolubny, dbający jedynie o siebie drań, gotów zabić by spełnić swoje zachcianki. Ponadto jego rodzice nie dają wiary temu, co o ich ukochanym synu mów Mark, bagatelizując wszelkie sygnały narastającego niebezpieczeństwa. Sam Henry będąc inteligentnym dzieciakiem, wykorzystuje każdą nadarzającą się okazję, do przekonania swoich opiekunów, iż z nim wszystko jest w porządku i to Mark ma nie po kolei w głowie.


Muzyka pasuje do klimatu filmu i pozwala jeszcze bardziej zagłębić się w świat bohaterów. Nie uświadczymy w niej fajerwerków, czy podniosłych tonów, ale idealnie oddaje atmosferę panującą w zimowych, północno-wschodnich zakątkach Stanów. Zdjęcia są ładne, zimowe i jesienne krajobrazy potrafią wywołać uczucie nostalgii i melancholii, dzięki nim udziela nam się smutek głównego bohatera. Montażyści i zdjęciowy bardzo sprawnie posługują się znanymi narzędziami, by wywrzeć na widzu konkretne emocje obojętnie czy chodzi o strach, czy też smutek.


Film „Synalek” jest świetnym thrillerem z kilkoma elementami horroru. Trzyma w napięciu i umiejętnie je dawkując, sprawia, że cały czas ogląda się go z zainteresowaniem. Postacie Henrego i Marka są zagrane genialnie i mała, niewinna wojna między dzieciakami, powoli przeobrażająca się w niebezpieczną dla jednego z nich grę, została ukazana w ciekawy i poruszający sposób. Wykorzystanie małoletniej postaci do tak kontrowersyjnej roli jaką Macaulay Culkin odegrał w tym filmie nie jest proste. Bardzo łatwo otrzeć się o sztampowość lub przerysować ją do granic, sprawiając że stanie się skrajnie nierealistyczna. Joseph Ruben świetnie wykreował i zrealizował pomysł na naprawdę dobry, nieprzesadzony film o dzieciaku, z którym nikt o zdrowych zmysłach, nie chciałby mieć nic wspólnego. Polecam ten film z czystym sumieniem, a sam na pewno jeszcze nie raz do niego wrócę.

Screeny

HO, GOOD SON, THE HO, GOOD SON, THE HO, GOOD SON, THE HO, GOOD SON, THE HO, GOOD SON, THE HO, GOOD SON, THE HO, GOOD SON, THE HO, GOOD SON, THE

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ dobrze uchwycony, melancholijny klimat
+ świetnie wykreowane postacie chłopców
+ trzyma w napięciu
+ realistyczne przedstawienie niebezpiecznego, psychopatycznego dziecka

Minusy:

- spłycenie roli bohaterów drugoplanowych (równie dobrze mogło by ich nie być)
- mimo wszystko przewidywalny

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -