Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:CROOKED MAN, THE

CROOKED MAN, THE

Krępulec

ocena:1
Rok prod.:2016
Reżyser:Jesse Holland
Kraj prod.:USA
Obsada:Angelique Rivera, Cameron Job, Reilly Stith, Michael J. White, Brianne Tju, Alexis Winnkins
Autor recenzji:Maciej Jędrejko
Ocena autora:1
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

Choć w dobie dzisiejszych czasów można by w jakiś sposób zwolnić twórców horroru od braku oryginalności lub prób odświeżenia gatunku, nie można się jednak godzić na brak kompetencji. Wielokrotnie miałem okazję oglądać filmy, które pomimo wielu wad czy niewielkich środków finansowych, starały się, by widz mógł poczuć, że obcuje z kulturą strachu. Pan Jesse Holand wraz ze swoim ubiegłorocznym The Crooked Man stanowi świetny dowód na to, że w dzisiejszych czasach miłośnicy makabry są traktowani jak osoby niespełna rozumu bądź ślepe na to, co dzieje się na ekranie.

Historia rozpoczyna się od piżamowego przyjęcia, gdzie grupa dziewczynek, pozostawiona jedynie pod opieką nastoletniej niani, postanawia sprawdzić legendę o Krępulcu. Odśpiewanie magicznej piosenki początkowo nie wydaje się zgubne. Demon pojawia się, mordując jedną z dziewcząt, a całą winą zostaje obarczona Olivia. Po sześciu latach spędzonych na leczeniu przebytej traumy, bohaterka wraca do swojej rodzinnej miejscowości, by poukładać własne życie na nowo. Dość szybko przekonuje się, że mieszkańcy nie zapomnieli o tym, co wydarzyło się w przeszłości. Okazuje się, że kiedyś wypowiedziana klątwa również odzyskała moc.

Obraz Jessego Hollanda to naprawdę beznadziejna próba zrobienia horroru. Tak, moi drodzy, napisałem próba, bo to, co zobaczymy na ekranie, ciężko nazwać filmem. Nie chodzi tu wcale o niski budżet, który niejednokrotnie obniża ocenę telewizyjnych produkcji bądź ogranicza możliwości twórcy do jak najlepszego przedstawienia swojej opowieści. Z marszu można wymienić przynajmniej dziesięć dobrych produkcji dla małego ekranu, które swoim poziomem dorównują niektórym dziełom gatunku. W przypadku The Crooked Man nie zgadza się dosłownie wszystko. Mnie najmocniej w oczy uderzyły dwie rzeczy. Po pierwsze, gra aktor-ska Angelique Rivery, jak i postać Olivii, w której została obsadzona. Główna bohaterka jest nie tylko maksymalnie przerysowaną nastolatką z problemami (ok, jej trauma może po części tłumaczyć niektóre zastanawiające zachowania), ale i niemożliwie trudną do polubienia. Chciałoby się rzec, że dziewczyna odgrywana przez Rivere postępuje nielogicznie. Należy jednak powiedzieć, że czasami jest po prostu idiotką (co również może tłumaczyć żenujące reakcje). Nie podaję żadnych konkretnych przykładów, bo ta postać została praktycznie skopana od początku do końca. Idealny antybohater.

Choć pozostała część obsady nie wybija się ponad przeciętną, to trzeba przyznać, że poziom niesmaku przeznaczony na poziom gry aktorskiej został wyczerpany przez wcześniej opisaną bohaterkę. Skupmy się jednak na drugim i chyba najważniejszym minusie The Crooked Man, pozostali fantastyczni bohaterowie przewiną się w tle - to rzecz jasna fabuła, która nie dość, że jest praktycznie rzecz biorąc liniowa, to na dodatek pozbawiona logiki. Kolejno odkrywane fakty dotyczące tytułowego Krępulca są niezwykle naciągane, praktycznie gołe od emocji czy jakiegokolwiek napięcia. Pomimo rosnącego zagrożenia, główna para, Olivia wraz z posterunkowym Palmerem (tak, dobrze myślicie), w dość słaby sposób reaguje na całą sytuację. Rzekł-bym, że nawet w spotkaniach z potworem bohaterowie niezbyt zdają sprawę z tego, co tutaj się dzieje. Innym ciekawym przykładem może być jedna z kluczowych postaci, czyli Milo. Pozwolę sobie jednak zostawić Was w niepewności i zainteresowanych odsyłam do filmu. Podejrzewam, że każdy doceni pomysłowość i poczucie humoru scenarzysty. Być może to jedyny powód, by obejrzeć film autorstwa Holanda?

To, co jeszcze uderza miłośnika horroru, to atmosfera. W tym przypadku jej brak. The Crooked Man został całkowicie obnażony z elementów grozy, co rzutuje na odbiorze. Napięcie, a raczej jego brak, skazuje widza na nudę i zażenowanie. Pomimo wspomnianej już słabej gry aktorskiej i dziurawej fabuły, reżyser nawet nie postarał się, by w jakiś sposób wywołać strach u widza. Postać Krępulca i towarzyszące mu efekty wołają o pomoc, muzyka jest totalnie nieobecna, a sceny morderstw aż proszą się o zapomnienie. Minusy można mnożyć w nieskończoność, ich lista jest na tyle długa, iż wyciągnięcie ich wszystkich na wierzch zajęłoby wieczność.

Myślę, że dalsze udowadnianie niezmiernie niskiego poziomu filmu The Crooked Man jest zbędne. Obraz w reżyserii Jessego Hollanda można śmiało potraktować jako świetną odskocz-nie dla zmęczonego mózgu lub typowego „pożeracza” wolnego (i niepotrzebnego) czasu. Zachęcam wszystkich tych, którzy chcą przekonać się, jak w prosty sposób można zrobić film aspirujący do miana horroru i w perfekcyjny sposób nie wywiązać się z tego zadania.

Screeny

HO, CROOKED MAN, THE HO, CROOKED MAN, THE HO, CROOKED MAN, THE

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ brak

Minusy:

- cała reszta

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -