Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:SHALLOWS, THE

SHALLOWS, THE

183 metry strachu

ocena:5
Rok prod.:2016
Reżyser:Jaume Collet-Serra
Kraj prod.:USA
Obsada:Blake Lively, Óscar Jaenada, Angelo Josue Lozano Corzo
Autor recenzji:Justyna Metzger
Ocena autora:5
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

Słońce, palmy, piękna tropikalna plaża, woda w odcieniu turkusu. Czego potrzeba do jeszcze do szczęścia? Miłośnik horroru dorzuciłby do powyższej listy jednego opasłego rekina i kilku niefortunnych surferów.

Studentka medycyny, Nancy Adams, stoi przed trudnym życiowym wyborem: nie jest przekonana, czy chce kontynuować naukę. Wątpliwości pojawiły się, gdy matka głównej bohaterki zmarła na raka. Nancy wybiera się samotnie na meksykańska plażę, którą jej rodzicielka odwiedziła będąc z nią w ciąży. Piękną studentkę na miejsce podrzuca uczynny miejscowy. Samotna plaża nie jest jednak aż tak samotna. Pojawia się na niej dwóch lokalnych surferów, a po całym dniu beztroskiej zabawy na falach do naszej trójki dołącza jeden nieproszony gość - wielki żarłacz biały.

Film Collect-Serra potrafi razić swoją irracjonalnością. Motyw życiowych rozterek Nancy jest tak banalny i ckliwy, jak i nic nie wnoszący do fabuły. Dziewczyna udaje się na niestrzeżoną, odludną plażę uprawiać ryzykowny sport sama jak palec. Rekin mógłby być jej najmniejszym zmartwieniem, biorąc pod uwagę bardziej realistyczne problemy, takie jak złapanie skurczu w wodzie, złodzieje na plaży, albo co gorsza - podpici amatorzy samotnie podróżujących blondynek. Agresywny żarłacz też niewiele wspólnego ma z rekinami z podręczników biologii. Uparcie chce dopaść naszą heroinę, mimo że w wodzie nieopodal unosi się truchło wieloryba. Kto oglądał jakikolwiek program przyrodniczy o życiu w oceanach, ten wie że rekiny są inteligentne, szybkie i mają niesamowity refleks. Tymczasem wielki ludojad w finałowej scenie daje się wykiwać jak głupiutka postać z kreskówki dla dzieci. Chociaż w zatoce występują fale, ani wieloryb, ani deska surfingowa nie ruszają z miejsca… i tak przykłady można by mnożyć pewnie bez końca.

Mimo wszystkich absurdów, „183 metry strachu” spotkały się z uznaniem widzów i przyniosły twórcom spore zyski. Największym plusem tego obrazu są piękne ujęcia wody - brakuje tylko w tle głosu Davida Attenborough opowiadającego o życiu w oceanie. Obsadzenie Blake Lively w roli Nancy było trafnym wyborem. Do tego towarzyszy jej urocza tresowana mewa w roli...Stevena Seagulla (tak, to był prawdziwy ptak).

Jeśli przymkniemy oczy na niektóre dziury w scenariuszu, to dostaniemy dynamiczny, zgrabnie zrealizowany film w którym od czasu do czasu poleje się krew. Nie ma co się jednak oszukiwać: to seans z gatunku tych, po których nic nie zapada w pamięci.

Screeny

HO, SHALLOWS, THE HO, SHALLOWS, THE HO, SHALLOWS, THE HO, SHALLOWS, THE HO, SHALLOWS, THE

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ piękne zdjęcia i dynamiczne ujęcia
+ Steven Seagull
+ nie dłuży się

Minusy:

- raczej thriller, niż horror
- banalny wątek rozterek głównej bohaterki
- sporo nielogiczności
- mogło być bardziej krwawo

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -