Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:IT’S ALIVE (2009)

IT’S ALIVE (2009)

To żyje

ocena:1
Rok prod.:2009
Reżyser:Josef Rusnak
Kraj prod.:USA
Obsada: Bijou Phillips, James Murray, Raphaël Coleman
Autor recenzji:Justyna Metzger
Ocena autora:1
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

Twórcy horrorów kochają recyklingować starsze czy też stworzone przez kolegów z innej strony globu dzieła. Rezultaty czasami powalają jedynie swoją nijakością. Potrzeba jednak nie lada talentu, aby z kampowego klasyka z 1974 roku zrobić tak fatalny remake jak “To żyje” Josefa Rusnaka. Sam twórca oryginału, Larry Cohen, odradza oglądanie nowej wersji filmu.

Ciężarna studentka Lenore opuszcza mury uczelni, aby zamieszkać ze swoim partnerem - architektem Frankiem - i przygotować się do bycia pełnoetatową mamą. Przyszli rodzice wprowadzają się do domu w okolicy, w której - jak w powiedzeniu - nawet asfalt zwijają na noc (Nowy Meksyk udaje...Bułgaria!). Krótko po przeprowadzce, Lenore dopadają ogromne boleści, więc Frank zabiera ją w pośpiechu do szpitala. Na miejscu czeka ich spora (w dosłownym sensie) niespodzianka: badanie wykazało, że płód w przeciągu minionego miesiąca urósł dwukrotnie i Lenore musi natychmiast iść pod nóż. Jeśli był jakiś promyk nadziei, że z tej produkcji coś będzie, to zgasł w momencie, w którym na świat przyszedł demoniczny Daniel.

W “To żyje” złe jest absolutnie wszystko, więc może zajmę się poszczególnymi elementami po kolei. Po pierwsze: aktorzy. Bijou Phillips grająca Lenore to urodziwa, filigranowa blondynka obdarzona dziecinnym, drażniącym głosem. W “To żyje” za dużo życia w niej niestety nie ma, a do tego najwyraźniej nie robi na niej wrażenia fakt, że wydała na świat mutanta-mordercę. Największym kawałem drewna jest jednak James Murray (filmowy mąż, Frank), który wypowiada swoje kwestie jakby czytał je z kartki i jest zupełnie niewiarygodny w roli młodego ojca. W szpitalu wydaje się być mniej więcej tak przejęty jakby podlewał paprotki na balkonie, a potem nie robi się ani trochę lepiej.
Po drugie: dziecko, którego prawie nie widzimy na ekranie, a kiedy już pojawia się w swojej demonicznej formie, to razi tanim CGI i nie umywa się do potworka z oryginału. Daniela możemy podziwiać między innymi w scenie cesarskiego cięcia, kiedy masakruje lekarzy. Ciężko nie wybuchnąć śmiechem wyobrażając sobie czterokilowego noworodka wirującego jak Diabeł Tasmański. Jeśli dorzucić do tego fakt, że osesek-morderca swoje moce zyskał najwyraźniej w wyniku nieudanej aborcji, to na liczniku absurdów zaczyna brakować skali.
Po trzecie: głupota całej historii i nielogiczności. Mamy tutaj matkę tuż po cesarce zacierającą jak gdyby nigdy nic ślady po krwiożerczym pierworodnym, nierozgarniętych policjantów pojawiających się bez nakazu, absurdalne sesje z psychiatrą, oraz męża, który nie zauważyłby że coś dziwnego się dzieje nawet gdyby UFO wylądowało na podjeździe jego domu. Do tego nieznośny patos i brak elementów humorystycznych, które mogłyby uratować tę historię czynią “To żyje” kompletnie niestrawną produkcją. Nie muszę dodawać, że film nie jest straszny.

Czy jest jakiś powód by oglądać to dzieło? Można przekonać się, jak nie należy kręcić przeróbek albo po prostu pośmiać z filmu Rusnaka, ale tylko pod warunkiem że naprawdę macie zbyt wiele wolnego czasu.

Screeny

HO, IT’S ALIVE (2009) HO, IT’S ALIVE (2009) HO, IT’S ALIVE (2009) HO, IT’S ALIVE (2009) HO, IT’S ALIVE (2009)

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ nie stwierdzono

Minusy:

- słaba gra aktorska
- głupia, pełna nielogiczności historia
- koszmarne efekty
- zero napięcia
- wypadł gorzej niż starszy o 35 lat niskobudżetowy oryginał - to chyba o czymś świadczy

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -