Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:ZACISZE

ZACISZE

Zacisze

ocena:6
Rok prod.:2017
Reżyser:Bartosz Kowalski
Kraj prod.:Polska
Obsada: Piotr Cyrwus, Iwona Wszołkówna, Maria Sobocińska, Krzysztof Ogonek, Patryk Świderski, Miłosz Kwiecień
Autor recenzji:Ireneusz Gajek
Ocena autora:6
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

Bartosz M. Kowalski i Piotr Sobociński Jr. to obecnie jedne z najbardziej „gorących” nazwisk w polskim światku filmowym. Pierwszy to reżyser wielokrotnie nagradzanego, oklaskiwanego zarówno przez krytyków jak i widzów, przerażającego, ale i dającego do myślenia „Placu zabaw”. Drugi z panów to jeden z najbardziej utalentowanych autorów zdjęć, który pracował przy najlepszych ostatnimi czasy polskich produkcjach filmowych: „Róży”, „Bogowie”, „Wołyniu”, „Układzie zamkniętym”, wreszcie „Cichej nocy” i „Najlepszym”. Obaj panowie połączyli swoje siły i dla platformy Showmax zrealizowali krótkometrażowy horror zatytułowany „Zacisze”.

Jeśli jednak ktoś po takich nazwiskach spodziewał się filmu nietuzinkowego, który tchnąć miał w miłośnikach kina grozy nadzieję na odrodzenie polskiego horroru, ten na pewno będzie zawiedziony. Bo „Zacisze” to taka gatunkowa wprawka, trochę żart, a trochę pokazanie widzom, że da się w nad Wisłą zrealizować filmową makabrę na pewno nie gorszą od tych amerykańskich, o ile tylko znajdą się na to fundusze. Z drugiej jednak strony od dawna w polskim kinie nie było horroru z jednej strony mocno zakotwiczonego w gatunkowych prawidłach, z drugiej zaś zrealizowanego na luzie, z polotem, bez silnia się na wielkie, intelektualne kino.

Cała, zamknięta w niespełna piętnastu minutach historia opowiada o polskiej rodzinie, która postanawia spędzić wakacje w położonym z dala od cywilizacji kempingu „Zacisze”. Po dwunastu godzinach podróży zdezelowanym kamperem trafiają na kompletnie niezadbane, pełne śmieci i z dawna opuszczone przez ludzi pole namiotowe. Ona chce jak najszybciej dać sobie spokój z kanikułą pod gruszą, on, prawdziwa polska głowa rodziny, zabiera się do organizowania grilla. Dopiero kiedy zbliża się wieczór i gdzieś w leśnych stępach przepadają dzieci, małżonkowie zapominają o swarach i ruszają ma poszukiwanie latorośli.

Jeśli mamy zapuszczony przez boga i ludzi kemping, a także skrywające wiele makabrycznych tajemnic jezioro, wcześniej czy później musi pojawić uzbrojony w jakiś tasak psychopata polujący na wszystkich, którzy postawili stopę na „jego” terenie. I rzecz jasna ten pojawia się i to z nim nasi rodacy będą musieli stoczyć krwawy bój.

„Zacisze” to hołd złożony z jednej strony „Friday the 13th” i wszystkim jego klonom, z drugiej zaś „The Hills Have Eyes”, czyli legionowi kanibali, którzy gdzieś na pustkowiach czyhają na zagubionych turystów. Nie brakuje w filmie Kowalskiego ujęć budujących napięcie, klimatu z nieśmiertelnym lasem spowitym oparami mgły, ale także typowych jump scenes oraz momentów „mięsnych”, z krwią, flakami i kanibalem ćwiartującym chabaninę. Ale „Zacisze” to przede wszystkim komedia odwołująca się do wszystkich rodzajów komizmu. Bawią sceny, dialogi no i postacie w aktorskich interpretacjach jakby nie było gwiazd – Piotra Cyrwusa i Iwony Wszołkówny. Jest też w tej opowiastce mocny akcent swojskości - trochę zabawnej, bo mocno „obtoczonej” sosem satyry, a trochę wstydliwej polskości. Bo nasz rodak pierwsze co robi na kempingu, to rzecz jasna rozstawia grill. Nie eksploruje otoczenia, nie sprząta gór śmieci po swoich ziomkach, nawet nie próbuje pokazać dzieciakom tego, iż wakacje na kempingu mogą być ciekawsze niż te „all inclusive”.

Film Kowalskiego to taki miszmasz znanych i do cna zgranych motywów gatunkowych. Nie jest to jednak wadą „Zacisza”, bo pewnie taki był zamiar realizatorów i producentów, by zasygnalizować, iż w naszym kraju są ludzie - kreatywni, utalentowani, „oczytani” w klasyce i znający nowości - którzy potrafią robić dobre kino grozy. Ale muszą robić to ludzie pokroju Kowalskiego i Sobocińskiego, młodzi, których poglądy oraz twórczość dalekie są od podziałów na sztukę wielką, ambitną, festiwalową i na tę rzekomo gorszą gatunkową, rozrywkową, garściami czerpiącą z popkultury.

Screeny

HO, ZACISZE HO, ZACISZE HO, ZACISZE HO, ZACISZE HO, ZACISZE

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ udana próba pokazania, iż w Polsce da się nakręcić horror nie gorszy od tych ze Stanów Zjednoczonych

Minusy:

- ale czy byłyby równie udany, gdyby trwał kilkadziesiąt minut?

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -