Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:EXORCISM OF MOLLY HARTLEY, THE

EXORCISM OF MOLLY HARTLEY, THE

Egzorcyzmy Molly Hartley

ocena:5
Rok prod.:2015
Reżyser:Steven Monroe
Kraj prod.:USA
Obsada: Sarah Lind, Devon Sawanna, Gina Holden, Melissa Marie Elias
Autor recenzji:Ireneusz Gajek
Ocena autora:5
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

Dzisiaj szatan atakuje wszystkich, a zwłaszcza przywódców politycznych, gospodarczych, przemysłowych, sportowych, ponieważ poprzez nich dociera do największej liczby osób.
/Ks. Gabriel Amorth/

Jeśli według ks. Gabriela Amortha (podobno niekwestionowanego autorytetu w sprawach opętań i egzorcyzmów) pod największą presją hord piekielnych znajdują się ci, których na co dzień oglądamy w telewizji, dlaczego ofiarą demonów nie mogłaby być młoda, oszałamiająco piękna dziewczyna robiąca zawrotną karierę w znanej kancelarii zajmującej się finansami bardzo zamożnych ludzi? Pewnego dnia u kogoś takiego w domu policjanci znajdują dwa zmasakrowane ciała. Właścicielka mieszkania nie przyznaje się do zbrodni. Jest przekonana, iż za morderstwo odpowiadają właściciele głosów, które ona od czasu do czasu słyszy. Dopiero w szpitalu psychiatrycznym lekarka zajmująca się przypadkiem Molly Hartley podejrzewa, iż dziewczyna może być opętana. Prosi o pomoc byłego księdza obecnie odsiadującego wyrok na oddziale zamkniętym.

„The Exorcism of Molly Hartley” wyreżyserował Steven R. Monroe, autor całkiem udanego remake’u “I Spit on Your Grave”, ale też twórca pokaźnej ilości tanich horrorów kręconych pod telewizyjnego odbiorcę, m.in „Ogre”, „Mongolian Death Worm” czy „Wyvern”. Śmiem twierdzić, iż Monroe filmem o egzorcyzmach, opętaniu i diable chciał wyjść z roli realizatora tandety z mnóstwem słabych efektów CGI i stworzyć coś, co jakością równałoby się z nową wersją historii Meira Zarchiego. Niestety, urzeczywistnienie zamysłu skończyło się połowicznym sukcesem. O ile o wizualnej stronie filmu trudno powiedzieć coś złego (choć i nie ma za co chwalić), to na eufemizm zakrawałoby nazwanie historii opowiedzianej w „The Exorcism of Molly Hartley” nijaką. Nie tylko bowiem kopiuje po wielokroć wykorzystywane w historiach o opętaniach i egzorcyzmowaniu schematy fabularne, ale też razi niejasnymi skrótami, nieuzasadnionymi nieprawdopodobieństwami oraz naiwnie skonstruowanymi zwrotami akcji.

Pomysł, by osadzić akcję w szpitalu psychiatrycznym miał potencjał. Wszak boimy się na filmach z duchami, ale także czujemy dojmujący dyskomfort w obcowaniu z ludźmi psychicznie chorymi. Poza tym miejsce takie może stanowić arenę światopoglądowej konfrontacji – opartej na badaniach klinicznych nauki ze zjawiskami wymykającymi się tradycyjnemu poznaniu. Nic z tych rzeczy, kiedy akcja nabiera właściwego tempa i ksiądz zaczyna walkę z opętaną przez demony kobietą, reżyser zapomina o szpitalu. Dla akcji przestają istnieć pacjenci, personel i pomieszczenia oprócz izolatki, w której rozgrywają się najważniejsze wydarzenia. O pracownikach szpitala Monroe przypomina sobie w finale, chcąc zaskoczyć nas serią zwrotów akcji. Ale te nie działają, jedynie bawią i konsternują, jeśli zastosowano je na zasadzie „deus ex machina”.

Dla miłośnika i znawcy gatunku „The Exorcism of Molly Hartley” nie będzie przedstawiał żadnej wartości. Nie wnosi on nic nowego do tematu opętań, Monroe świadomie kopiuje treści zarówno z filmów o egzorcyzmach jak i tych traktujących o przyjściu na świat antychrysta. Trudno także uznać za oryginalną warstwę wizualną filmu w jaką reżyser przyoblekł swoją opowieść. Ta jest poprawa, bo dobrze zmontowana, okraszona niezłymi efektami specjalnymi, wreszcie z wieloma kreującymi klimat grozy ujęciami. Monroe to rzemieślnik, wie w jaki sposób opowiadać, by widz skacząc z kanału na kanał na dłużej zainteresował się jego filmem. Potrafi nadać opowieści odpowiednie tempo, zdynamizować akcję, a także budować napięcie. Na kimś, kto nigdy nie widział „Egzorcysty”, zawarte w „The Exorcism of Molly Hartley” sceny wypędzania demonów mogą zrobić wrażenie. Niczego nie brakuje zarówno charakteryzacji opętanej, efektom specjalnym jak i montażowi czyniącemu niektóre fragmenty filmu, zwłaszcza te z egzorcyzmami, naprawdę zajmującymi. Rzecz w tym, iż wszystko to widzieliśmy i w arcydziele Friedkina, i w nowszych filmach – „The Exorcism of Emily Rose” czy „The Last Exorcism”.

Dwa razy podczas seansu miałem nadzieję na to, iż Monroe będzie chciał wyjść poza ramy wydeptanego już do cna gatunkowego poletka. Już na początku filmu dowiadujemy się, iż katolickie lobby w Stanach Zjednoczonych nie jest tak silne jak chociażby w naszym kraju i ksiądz popełniający przestępstwo po prostu musi ponieść konsekwencje za swoje postępowanie. Drugim wątkiem jest próba scharakteryzowania diabelskiego „targetu”, czyli osób, które jakoby szczególnie narażone są na opętanie przez piekielne hordy. I szkoda, że również temu wątkowi twórcy „The Exorcism of Molly Hartley” nie dali szans się rozwinąć, bo mógłby być on nie tylko urozmaiceniem do bólu sztampowej fabuły, ale także głosem w dyskusji o rzekomym lawinowym wzroście opętań w laickiej i liberalnej Europie.

Podejrzewam, iż miłośnicy filmowego straszenia opętaniami, egzorcyzmami i sektami satanistycznymi po „The Exorcism of Molly Hartley” sięgną, zdając sobie sprawę z tego, iż nie jest to produkcja najwyższych lotów. Dla innych film ten będzie rozczarowaniem, bo tak naprawdę nie fan czy znawca gatunku miał być jego odbiorcą, a ktoś, dla kogo telewizja jest sposobem na zabicie czasu. I jemu formalna przeźroczystość, zdanie się na nijakość czy schematyczność w konstruowaniu na pewno nie będą przeszkadzały.

Screeny

HO, EXORCISM OF MOLLY HARTLEY, THE HO, EXORCISM OF MOLLY HARTLEY, THE HO, EXORCISM OF MOLLY HARTLEY, THE HO, EXORCISM OF MOLLY HARTLEY, THE HO, EXORCISM OF MOLLY HARTLEY, THE HO, EXORCISM OF MOLLY HARTLEY, THE

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ pomysł osadzenia akcji filmu o opętaniu w szpitalu psychiatrycznym
+ tempo akcji
+ niezłe efekty specjalne
+ charakteryzacja

Minusy:

- wyzuta z oryginalności i przewidywalna historia
- szeleszczący papierem bohaterowie
- mało wiarygodne zwroty akcji

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -