Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:PLANET OF THE VAMPIRES a.k.a Terrore nello spazio

PLANET OF THE VAMPIRES a.k.a Terrore nello spazio

Planeta wampirów

ocena:6
Rok prod.:1965
Reżyser:Mario Bava
Kraj prod.:Hiszpania/ Włochy
Obsada: Barry Sullivan, Ivan Rassimov, Norma Bengell, Ángel Aranda, Evi Marandi, Stelio Candelli, Fernando Villena
Autor recenzji:Ireneusz Gajek
Ocena autora:6
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

W latach 60. XX wieku zdecydowana większość filmów traktujących o kontakcie ludzi z pozaziemską cywilizacją, zbudowana była na konflikcie dwóch ras. Ludzie byli rzecz jasna tymi dobrymi, zaś kosmitów rysowano jako agresorów i okrutnych najeźdźców. Nie ma się czemu dziwić – gros tych opowieści kręcony był w Stanach Zjednoczonych, a kraj ten jako jeden z dwóch rozgrywających zimną wojnę musiał na wielu frontach przygotowywać i jednoczyć społeczeństwo wobec ewentualnego starcia, najprawdopodobniej nuklearnego, ze Związkiem Radzieckim. Mario Bava, włoski mistrz horroru i autor najwybitniejszych produkcji z nurtu giallo, w „Terrore nello spazio” po części wpisał się w tę narrację. A że z opisywany tu film powstał za niewielkie pieniądze i nie wiązano z nim żadnych komercyjnych nadziei, Bava mógł po swojemu zinterpretować powielanych przez amerykańskiego kino fabularny schemat.

Dwa przemierzające przestrzeń kosmiczną statki zmuszone są lądować na planecie Aura. Najpierw rejestrują transmisję emitowaną ewidentnie przez istoty obdarzone inteligencją, a kiedy docierają do planety, jej siła grawitacji okazuje się zbyt silna dla napędów statków. Już po wylądowaniu na powierzchni globu astronauci muszą zmierzyć się z pierwszym niebezpieczeństwem – z niewiadomych powodów członkowie obu załóg rzucają się sobie do gardeł. Z czasem uświadamiają sobie, iż na niegościnnej Aurze zamieszkuje ktoś lub coś, co próbuje zapanować nie tylko nad ich umysłami, ale także nad ciałami.

Ktoś mógłby zbyć film Bavy stwierdzeniem, iż to nić innego jak ramotka, która zestarzała się i nijak pasuje do współczesnego kina z pogranicza science-fiction i horroru. Jasne, oceniając „Terrore nello spazio” w takim kontekście, czyli przez pryzmat budżetu i możliwości technicznych, opisywana tu historia rzeczywiście prezentuje się niczym obiekt muzealny. Nawet na chwilę akcja nie wychodzi poza studio filmowe, ubożuchna scenografia czyni świat planety Aury sztucznym i plastikowym, efekty specjalne wręcz bawią swą umownością oraz topornością. Co więcej, statyczne ujęcia sprawiają, iż akcja nie ma dynamiki charakterystycznej dla współczesnego kina science-fiction, taki sposób filmowania nie pozwala także na pokazanie przestrzeni, która w filmach rozgrywających się na innych planetach jest niemalże tak ważna jak perypetie protagonistów. Zawiedziony będzie także ten, kto po „Planetę wampirów” sięgnął dla oryginalnych i niezwykłych wizerunków obcych, z którymi przyjdzie stoczyć bój załogom obu statków. Kosmici u Bavy niekonwencjonalni na swój sposób są, ale mam wrażenie, iż taki a nie inny koncept na ich funkcjonowanie wymógł budżet a nie reżyserska idea.

Lubujących się we współczesnych blockbusterach science-fiction do senasu „Terrore nello spazio” nie przekonam, ale otwartym na filmową klasykę postaram się wytłumaczyć, iż poświęcenie czasu historii autorstwa Mario Bavy nie będzie oznaczało jego straty. W jednym z wywiadów Bava zarzekał się, iż „Planetę wampirów” nakręcił praktycznie bez budżetu, do dyspozycji mając jedynie aktorów, kamerę, oświetlenie oraz strasznie zapuszczone studio filmowe. To inscenizacyjne ubóstwo, mimo wykorzystani kilku bardzo ciekawych technik i trików - „matte paintings”, „additional footage”, czy „water glass” – widać od pierwszych do ostatnich ujęć filmu. Warto jednak zauważyć, iż „Terrore nello spazio” to nie tylko prymitywna historyjka o konfrontacji człowieka z przedstawicielami cywilizacji pozaziemskiej. Po gatunkowy sznyt Bava sięga nie tylko dlatego, by zabawić widza niecodzienną historią osadzoną gdzieś w oryginalnej scenerii, ale też po to, by zmusić go do zastanowienia nad kilkoma uniwersalnymi i ponadczasowymi kwestiami. Włoski reżyser pyta o destrukcyjne skłonności człowieka, zastanowiła się nad naturą zła, a przede wszystkim stara się zgłębić dwoistość ludzkiej osobowości – pełnej pasji, kreatywności i chęci odkrywania, ale i zdolnej do popełnienia najpotworniejszej zbrodni. Na koniec twórca wręcz prowokuje widza, tym samym niepokoi, bo zmusza nas do rozejrzenia się i zastanowienia, czy ktoś taki nie żyje obok nas, czy może my sami coraz częściej nie dajemy się ponieść agresji. Dlaczego bowiem ten straszny popkulturowy kosmita pragnący jednego, zniszczenia gatunku ludzkiego, ma być groźniejszy od innego człowieka, który nieraz już udowodnił, że mord na milionach wcale nie jest mu obcy?

Miłośników Bavy od seansu „Terrore nello spazio” przekonywać nie muszę, podobnie jak tych, których urzeka „stare kino” science-fiction z jego unikalnym klimatem budowanym przez liche efekty specjalne i studyjno-paździerzową scenografię. Nie przeczę, tego typu filmu naprawdę mają swój urok. Ale filmy tego typu jak „Planeta wampirów” Bavy znać także należy choćby z tego względu, aby budować świadomość procesu, jakiemu na przestrzeni lat podlegało kino science-fiction. Pomysły na te najbardziej znane tytuły nie brały sie znikąd. Ich twórców albo inspirowała literatura, albo filmy takie jak „Terrore nello spazio”, z których pomysły czy fabularne rozwiązania można było później pokazać inaczej, bardziej oryginalnie czy ciekawiej.

Screeny

HO, PLANET OF THE VAMPIRES a.k.a Terrore nello spazio HO, PLANET OF THE VAMPIRES a.k.a Terrore nello spazio HO, PLANET OF THE VAMPIRES a.k.a Terrore nello spazio HO, PLANET OF THE VAMPIRES a.k.a Terrore nello spazio HO, PLANET OF THE VAMPIRES a.k.a Terrore nello spazio HO, PLANET OF THE VAMPIRES a.k.a Terrore nello spazio

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ sprawnie opowiedziana historia
+ tempo akcji
+ scenografia powstała niemalże z niczego
+ łezka się kreci na widok dekoracji, strojów i efektów specjalnych
+ kilka ciekawych refleksji na temat ludzkości

Minusy:

- dla współczesnego widza będzie to tylko ramotka z prymitywnymi efektami specjalnymi

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -