Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:WHEN THE BOUGH BREAKS

WHEN THE BOUGH BREAKS

Kołysz się, dziecino

ocena:5
Rok prod.:2016
Reżyser:Jon Cassar
Kraj prod.:USA
Obsada:Regina Hall, Morris Chestnut, Jaz Sinclair, Theo Rossi
Autor recenzji:Adach
Ocena autora:5
Ocena użytkowników:--
Głosów:0
Inne oceny redakcji:

Współczesne kino trochę mnie zadziwia, bo jego kreatorzy niezbyt często eksperymentują, nie sięgają po nowe środki ekspresji. Może zwyczajnie chodzi o kasę. Z jednej strony coraz łatwiej stworzyć własny film, bo koszty maleją, ale z drugiej twórcy powielają ograne schematy. Czy zatem zaskakuje fakt, że te kopie kopii znajdują odbiorców i że na siebie zarabiają? Owszem, bierzemy faceta, bohatera naszego filmu, i robimy z niego mordercę. Kryminał czy horror? To już zależy od całej reszty jak choćby brutalność i krwistość scen. Jednym często wykorzystywanym w kinie układów jest małżeństwo, zazwyczaj w średnim wieku, w które wkracza obca młoda kobieta lub mężczyzna. Podobnie jest w recenzowanym „Kołysz się, dziecino”. Choć w tym wypadku twórcy sięgają po schemat ludzi, których nieszczęściem jest niemożność posiadania własnego potomstwa.

Reżyser recenzowanego obrazu niebezpiecznie wkracza w rejon fabuły skierowanej zazwyczaj do kobiecego odbiorcy, czyli dramat okraszony emocjonalnym roller coasterem. Wysokie zarobki wziętego adwokata i szefowej kuchni oraz piękny dom, w którym brakuje tylko dziecka. Małżeństwo, główni bohaterowie, wyczerpali już właściwie wszystkie możliwości zajścia w ciążę i ich ostatnią deską ratunku jest pomoc surogatki. Tak poznają młodą i nieśmiałą Annę oraz jej chłopaka, który jak okazuje się, nie stroni od przemocy względem dziewczyny. Małżeństwo namawia surogatkę, żeby wyprowadziła się od brutala i zamieszkała z nimi.


Zapewne natknęliście się na podobne filmy. Recenzowany obraz miał premierę w 2016 roku. Rok wcześniej na kobiecym kanale Lifetime Channel zadebiutowała „Śmiertelna adopcja”, ponoć oparta na faktach. Obrazy wykorzystują ten sam szablon, ale w tym drugim przypadku mamy do czynienia z adopcją, a nie surogatką. Filmy skierowano także do innych odbiorców.

Kolejna ograna historia, to w dzisiejszym kinie nie największa tragedia. Czym twórcy kuszą widza, aby nie zrezygnował w połowie z seansu.? Przyzwoity scenariusz? Owszem, fabuła oklepana, ale w miarę spójna. Łatwo można wychwycić kilka nieścisłości, które niezbyt irytują, jeżeli nie będziemy nadmiernie czepiać się detali. W odróżnieniu od wcześniej wymienionego obrazu oraz wielu innych podobnych fabuł w tym wypadku brakuje emocjonalnego roller coastera. Twórcy nie bawią się nadmiernie naszymi emocjami, pokazując szczęśliwych bohaterów, potem ich upadek, następnie wzlot i tak dalej. Wprowadzenie w filmową historię nie dręczy naciągniętymi do granic rozsądku sytuacjami. Przecież problem z poczęciem potomstwa nie jest dzisiaj niczym niezwykłym. Tacy bohaterowie łatwo zdobywają sympatię i uwagę widza. Życzliwość dla nich przychodzi w miarę szybko i twórcy następnie przechodzą do zawiązania intrygi. To właśnie moment, w którym pojawia się chłopak surogatki. Wtedy na idealnym planie przyszłego rodzicielstwa pojawiają się pierwsze rysy. To była chyba także ta chwila, która powinna czymś zaskoczyć widza. Początkowo poczułem się zaintrygowany. Niestety kolejne minuty rozczarowują. Fabuła pozostaje nie tylko sztampowa, ale również dosyć przewidywalna. Owszem reżyser dobrze prowadzi akcję, która jest dynamiczna i nie nuży, intryguje nas także los małżonków, ale poza tym nic nowego. Brakuje także zakrętów fabularnych, czy pobocznych wątków, które sprawiłyby, że obraz byłby mniej przewidywalny. Młoda surogatka, zapewne nikogo nie zaskoczę, zakocha się w starszym facecie, u którego mieszka. To nic, że żonatym, a jej rola powinna przecież ograniczyć się do urodzenia im dziecka. Z czasem uczucie przeradza się w obsesję, która musi sprowadzić tragedię na bohaterów filmu. Których?

Do jasnych stron recenzowanego obrazu należą przyzwoite aktorstwo oraz pozostałe elementy filmowego rzemiosła. To wspomniany wcześniej scenariusz, który może nie niczym szczególnym nie zaskakuje, ale na tle innych średniaków wypada przyzwoicie. Podobnie jest z twórcami muzyki, czy operatorami kamer. O ile Jack Olsen, to debiutujący scenarzysta, o tyle pozostałej ekipie nie brakuje doświadczenia. Choć jak spojrzymy na ich CV przede wszystkim to seriale i filmy przeznaczone na mały ekran. John Cassar to producent i reżyser znany polskiemu widzowi choćby z serialu „24 godziny”. Na uwagę zasługują kreacje małżonków granych przez Morrisa Chestnuta („Chłopaki z sąsiedztwa”, serial „V: Goście”) oraz Reginę Hall (seria „Straszny film”). Jednak szczególnie pozytywne emocje wzbudziła we mnie utalentowana Jaz Sinclair w roli młodej surogatki. Przekształcenie od niewiniątka do psychopatki to duży atut „Kołysz się dziecinko”.

Jon Cassar ma tylko epizodyczne doświadczenia z horrorem i ten obraz również nie powiększa jego dorobku w tej dziedzinie. Reżyser chciał jednak wyjść poza pewien schemat i nakręcić thriller, w którym umieścił dosyć mroczne i niepokojące obrazki. Nie chcąc psuć zabawy, podpowiem, że jedną z bardziej intrygujących scen toczy się w ciemnym pomieszczeniu nieznacznie rozświetlonym palącymi się świecami, w tle świetnie dobrana muzyka. Piękna dziewczyna, żyletka i krople krwi tonące w wodzie. Połączenie wyborne budujące grozę z domieszką schizofrenii. Szkoda, że tego typu scen było zbyt mało. Swoją drogą w trakcie seansu zacząłem się zastanawiać, jak mogłaby wyglądać fabuła, gdyby na fotelu reżysera zasiadł Eli Roth, a recenzowany obraz powstał pomiędzy kolejnymi częściami „Hostelu”. Chciałaby mroczna dusza do piekła. Niestety nie ma tak dobrze. Jon Cassar nakręcił przyzwoity film z elementami grozy. Dobry i wartki thriller, którego największą wadą jest nazbyt ograna fabuła, która na długo nie zapadnie w pamięć.

Screeny

HO, WHEN THE BOUGH BREAKS HO, WHEN THE BOUGH BREAKS HO, WHEN THE BOUGH BREAKS HO, WHEN THE BOUGH BREAKS HO, WHEN THE BOUGH BREAKS HO, WHEN THE BOUGH BREAKS HO, WHEN THE BOUGH BREAKS HO, WHEN THE BOUGH BREAKS HO, WHEN THE BOUGH BREAKS HO, WHEN THE BOUGH BREAKS HO, WHEN THE BOUGH BREAKS HO, WHEN THE BOUGH BREAKS HO, WHEN THE BOUGH BREAKS

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ kreacje aktorskie, szczególnie Jaz Sinclair
+ scenariusz

Minusy:

- ograna fabuła
- przewidywalna fabuła

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -