Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:PIRANHA 2

PIRANHA 2

Pirania 2

ocena:3
Rok prod.:1981
Reżyser:James Cameron
Kraj prod.:USA / Włochy
Obsada:Tricia O'Neil, Steve Marachuk, Lance Henriksen
Autor recenzji:Piotr Sawicki
Ocena autora:3
Ocena użytkowników:3.93
Głosów:14
Inne oceny redakcji:

Jakie są dwa najlepsze filmy o niebezpiecznych zwierzętach? "Ptaki" i "Szczęki"? Będziemy więc oryginalni i połączymy "Ptaki" i "Szczęki" w jednym filmie. Na wszelki wypadek nie przesadzajmy z budżetem, przecież to g... musi się zwrócić.

Takie mniej więcej założenia musiały przyświecać producentom filmu "Pirania 2", nim wyłożyli skromne pieniądze na jego realizację. I rzeczywiście: akcja toczy się nad morzem, gdzie giną wczasowicze, atakowani z wody i powietrza przez mordercze ryby, które nawet ćwierkają jak ptaki, ale nie uprzedzajmy faktów. Dość powiedzieć, że "Pirania 2" najmniej ma wspólnego z wcześniejszą o dwa lata "Piranią" Dantego: fabularnie nie ma żadnych powiązań z pierwszą częścią, inna jest sceneria, inny producent, inni aktorzy i inny reżyser. Cóż, po debiucie nie zawsze poznać mistrza i oglądając "Piranię 2" trudno uwierzyć, że nakręcił to reżyser, który później zasłynął "Terminatorem", "Aliens" i "Tytanikiem", ale, niestety, napisy czołówki nie kłamią: ten biedniutki film wyreżyserował James Cameron.

Na Karaibach zaczynają ginąć ludzie, pewna kobieta, żona miejscowego strażnika wybrzeża, na własną rękę podejmuje śledztwo w tej sprawie. Nikt nie wierzy w jej przypuszczenia, że sprawcami tych śmierci są zmutowane krwiożercze piranie, a tymczasem zbliża się święto masowego łowienia ryb przez mieszkańców i wczasowiczów...

Brzmi znajomo? Wprawdzie wtórność fabuły to jeszcze nie powód, aby film spisywać na straty, ale w kwestii opracowania tematu "Pirania 2" zawodzi praktycznie na całej linii. O ile twórcy części pierwszej mieli świadomość, że posługują się zużytą konwencją i podeszli do niej z ironicznym dystansem, o tyle sequel jest całkowicie pozbawiony napięcia i polotu, choć jest tu troszeczkę wdzięcznego kiczu, który cechuje zwykle produkcje klasy B. Jednak mimo tego "Pirania 2" po prostu nudzi, i nie pomaga nawet efektowny pomysł wyjściowy, czyli uczynienie krwiożerczych ryb jeszcze bardziej niebezpiecznymi poprzez doczepienie im skrzydeł. Efekt lotu piranii wygląda idiotycznie i twórcy od efektów musieli dołożyć wielkich starań, abyśmy nie widzieli sznurków czy innego ustrojstwa, na którym te sztuczne rybki są umocowane. Najlepsze są jednak momenty, w których piranie rzucają się ludziom do gardeł: statyści wtedy oburącz przyciskają je do siebie i szarpią się symulując walkę o życie. Autorzy postanowili nas też uraczyć kilkoma scenami typu gore: oprócz tradycyjnej już sztuczki barwienia wody na czerwono i kilku pzeciętnych efektów kąsania gardeł, jest w tym filmie jedna mocna scena - chodzi o zagryzienie pracowniczki kostnicy przez piranię, która... wyskoczyła z brzucha wyłowionej wcześniej z morza ofiary. W jaki sposób to stworzenie wytrzymało tak wiele godzin we wnętrznościach człowieka, bez wody i tlenu, najlepiej się nie zastanawiać, bo scena niewątpliwie wyróżnia się na tle pozostałych. Fanom włoskiej szkoły łączenia seksu z przemocą spodobać się może sekwencja otwierająca film: jakaś młoda para udaje się w akwalungach pod wodę, by w zardzewiałym wraku statku odbyć stosunek płciowy (tak jest!), ale wrak okazuje się być siedliskiem piranii i oboje giną. Idiotyzmem rozbrajają momenty podczas kulminacyjnej jatki na plaży, w których ludzie w ucieczce przed latającymi piraniami skaczą do basenu z wodą.

W sferze akustycznej film prezentuje się przyzwoicie, lecz bez udanych innowacji. Efekt podwodnego "wycia", jaki towarzyszy płynącej ławicy piranii, jest niezły ale był już w części pierwszej; natomiast ćwierko-podobny skrzek, jaki ryby wykonują w locie, mógłby z powodzeniem zostać wyciszony. Pomijając różnice w tonacji, przypomina się ryczący rekin ze "Szczęk 3".

W grze aktorskiej nie ma większych defektów, ale nie ma też żadnych szczególnych rewelacji; po prostu rutynowo odbębnili swoje role. W kontekście późniejszej twórczości Camerona warto zwrócić uwagę na postać głównej bohaterki - silnej i niezależnej kobiety, której archetyp reżyser będzie faworyzował i rozwijał w kolejnych filmach. Godzien odnotowania jest też udział Lance'a Henricksena w roli byłego męża bohaterki. Są to jednak tylko ciekawostki, zalążki tego co rozkwitnie u Camerona w drugiej połowie lat 80.; oceniane same w sobie, w oderwaniu od kontekstu "autorskiej strategii" Camerona, nikną w przeciętności nie robiąc większego wrażenia. Ot, po prostu jeszcze jedna nieustępliwa postać kina klasy B, tyle że w spódnicy; wątek rozbitego małżeństwa. Cameron, pierwszy i jedyny raz nie mający tu wpływu na scenariusz i budżet, nie miał możliwości wypełnienia tych wątków życiem. Motyw rodzinny koliduje tu z akcją, spowalnia ją i sprawia, że z ekranu wieje nudą. Nic dziwnego, że Cameron odcina się dziś od tego filmu.

"Pirania 2" okazała się klapą frekwencyjną i trzecia część nigdy nie powstała. Szkoda, miałem nadzieję na jakieś biegające piranie żyjące w kanałach czy coś równie dzikiego. W każdym razie poziom, jaki reprezentuje ten film pozostawia wiele do życzenia i warto go polecić głównie tym, którzy chcieliby poznać trudne początki kariery sławnego twórcy "Terminatora", a także szczególnie nawiedzonym miłośnikom monster-movies. Pozostali niechaj sięgną raczej po część pierwszą.

Screeny

HO, PIRANHA 2 HO, PIRANHA 2 HO, PIRANHA 2 HO, PIRANHA 2

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ kilka wątków charakterystycznych dla późniejszego Camerona
+ Lance Henriksen
+ początek
+ jedna niezła scena gore

Minusy:

- sztampowa fabuła
- nuda
- zaprzepaszczony ciekawy pomysł wyjściowy
- efekty specjalne
- "ćwierkające" piranie
- sposób zabicia piranii w finale

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -