Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:9 SESSION

9 SESSION

Dziewiąta Sesja

ocena:5
Rok prod.:2001
Reżyser:Brad Anderson
Kraj prod.:USA
Obsada:David Caruso, Stephen Gevedon, Paul Guifoyle, Josh Lucas, Peter Mullan, Brendan Sexton III
Autor recenzji:Majster
Ocena autora:5
Ocena użytkowników:6.43
Głosów:46
Inne oceny redakcji:
Mr Filth - 8
GrzEGOrz - 6

Brad Anderson nie ma zbyt bogatej filmografii. Wcześniej stworzył między innymi "Frankenstein's Planet of Monsters !" (1975), a dosyć niedawno ukończył pracę nad filmem "The Machinist" (2004).

Grupa pracowników zakładu oczyszczania i konserwacji podejmuje się odnowić wielki kompleks budynków starego szpitala psychiatrycznego, gdzie trafiali najbardziej niebezpieczni i obłąkani ludzie. Historia szpitala, jak i jego zamknięcie owiane jest mroczną tajemnicą, a przeszłość niektórych pacjentów przyprawia o gęsią skórkę. Wkrótce okazuje się, że ludzie z ekipy remontowej nie są sami w budynku, jakaś nieznana siła morduje wszytskich po kolei (przynajmniej tak się wszystkim wydaje). Członkowie zaczynają podejrzewać się nawzajem, co wkrótce doprowadzi ich do zguby...

Być może historia jest oryginalna i wciągająca, ale już od początku widać, że coś jest nie tak. Przede wszystkim film jest bardzo nudny, akcja rozkręca się powoli, a żadnych wymyślnych jej zwrotów długo nie będzie nam dane ujrzeć. Po prostu Brad Anderson przedstawił ją w sposób nieciekawy i widać wyraźnie, że trzymał się schematów starszych thrillerów o nawiedzonych domach. Dużym plusem tej produkcji jest ciekawy klimat, który podobnie jak cała fabuła owiany jest tajemnicą i czasami pruzytłacza, tworząc dobrą mroczną atmosferę. Na nic to się jednak zdaje, kiedy podczas oglądania po prostu nudzimy się. Szkoda, że dopiero pod koniec filmu zobaczymy wypociny specjalistów od efektów wizualnych. Jest ich stanowczo za mało. Do muzyki nie mogę mieć zastrzeżeń, ponieważ pasuje do całości. Gra aktorów bardzo mi się podobała. Większość z nich miała już za sobą wiele poważnych ról. David Caruso zagrał wcześniej m.in w "Body Count", "Rambo: Pierwsza krew", a Petera Mullana widzieliśmy wcześniej w "Braveheart", "Siostry Magdalenki" (polecam), albo Josh Lucas, którego mogliśmy oglądać w "American Psycho", "Alive" lub też "Thinner". Ogólnie nie mam do ich gry żadnych zastrzeżeń. Lokacje są cudowne. Piękna, ogromna posiadłość szpitala psychiatrycznego, oraz jego wnętrza robią niemałe wrażenie. Końcówka może nieco zaskoczyć widza, ale również też zdenerwować, bo jest kiepska i na pewno innego zakończenia wszyscy oczekiwali. W ogóle cały film jest nieźle "zakręcony" i pod koniec będziemy mogli ujrzeć ciekawe zwroty akcji.

Podsumowując, "9 Session" jest kiepskim filmem grozy, ale za to bardzo ładnie wykonanym. Niestety nudne i schematyczne rozwiązania biorą górę nad świetnymi lokacjami i dobrym klimatem. Podczas oglądania cały czas na myśl przychodził mi remake "House of Haunted Hill", rzeczywiście film Andersona jest podobny. Po prostu fani dobrego horroru będą się strasznie nudzić.

Screeny

HO, 9 SESSION HO, 9 SESSION HO, 9 SESSION

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ świetne lokacje i wykonanie
+ aktorzy
+ dobry klimat

Minusy:

- nuda !
- mało krwistych scen, w zasadzie nie licząc końcówki to ich brak
- nieciekawe rozwiązania

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -