Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:SCHRAMM

SCHRAMM

Schramm

ocena:6
Rok prod.:1993
Reżyser:Jörg Buttgereit
Kraj prod.:Niemcy
Obsada:Florian Koerner Von Gustorf, Monika M
Autor recenzji:Sabbath
Ocena autora:6
Ocena użytkowników:6.53
Głosów:19
Inne oceny redakcji:
GrzEGOrz - 6

Filmy Buttgereita nie potrzebują dodatkowej reklamy. Produkcje tego niemieckiego reżysera przepełnione są okrucieństwem i brutalnymi scenami, które w perspektywie ukazywania ludzkich problemów i słabości (nekrofilia, samobójcze zapędy...), w jednych budzą odrazę, a innych zmuszają do refleksji i głębszych przemyśleń. Tym, którym nigdy za mało Jörga Buttgereita zapraszam na "Schramm"...

Film przedstawia ostatnie chwile z życia psychopaty Lothara Schramma, który jako samotny mężczyzna, boryka się ze swymi kompleksami i skrupulatnie podchodzi do otaczającej go rzeczywistości. Pewnego dnia, określanego przez prasę mianem "Lipstick Killer" berlińskiego mordercę, odwiedza para "misjonarzy". Schramm, ku ich zaskoczeniu, zaprasza swych gości do środka po czym niespodziewanie chwyta za nóż zadając nim morderczą serię ciosów. Następnie, układając zmasakrowane zwłoki w różnych pozycjach seksualnych, fotografuje swe ofiary, a na koniec zamalowuje białą farbą ściany, które wcześniej pokryła krew jego gości... ( W tym momencie cofa się nieco czas akcji i przenosi nas o parędziesiąt godzin wcześniej ) Jedyną przyjaciółką mężczyzny jest jego prostytuująca się sąsiadka Marienne. Mężczyzna, który na swój sposób zakochał się w kobiecie, godzinami myśli o swej wybrance, wysłuchując przy tym dochodzących zza ściany odgłosów miłosnych uniesień. Pewnego dnia, Schramm postanawia zafundować Marienne romantyczną kolację, a później zaprasza ją do siebie...

"Schramm" to film tylko dla ludzi o wyjątkowo silnej psychice. Poza scenami wyłupywania oka, czy wbijania w swe przyrodzenie gwoździa, mamy także styczność z prawdziwą sceną samobójstwa, która została w wyjątkowo sprytny sposób "wkręcona" w fabułę tegoż filmu. Fani serii "Faces of Death" zapewne będą zadowoleni... Od strony technicznej film prezentuje typowy dla Buttgereita poziom, czyli mroczna muzyka, plus unikalna praca kamery, dzięki której widz ma wrażenie styczności z filmem amatorskim, a co za tym idzie, umacnia się efekt realizmu. Całość trwa niewiele ponad 60 minut i choć nie jest to typowe kino gore, scen brutalnych i wręcz bestialskich, z pewnością fanom tego gatunku nie zabraknie.

Miłośników Buttgereita do tej produkcji zachęcać nie trzeba. Pozostałym, dla których "Nekromantik" okazał się filmem znośnym, mogę śmiało go polecić, gdyż "Schramm" to przede wszystkim ciekawe studium psychiki seryjnego mordercy, dzięki któremu możemy choć przez chwilę wejść w umysł i chorą rzeczywistość tego typu ludzi.

Screeny

HO, SCHRAMM HO, SCHRAMM HO, SCHRAMM HO, SCHRAMM HO, SCHRAMM HO, SCHRAMM

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ za wyjątkowo odważne sceny
+ nietypowa próba wejścia w umysł seryjnego mordercy
+ budzi odrazę ale zmusza także do refleksji
+ mroczna atmosfera (oraz muzyka)
+ Florian Koerner Von Gustorf - pół-amator spisał się w swej tytułowej roli wyjątkowo dobrze

Minusy:

- zmusza do refleksji ale przede wszystkim budzi odrazę
- film tylko dla ludzi o wyjątkowo silnej psychice

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -