Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:SCREAMING DEAD

SCREAMING DEAD

Screaming Dead

ocena:3
Rok prod.:2003
Reżyser:Brett Piper
Kraj prod.:USA
Obsada:Sylvianne Chebance, C.J. DiMarsico, Joseph Farrell, Marc Gettis, Heidi Kristoffer, Rob Monkiewicz, Misty Mundae
Autor recenzji:Lohikaarme
Ocena autora:3
Ocena użytkowników:3
Głosów:6
Inne oceny redakcji:
Ash J. Williams - 1

Niezależne wytwórnie mają to do siebie, że wśród całej masy kiepskich lub przeciętnych filmów jakie produkują trafiają się niekiedy prawdziwe perełki. I miałem szczerą nadzieję, że właśnie taką perełką będzie wyprodukowany przez Shock-O-Rama "Screaming Dead". Niestety mój zawód okazał się wprost proporcjonalny do nadziei jakie z tym filmem wiązałem.

Fabuła jest nieskomplikowana, ale z początku dość intrygująca. Oto bowiem już w pierwszym momencie mamy okazję zobaczyć niekonwencjonalne metody pracy pewnego fotografa. "Artysta" znany z ekscentryzmu i oryginalnych zdjęć tym razem chce uwiecznić jak najbardziej realistyczne i prawdziwe ujęcia ludzkiego przerażenia. W tym celu każe swej modelce położyć się na stole nad którym wisi naczynie zakończone pokaźnym ostrzem. Daje jej do rąk uchwyt, który liną jest połączony z naczyniem i powstrzymuje je przed spadnięciem. Cały mechanizm jest więc boleśnie prosty: dopóki dziewczyna będzie trzymała uchwyt, dopóty będzie żyła. Sytuację dodatkowo komplikuje fakt, że naczynie cały czas się napełnia i z każdą chwilą staje się coraz cięższe. Podczas, gdy modelka niemal umiera z przerażenia niewzruszony fotograf nie zwracając uwagi na jej błagania, cały czas robi zdjęcia. W końcu ciężar staje się niemożliwy do utrzymania...

I w zasadzie to by było na tyle interesujących i ciekawych motywów, gdyż sekwencja otwierająca jest najbardziej trzymającą w napięciu sceną z całego filmu. Niestety później jest już tylko coraz gorzej, akcja siada i jakoś nie chce się podnieść. Dalsze wydarzenia w teleexpresowym skrócie wyglądają następująco: fotograf przystępuje do realizacji kolejnego nietypowego projektu, w tym celu organizuje casting i wybiera 3 dziewczyny, po czym udaje się do opuszczonego domu gdzie ma zamiar pstrykać fotki. Towarzyszą im jeszcze kobieta i mężczyzna, między którymi nawiązuje się coś co można by nazwać romansem. Nie sposób też nie zauważyć, że dwaj panowie niezbyt się lubią i nie omieszkają okazywać swej antypatii przy lada okazji. Z drobnymi problemami, ale w końcu udaje się rozpocząć "prace" nad sesją zdjęciową. Jednak zanim do niej dojdzie, fotograf ma zamiar wprowadzić swe modelki w odpowiedni nastrój. Zamyka każdą w oddzielnym pokoju, napuszcza je na siebie i skłania do niedwuznacznych zachowań a wszystko obserwuje przez ukryte kamery. Jednak nadchodzące wydarzenia przerosną to co sobie zaplanował. Stopniowo zdarzenia wymykają się spod kontroli a we wszystko miesza się jakaś nadprzyrodzona siła. Z oczywistych względów nie zdradzę jak kończy się film, ale może to i lepiej bo nad takim zakończeniem należałoby spuścić zasłonę milczenia. A to z jednego, prostego powodu - jest tak głupie i do granic możliwości naciągane, że już chyba bardziej nie można.

Również o realizacji filmu nie można powiedzieć zbyt wiele dobrego. Jak przystało na rasową niskobudżetówkę zobaczymy tu kilka kiepskawych efektów specjalnych, trochę krwi (notabene o kolorze i konsystencji farby olejnej) a także usłyszymy parę pseudofilozoficznych wywodów o "prawach człowieka i obywatela". I wszystko to nie byłoby nawet takie złe (wszak na pewne niedoróbki można przymknąć oko), gdyby tylko miało to jakiś sens. Ale tu niestety sensu nie ma. Bohaterowie chodzą, rozmawiają, boją się, czasem kłócą (dotyczy to zwłaszcza dwóch panów), kilka razy pojawia się jakaś dziwna zjawa, ale tak naprawdę to niewiele z tego wynika. Cały film trwa niemal półtorej godziny, chociaż o wiele lepiej byłoby, gdyby trwał o dobre kilkadziesiąt minut mniej. Wiele jest scen, podczas których nie mogłem opędzić się od niemiłego uczucia, że zostały dodane tylko po to aby czymś wypełnić czas i dobrnąć do pełnego metrażu.

Powiem nieco ironicznie, że moim zdaniem z całego filmu najlepsza jest...okładka. Może w tym momencie nieco przesadzam, ale niewiele. Krótko podsumowując: "Screaming Dead" to po prostu kiepski film. Jeśli ktoś ma za dużo wolnego czasu to może obejrzeć, ale jest jak żarcie z fast-food'a. Obejrzysz - zapomnisz, a ewentualne wrażenia jeśli w ogóle wystąpią to znikną wraz z napisami końcowymi.

Screeny

HO, SCREAMING DEAD HO, SCREAMING DEAD HO, SCREAMING DEAD HO, SCREAMING DEAD HO, SCREAMING DEAD HO, SCREAMING DEAD HO, SCREAMING DEAD HO, SCREAMING DEAD

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ kilka niezłych pomysłów
+ dobry początek

Minusy:

- kiepskie aktorstwo
- poziom niektórych dialogów
- kiepskie efekty specjalne
- idiotyczna końcówka

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -