Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:SHAUN OF THE DEAD

SHAUN OF THE DEAD

Wysyp Żywych Trupów

ocena:7
Rok prod.:2004
Reżyser:Edward Wright
Kraj prod.:Wielka Brytania / Francja
Obsada:Simon Pegg, Kate Ashfield, Nick Frost, Lucy Davis, Dylan Moran
Autor recenzji:BartX
Ocena autora:7
Ocena użytkowników:7.23
Głosów:84
Inne oceny redakcji:
GrzEGOrz - 7
bufik - 7
Molly - 5
Kinson - 8
Ash J. Williams - 7
Sabbath - 6
Skaraś - 5

Simon Pegg, główny aktor i pomysłodawca "Wysypu żywych trupów", już niejednokrotnie udowadniał, że horror nie jest mu obcy: w serialu komediowym "Spaced" często nawiązywał do swoich ulubionych dzieł w tym gatunku. Kto więc miał przyjemność zapoznania się z telewizyjnym obliczem Pegga nie powinien być zaskoczony sukcesem jego pełnometrażowego filmu, który skupia się już niemal wyłącznie na zszywaniu ze sobą kawałków starych i nowych horrorów; co jednak najważniejsze: Pegg okazuje się wyśmienitym kompilatorem a fragmenty wypatrzone u Romero czy Argento nie tracą tutaj swojej siły mimo, że zostają wepchnięte w komediowy kontekst.

Bohater filmu, Shaun, nie tylko żyje niczym zombie (ma ogłupiającą pracę, nikt nie okazuje mu szacunku, a jego jedyną rozrywką jest picie piwa lub ucieczka w świat gier komputerowych), ale okazuje się jeszcze, że właśnie postanawia go opuścić ukochana. W tej sytuacji Shaunowi nie pozostaje nic innego jak tylko stępić ból istnienia alkoholem, w czym chętnie pomaga mu oddany kumpel. Po całonocnym romansie z butelkami Shaun wita nowy dzień z tak silnym kacem, że nie zauważa jednej poważnej zmiany: oto na ulice wyległy zastępy żywych trupów. Aby dotarła do niego nowina o dziwnej epidemii, Shaun będzie musiał stanąć twarzą w twarz z kilkoma przedstawicielami nieumarłych. A że w telewizji powtarzają ciągle, że zabicie zombie wymaga "roztrzaskania lub urwania głowy", Shaun chwyta kij do krykieta, zabiera swojego skacowanego kumpla i wyrusza na odsiecz rodzicom i eks-dziewczynie.

Jak dobrze wiadomo, pogodzenie horroru z komedią łatwą rzeczą nie jest. Zazwyczaj zwolennicy któregoś z tych gatunków czują się prędzej czy później rozczarowani, że film okazał się za mało śmieszny, za mało mroczny lub za mało krwawy. W "Wysypie żywych trupów" niemal do końca udaje się jednak zachować idealną równowagę międzygatunkową: początek to komedia z drobnymi elementami dramatycznymi, a horror jest tu wyczuwalny tylko w świetnej ścieżce dźwiękowej i nerwowym montażu; środkowa część polega na wydobywaniu komizmu ze scen znanych nam z poważnych horrorów (przede wszystkim "Nocy..." i "Świtu żywych trupów"), natomiast finał to już czysty horror z całkiem sporą dawką brutalności (ton komediowy powraca dopiero w udanym epilogu). W zasadzie można więc mieć tylko pretensje, że w pewnym momencie ten komedio-horror staje się mroczną i smutną historią, z której jakby nie wypada się już za bardzo śmiać.

Oprócz oczywistych zalet filmu, takich jak oparcie go na oryginalnym poczuciu humoru, stworzenie świetnej ścieżki dźwiękowej (liczne nawiązania do, między innymi, klasycznych melodii Goblina) i zatrudnienie dobrych aktorów, mamy tu też miłą niespodziankę w postaci wyśmienitego makijażu wszystkich trupów - to nie typowa dla takich komedii taniocha a prawdziwie profesjonalna robota, której nie wstydziłby się ani Romero ani Fulci. A jeśli chcemy potraktować film Pegga jako metaforę współczesnego świata, w którym wszyscy zmuszeni są do wykonywania bezmyślnej pracy, w zamian otrzymując bezmyślną rozrywkę, "Wysyp" sprawdza się tu równie dobrze jak swego czasu "Świt żywych trupów". Tym bardziej, że Pegg nie krytykuje swoich bohaterów za to, że poddali się systemowi (w końcu sam uwielbia oglądać horrory, grać w Resident Evil i chodzić do ulubionego pubu), ale pokazuje jak trudno z tym systemem walczyć - szczególnie kiedy, tak jak Shaun, ma się około trzydziestki i trzeba jeszcze zacząć myśleć o czymś takim jak odpowiedzialność i samodzielność.

Pozostaje zastanowić się co o filmie Pegga powiedziałby George Romero - czy spodobałoby mu się tak zwariowane przełożenie swoich klasycznych dzieł? Wygląda na to, że tak: 'Rewelacja!' - przyznaje maestro w jednym z wywiadów. - 'Szalenie zabawny, ale jednocześnie odnoszący się do horroru z dużym szacunkiem. Powinien go zobaczyć każdy fan tego gatunku. A Simon zasłużył na Oscara w kategorii "Najlepsza rola w filmie o zombie"'

Screeny

HO, SHAUN OF THE DEAD HO, SHAUN OF THE DEAD HO, SHAUN OF THE DEAD HO, SHAUN OF THE DEAD HO, SHAUN OF THE DEAD HO, SHAUN OF THE DEAD HO, SHAUN OF THE DEAD HO, SHAUN OF THE DEAD HO, SHAUN OF THE DEAD HO, SHAUN OF THE DEAD HO, SHAUN OF THE DEAD HO, SHAUN OF THE DEAD HO, SHAUN OF THE DEAD HO, SHAUN OF THE DEAD

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ aktorzy
+ humor
+ efekty
+ szacunek dla horroru

Minusy:

- w pewnym momencie znika komediowy nastrój

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Ciekawostki:

Zobacz ciekawostki do filmu

DVD:

Zobacz recenzję wydania DVD

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -