Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:SLEEPAWAY CAMP

SLEEPAWAY CAMP

Uśpiony Obóz

ocena:5
Rok prod.:1983
Reżyser:Robert Hiltzik
Kraj prod.:USA
Obsada:Jonathan Tiersten, Felissa Rose, Karen Fields, Christopher Collet, Mike Kellin
Autor recenzji:Majster
Ocena autora:5
Ocena użytkowników:6.5
Głosów:10
Inne oceny redakcji:
Ptaku - 3
Flaco - 3

Sukces filmów "Friday the 13th" i "Halloween" sprawił, że po ich premierze masowo zaczęły powstawać produkcje bez skrupółow naśladujące fabularne wzorce wypracowane przez te tytuły. W latach 80 - 90 powstało mnóstwo slasherów. Niestety tylko kilka było godnych uwagi. "Sleepaway Camp" stoi gdzieś po środku nich.

Pewnego pięknego dnia w obozie Arawak, mężczyzna wraz z córką i synem, wybrali się na rejs żaglówką po jeziorze. Gdy beztrosko płynął im czas na wspólnej zabawie, nieopodal grupka młodych ludzi szalała motorówką. Przez nieuwagę jednego z nich rozpędzona łódź trafiła w żaglówkę. Na wodzie pojawiły się plamy krwi. Mężczyzna nie żył. Wiele lat później do obozu ponownie zjeżdża się cała chmara dzieciaków. Wkrótce na campusie mają miejsce dziwne wypadki, w których giną ludzie. Staje się jasne, że to nie były tylko zbiegi okoliczności. W Arawak grasuje seryjny morderca. Czyżby zemsta po latach ?

Mamy w tej historii niemal dokładnie powtórzony schemat z "Piątku 13-ego", tyle że w zmodyfikowanej formie. Tym razem ktoś mści się za śmierć ojca, a nie matki. Fabuła, więc niczym odkrywczym nie jest. W zasadzie oglądając każdą scenę wiemy, co się zaraz stanie. Ponadto wszystko się koszmarnie wlecze. Atmosfera grozy jest, niestety, zakłócana przez kiepską pracę kamery i montaż. Brakuje mi przede wszystkim tej niepokojącej niepewności, ujęć które sprawią, że widz podskoczy ze strachu. W głównej mierze zależy to od dobrej oprawy muzycznej, a w "Sleepaway Camp" nie uświadczymy właściwie żadnych wyszukanych efektów dźwiękowych. Sceny zabójstw natomiast, gdy wreszcie do nich dochodzi, sprawić mogą spory zawód miłośnikom slasherów. Reżyser nie kwapił się, aby pokazać coś więcej, a osoby odpowiedzialne za charakteryzacje nie wysiliły się zbytnio. Choć niektóre metody uśmiercania ofiar są całkiem pomysłowe np. oblanie kucharza wrzącą wodą. Tytułowy obóz prezentuje się średnio. W porównaniu do tych z "Friday the 13th", czy też "Burning", brakuje mu specyficznego nastroju. Jednak na jeden element w tym filmie zwrócić należy szczególną uwagę. Finałowa scena jest naprawdę świetna. Zaskakuje i sprawia, że po plecach przechodzą ciarki. Wydawałoby się, że wiemy już wszystko o mordercy, a tu taka niespodzianka...

"Sleepaway Camp" na pewno nie jest wybitnym slasherem. Właściwie to w wielu elementach zupełnie zawodzi. Montaż przypominał mi ten z "Don't Go In the Woods", a efekty wizualne są bardzo ubogie. Jednak scenariusz i poszczególne sceny zostały ze sobą bardzo dobrze połączone i tworzą spójną całość. Wszystkim fanom "camp slasherów" gorąco polecam. Reszta na pewno zanudzi się na śmierć.

Screeny

HO, SLEEPAWAY CAMP HO, SLEEPAWAY CAMP HO, SLEEPAWAY CAMP HO, SLEEPAWAY CAMP

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ niektóre sceny
+ spójny scenariusz
+ jak na klon "Piątku 13-ego" całkiem znośny
+ finałowa scena zabija

Minusy:

- montaż, praca kamery
- nuda
- efekty wizualne, oraz dźwiękowe

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Ciekawostki:

Zobacz ciekawostki do filmu

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -