Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:VISITOR Q

VISITOR Q

Visitor Q

ocena:6
Rok prod.:2001
Reżyser:Takashi Miike
Kraj prod.:Japonia
Obsada:Kenichi Endo, Shungiku Uchida
Autor recenzji:Sabbath
Ocena autora:6
Ocena użytkowników:6.71
Głosów:28
Inne oceny redakcji:
GrzEGOrz - 7
Lohikaarme - 4

Kino azjatyckie od lat słynie ze swej oryginalności i ekstremalnego podejścia do poważnych tematów. "Visitor Q" to kolejny film, obok którego nie da się przejść obojętnie...

"Visitor Q" to groteskowa opowieść o wyjątkowo dziwnej 4-osobowej japońskiej rodzinie. Na wstępie poznajemy prostytuującą się z własnym ojcem córkę, która za kwotę 50.000 jenów jest w stanie zrobić wszystko. W dalszej części filmu widzimy pozostałych członków tej zwariowanej rodzinki - syna, który gnębiony przez kolegów ze szkolnej ławki, wyładowuje swą agresję bijąc matkę, która z kolei będąc uzależniona od heroiny, ubiera się w worki na śmieci i dopuszcza przeróżnych zboczonych zabaw. Pewnego dnia na rodzinną kolację zostaje zaproszony tytułowy pan "Q", zwyczajem którego jest uderzanie przypadkowo napotkanych ludzi kamieniem w głowę. Korzystający z japońskiej gościnności mężczyzna, zadomawia się w tym ekscentrycznym miejscu poznając kolejne dziwne zwyczaje tutejszych mieszkańców. Następnego dnia, ojciec rodziny, wykorzystując fakt gnębienia swego syna przez jego rówieśników, postanawia zrobić z tego reportaż. Wybiera się zatem z kamerą w miejsce tortur i wraz ze swym gościem i kochanką, nagrywa z ukrycia sceny tortur. W pewnym momencie dochodzi do drobnego incydentu w wyniku którego, mężczyzna morduje swą nałożnicę. Kobieta, w celu pocięcia na kawałki, zostaje przetransportowana z powrotem do domu jednak...

Po obejrzeniu filmu przychodzi do głowy jedno pytanie - dla jakiej grupy osób robi się tak idiotyczne filmy? W "Visitor Q" mamy prawie wszystko: sceny gore, czarny humor, nekrofilię, przemoc, seks..., które łącznie tworzą naprawdę wybuchową i niezrozumiałą mieszankę. Całość, wyreżyserowana przez jednego z najpopularniejszych japońskich reżyserów T.Miike, stanowi nietypową wizję współczesnej japońskiej rodziny i jej codziennych problemów. Od strony technicznej film prezentuje wysoki poziom jednak w perspektywie 84 minut (bo tyle właśnie trwa) trudno nazwać go horrorem, czy filmem grozy.

Reasumując. Po serii "Guinea Pig", czy "Guts of Virgin", kino japońskie zdążyło już przyzwyczaić swych odbiorców to szokujących i anormalnych scen. "Visitor Q" z pewnością jest kolejnym filmem, który przez wiele następnych lat będzie szokował i budził kontrowersyjne opinie. Osobiście uważam, że jako horror kompletnie się nie sprawdza jednak z uwagi na swą oryginalność, jest godny obejrzenia.

Screeny

HO, VISITOR Q HO, VISITOR Q HO, VISITOR Q HO, VISITOR Q

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ za oryginalność i odwagę
+ nie można obok niego przejść obojętnie
+ czarny humor w końcówce
+ rzeczywistość w krzywym (i zakrwawionym) zwierciadle

Minusy:

- dla jakiej grupy osób adresowanane są tego typu filmy (?)
- momentami wyjątkowo niesmaczny

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -