Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:STRANGELAND  a.k.a. Dee Snider's STRANGELAND

STRANGELAND a.k.a. Dee Snider's STRANGELAND

Strangeland

ocena:5
Rok prod.:1998
Reżyser:John Pieplow
Kraj prod.:USA
Obsada:Robert Englund, Amy Smart, Dee Snider
Autor recenzji:GrzEGOrz
Ocena autora:5
Ocena użytkowników:5
Głosów:3
Inne oceny redakcji:

Ze slasherami jest podobnie jak z barami McDonald'sa. Na całym świecie ludzie walą tłumnie do "restauracji" pod złocistymi łukami, gdyż doskonale wiedzą, że niezależnie gdzie usytuowany jest fast food, w Paryżu, Nowym Jorku czy Ostródzie, dostaną tam zawsze to samo, podane tak samo. Wszędzie na świecie mogą poczuć się jak w domu dzięki swojskiej bule wypchanej czymś na kształt kotleta. Miłośnicy slasherów podobnie, dokładnie wiedzą czego się spodziewać wybierając się na kolejny film do kina, czy, w polskich realiach, do wypożyczalni kaset. Na tym polega ich fenomen - publika kocha to, co już zna. Czasami pojawiają się filmy, które odbiegają od schematu, jak "Krzyk" spółki Craven-Williamson. Ale niestety renesans filmów o zamaskowanych zabójcach, który obserwować można było po wspomnianym niebanalnym dziele, szybko utonął w odmętach bezsensownych fabuł i papierowych postaci. Czasami jednak zdarzały się próby wyjścia poza sztywny schemat opowieści o mordercy nastolatków. Dee Snider, z nowojorskiego zespołu Twisted Sister, postanowił w swoim scenariuszu połączyć renesans popularności slasherów i rozkwit zainteresowań radykalnymi przekształceniami cielesnymi charakterystyczny dla lat '90 ubiegłego stulecia.

W internecie grasuje maniak, który poluje na młode dziewczyny. W czat roomach dla nastolatków wyławia ofiary i zwabia je do swojej kryjówki pod pretekstem imprezy. Captain Howdy (nie brzmi znajomo? czyż nie tak nazywał się wyimaginowany przyjaciel Lindy Blair w "Egzorcyście"?) tym razem upolował dwie dziewczyny - jedna z nich to córka policjanta. W swoim domu torturuje je w wyszukany sposób. Wzorując się na właściwych kulturom pierwotnym rytuałach przejścia, poddaje je radykalnym modyfikacjom cielesnym. W swoim repertuarze ma między innymi zszywanie ust, podwieszanie na hakach, piercingi kolczykami o dużej średnicy. Zrozpaczonemu ojcu udaje się uratować tylko jedną z dziewczyn. Druga niestety nie doczekała wybawienia i została utopiona wraz z samochodem w jeziorze. Morderca zaś trafia do aresztu. Okazuje się jednak, że nie można go skazać, gdyż jest niepoczytalny. Spędza więc kilka lat w zakładzie psychiatrycznym. Powrót na łono społeczeństwa okazuje się nie być prostym. W okolicy, w której mieszka, nikt nie zapomniał mu zbrodni sprzed pobytu w miejscu odosobnienia. Tłum jest wzburzony, tłum pragnie krwi. Wkrótce dochodzi do linczu, ale nie wszystko idzie po myśli pijanego motłochu. Captain Howdy znów rusza na krwawe polowanie...

W tym dziele, mimo obiecującego punktu wyjściowego, skupiają się wszystkie wady i zalety młodzieżowych slasherów z lat '90. Przede wszystkim na plus należy zaliczyć sprawność realizacyjną. To już inna klasa niż druga fala filmów o maniakach na wolności. Wszystko jest ładnie wykadrowane, sprawnie zmontowane - słowem ogląda się przyjemnie. Aktorki urodziwe, i owszem. Nie uświadczymy tu kogoś podobnego do Angeli ze "Sleepaway Camp". Muzyka młodzieżowa, chyba popularna akurat wtedy, żaden smętny glam ery wczesnego Bon Jovi i okropnej muzyki disko z tegoż okresu. Ale już fabuła...

Na początku wydaje się, że będziemy mieli do czynienia z kolejnym thrillerem o psychopatycznym zbójcy. Schemat znany i lubiany - morderca zostawia kolejne wskazówki i próbuje grać na nosie wymiarowi sprawiedliwości, na końcu zostaje złapany przez dzielnego strażnika sprawiedliwości. Ale tu Captain Howdy zostaje złapany w połowie fabuły i film nieśmiało próbuje przerodzić się w opowieść o trudach reedukacji byłych skazańców. Potem zwrot akcji i znowu maniak dochodzi do głosu. Ani to wiarygodne, ani jakoś specjalnie głębokie. Psuje za to konstrukcję fabularną filmu. "Strangeland" rozłazi się raz w opowieść o krwawych ekscesach, raz w smętną historyjkę o kłopotach ponownej adaptacji społecznej. Można jeszcze znaleźć wątek odpowiedzialności stróża prawa, jego rozdarciu między obowiązkami służbowymi, a chęcią zemsty. Ale twórcy tylko przez moment sygnalizują te dylematy, żeby później wykorzystać je dość sztampowo. Ciekawym wydało mi się wplecenie w opowieść renesansu radykalnych modyfikacji ciała. Ale i to nie wyszło na dobre. Uzasadnienia jakie Captain Howdy dorabia do swoich wyczynów są mieszanką ideologii Modern Primitives i pobożnych życzeń scenarzysty co do logicznego umocowania filmu. Sam światopogląd neotrybalistyczny cierpi na sporą niespójność swoich postulatów, użyty jako nośnik fabularny - motywacja psychopaty, daje już wybitny bełkot (swoją drogą, takie wykorzystanie owych poglądów zaprzecza całkowicie ich duchowi). Mimo tego jest w filmie Pieplowa kilka nośnych i ciekawych scen. Widz ma możliwość obejrzenia części rytuału O-Kee-Pa (znanego choćby z "Człowiek zwany Koniem") czy Kavadi. Właśnie sceny dotyczące modyfikacji są najmocniejszą stroną filmu, są bardzo plastyczne i fascynują odmiennością od tego, co znane na co dzień.

Dodatkowym plusem filmu jest udział Roberta Englunda. Ma on dość małą rolę, ale wycisnął z niej co się tylko dało. Sama postać Captain Howdy'ego jest bardzo ciekawa wizualnie - te wszystkie piercingi, tatuaże i fryzura dają piorunującą mieszankę. Jeśli zastanawiacie się, skąd Glaca ze Sweet Noise wytrzasnął pomysł na swój image, to w tym filmie znajdziecie odpowiedź. Podobieństwo jest uderzające. I w sumie tylko dla interesującej postaci psychopaty i ciekawej wizualnie otoczki jego morderstw warto ten film obejrzeć (za Captaina jedna gwiazdka więcej). I tylko dlatego.

Screeny

HO, STRANGELAND <br/> a.k.a. Dee Snider's STRANGELAND HO, STRANGELAND <br/> a.k.a. Dee Snider's STRANGELAND HO, STRANGELAND <br/> a.k.a. Dee Snider's STRANGELAND HO, STRANGELAND <br/> a.k.a. Dee Snider's STRANGELAND HO, STRANGELAND <br/> a.k.a. Dee Snider's STRANGELAND HO, STRANGELAND <br/> a.k.a. Dee Snider's STRANGELAND HO, STRANGELAND <br/> a.k.a. Dee Snider's STRANGELAND HO, STRANGELAND <br/> a.k.a. Dee Snider's STRANGELAND HO, STRANGELAND <br/> a.k.a. Dee Snider's STRANGELAND HO, STRANGELAND <br/> a.k.a. Dee Snider's STRANGELAND HO, STRANGELAND <br/> a.k.a. Dee Snider's STRANGELAND HO, STRANGELAND <br/> a.k.a. Dee Snider's STRANGELAND HO, STRANGELAND <br/> a.k.a. Dee Snider's STRANGELAND

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ Robert Englund
+ Captain Howdy
+ nawiązania do neotrybalizmu

Minusy:

- nierówny
- sztampowy
- niekonsekwentny w przesłaniu

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -