Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:ZOMBIE HOLOCAUST

ZOMBIE HOLOCAUST

Wyspa ostatnich zombie

ocena:6
Rok prod.:1979
Reżyser:Marino Girolami
Kraj prod.:Włochy
Obsada:Ian McCulloch, Alexandra Delli Colli, Sherry Buchanan, Peter O'Neal, Donald O'Brien, Walter Patriarca, Linda Fumis, Roberto Resra
Autor recenzji:Majster
Ocena autora:6
Ocena użytkowników:5.77
Głosów:13
Inne oceny redakcji:
Flaco - 4
Andy Blakk - 6

Wbrew temu, co sugeruje tytuł, film Marino Girolamiego z żywymi trupami nie ma wiele wspólnego. Zombie wprawdzie pojawiają się tu, ale nie są głównym tematem filmu.

Lori pracuje w szpitalu w Nowym Jorku, w którym od pewnego czasu zaczynają dziać się dziwne rzeczy. Ktoś obcina nieboszczykom części ciała lub kradnie wewnętrzne narządy. Podobne sytuacje zdarzają się coraz częściej, a każda z ofiar ma na ciele tajemniczy znak. Ponadto wszystkie ofiary to imigranci z wyspy Molukk w Azji. Zainteresowana tym zjawiskiem czwórka osób postanawia udać się w tamto miejsce, aby dowiedzieć się czegoś więcej. Wśród ochotników znajduje się Dr. Peter, Lori, George oraz dziennikarka Susan. Po przybciu na miejsce udają się do lekarza, który już od ładnych paru lat leczy w miejscowym szpitalu. Niedługo po przyjeździe orientują się, że nie wszystko jest tu w porządku. Wyruszają na sąsiednią wyspę, gdzie zostają zaatakowani przez kanibali oraz...zmutowanych mieszkańców wyspy, czyli tytułowych zombie. Jest jednak coś jeszcze: uknuta intryga, przez którą nasi bohaterowie znajdą się w beznadziejnej sytuacji. Otóż wspomniany wyżej miejscowy lekarz przeprowadza ekperymenty próbując przeszczepiać mózgi i ożywiać martwych wyspiarzy.

Streszczenie fabuły, podobnie jak tytuł, może rzeczywiście sugerować, że mamy do czynienia z kolejnym filmem o żywych trupach. Tak jednak nie jest! "Zombie Holocaust" znany jest również pod tytułami "Dr.Butcher MD" oraz "Zombie Cannibal Ferox". Produkcja Girolamiego należy więc raczej do popularnego w swoim czasie włoskiego nurtu kina kanibalistycznego ("Cannibal Holocaust", "Cannibal Ferox" etc.). Efekty eksperymentów doktora Orbero były właściwie jedynym powodem dla którego umieszczono w tytule słowo "zombie", jednak owe monstra nie zasługują na miano prawdziwych żywych trupów; nie dość, że wyglądają komicznie, to na dodatek słuchają swego stwórcy, co jest przecież niedopuszczalne, ponieważ takie zachowanie wskazywałoby na użycie przynajmniej 1% mózgu.
Atmosfera filmu nie jest najgorsza. Trzyma w napięciu i przede wszystkim nie nudzi widza. Na ekranie cały czas rozwija się akcja, która potrafi nas w niektórych momentach zaskoczyć. Nie będę ukrywał, że film zawiera dużo naprawdę krwawych, solidnie wykonanych scen. Momenty kiedy kanibale pożerają ludzkie mięso wyglądają niezwykle realistycznie. Muzyka właściwie nie istnieje, czasem w kulminacyjnym momencie pojawiają się jakieś niespokojne odgłosy, bardzo jednak rzadko. Scenariusz napisał Fabrizio De Angelis, który pracował z Lucio Fulcim przy takich tytułach jak: "New York Ripper", "The Beyond", "House By the Cemetary", czy też "Zombie Flesh Eaters". Zapewne pomysły scenarzysty wpłynęły na atmosferę, która do złudzenia przypomianała mi dokonania włoskiego mistrza. Obsada aktorska nie wzbiła się tu na wyżyny swoich umiejętności, ale także nie zawiodła. Bardzo dobrze zagrał tu Ian McCulloch: ciekawostką jest, że był to trzeci włoski film w jakim zagrał (wcześniej Zombie Flesh Eaters, oraz w Contamination Luigiego Cozzi'ego). Drugą główną postać kreauje tu Alexandra Delli Colli (m.in New York Ripper), znana z tego, że bardzo chętnie się rozbiera. Kanibale nie wyglądają groźnie - przy swoich kolegach z "Cannibal Holocaust" lub "Ferox" to banda niegrzecznych dzieciaków. Końcówka pozostawia pewien niedosyt, jednak, paradoksalnie, jeszcze pozytywniej wpływa to na końcową ocenę.

"Zombie Holocaust" na pewno nie zdobędzie zwolenników wśród fanów filmów z żywymi trupami, ale za to wśród osób, które lubią dobre włoskie kino kanibalistyczne - owszem. Film można obejrzeć z zaciekawieniem, nie odczuwając nudy. Nie jest on kręcony w formie dokumentu, tak jak to miało miejsce w przypadku "Cannibal Holocaust", ale czujemy stary, dobry klimat filmów Fulciego... tyle, że żywych trupów jest tu zdecydowanie mniej. Filmowi nie można zarzucić braku oryginalności, a wręcz przeciwnie: mamy tu magię, kanibali, eksperymenty i żywe trupy, co niewątpliwie tworzy mieszankę wybuchową.

Screeny

HO, ZOMBIE HOLOCAUST HO, ZOMBIE HOLOCAUST HO, ZOMBIE HOLOCAUST HO, ZOMBIE HOLOCAUST HO, ZOMBIE HOLOCAUST HO, ZOMBIE HOLOCAUST

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ atmosfera Fulciego
+ gore !
+ oryginalność, no i po prostu dobry film o kanibalach

Minusy:

- gdzie te mięsożerne zombiaki ?
- dubbing :)
- wygląd kanibali i skąpa otoczka audiowizualna

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -