Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:PROM NIGHT

PROM NIGHT

Bal Maturalny

ocena:6
Rok prod.:1980
Reżyser:Paul Lynch
Kraj prod.:Kanada
Obsada:Jamie Lee Curtis, Leslie Nielsen, Casey Stevens
Autor recenzji:Krzysztof Kołacki
Ocena autora:6
Ocena użytkowników:5.06
Głosów:17
Inne oceny redakcji:

Przełom lat 70. i 80. przyniósł prawdziwy wysyp slasherów. Ten "rzeźnicki" podgatunek dreszczowca czy szerzej rozumianego kina grozy szczególnie dużą popularność zyskał w Stanach Zjednoczonych. Ale jak się okazuje nie tylko. W 1980 Kanadyjczycy zostawili swój ślad w annałach slashera, inicjując zresztą kolejną serię krwawych horrorów. A jaki jest pierwowzór?

Grupa złośliwych i nienawistnych dzieci zaszczuwa swą koleżankę i ta wypada przez okno. Dzieciaki chcą jak najszybciej o tym zapomnieć. Mija sześć lat. Ci sami młodzi ludzie przygotowują się do balu maturalnego. Kilkoro z nich jest nękane dziwnymi, anonimowymi telefonami. Narasta atmosfera niepokoju. Młodzież tymczasem przygotowuje się do balu. Nikt nie domyśla się, że maturalna zabawa stanie się punktem wyjścia do krwawej zemsty na dawnych "złośliwcach"...

"Bal maturalny" ma dość ciekawą organizację fabularną. Po mocnym, niepokojącym prologu napięcie stopniowo wzrasta by znaleźć swe klasycznie slaherowe wyładowanie w finale. Czy czegoś wam to nie przypomina? Podpowiadam – tak właśnie zorganizowano fabułę w "Carrie" Briana de Palmy. Jednak nie mieliśmy tam do czynienia ze stopniowym "terroryzowaniem" nastolatków, co stało się ciekawym pomysłem. Niemniej nie oczekujcie od "Balu maturalnego" oryginalności. Zresztą fani slasherów doskonale wiedzą jak wtórny bywa ten gatunek, co może być zarówno wadą, jak i zaletą (w zależności od wykonania). Niestety "Bal maturalny" nie jest filmem intrygującym. To bardzo typowy slaher, z kilkoma ciekawymi scenami gore w końcówce, nakręcony bez specjalnej inwencji i wiary w możliwości gatunku. Mimo intrygującego pomysłu "anonimowych telefonów" i nakręcania spirali psychozy, reżyser nie potrafił spożytkować tkwiącego w tym materiale potencjału. "Bal maturalny" bywa ciekawy, ale tylko momentami. To film raczej toporny, brak mu lekkości tak charakterystycznej dla choćby "Piątku trzynastego" Cunninghama. Można powiedzieć – to były początki, Paul Lynch nie miał się specjalnie na kim wzorować. I poniekąd jest to prawda. Widoczne są silne inspiracje "Halloween" Carpentera, widać próby własnej budowy struktur dopiero co konstytuującego się gatunku. Próby jeszcze nieporadne, choć ciekawe z historycznego punktu widzenia. Jest to pewien krok w rozwoju gatunku, ale niepewny i nieśmiały. Mógł to być bardzo dobry slasher. Wyszedł przeciętny, młodzieżowy, rzeźnicki" dreszczowiec, jakich w latach 80. powstało multum. Film niewykorzystanych możliwości.

Screeny

HO, PROM NIGHT HO, PROM NIGHT HO, PROM NIGHT HO, PROM NIGHT HO, PROM NIGHT HO, PROM NIGHT HO, PROM NIGHT HO, PROM NIGHT

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ kilka bardzo ciekawych pomysłów
+ obsada
+ mimo wszystko – klimat
+ należycie krwawy finał
+ szlachetne inspiracje : )

Minusy:

- dość toporna narracja
- brak lekkości
- brak tego "czegoś"
- film niewykorzystanych możliwości

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -