Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:ANATOMIE

ANATOMIE

Anatomia

ocena:3
Rok prod.:2000
Reżyser:Stefan Ruzowitzky
Kraj prod.:Niemcy
Obsada:Franka Potente, Benno Fürmann, Anna Loos, Sebastian Blomberg, Holger Speckhahn
Autor recenzji:Ash J. Williams
Ocena autora:3
Ocena użytkowników:4.49
Głosów:65
Inne oceny redakcji:
bufik - 3
BartX - 4

"Anatomie" to niemiecka produkcja z 2000 roku. Jej reżyserem jest Stefan Ruzowitzky, który wyreżyserował także drugą część "Anatomii". Do filmu podszedłem z dużą rezerwą, gdyż jak powszechnie wiadomo nowe horrory w dużej mierze nie dorastają do pięt filmom grozy z lat 80-siątych. Jednak jakoś się zdecydowałem i włączyłem ten film myśląc, że może Niemcom udało się stworzyć film godny uwagi – niestety, nawet nie wiedziałem jak bardzo się mylę...

Córce lekarza udaje się zakwalifikować do prestiżowego kursu medycyny w Heidelbergu. Dziadek Pauli, bo tak brzmi imię naszej bohaterki, cieszy się z tego powodu niezmierni, jednak jej ojciec podchodzi do całej sprawy sceptycznie, ale niczego to nie zmienia – Paula wyjeżdża na kurs anatomii. W pociągu spotyka dziewczynę – Gretchen, z którą szybko się zaprzyjaźnia. Podczas podróży młodym adeptkom sztuki medycznej udaje się uratować życie pewnemu młodzieńcowi imieniem David, który jest chory na nieuleczalną chorobę. Po tym incydencie podróż przebiega już bez zakłóceń. Po przybyciu do Heidelberga dziewczyny od razu padają ofiarą żartu kolegów, którzy chcieli je nastraszyć przy pomocy ruszających się zwłok. Następnie cała grupa idzie do pubu się zintegrować. Gretchen od razu zawiera sporo kontaktów damsko-męskich, natomiast Paula – raczej nieśmiała dziewczyna, która jak sama mówi przyjechała tu zdobywać wiedzę, a nie się bawić. Jednak z biegiem czasu Paula trochę się rozluźnia, a zaczyna się nią interesować Caspar. Życie studenckie przebiega bez problemowo, aż do czasu.... Na kolejnych ćwiczeniach z anatomii Paula i Gretchen jako okaz na, którym mają się uczyć, dostają ciało Davida, któremu wcześniej uratowały życie. Paula wpada w szok, nie wierzy, że umarł on śmiercią naturalną. Postanawia na własną rękę przeprowadzić śledztwo. Jednak coś jest nie tak, gdyż nawet prowadzący profesor każe jej zostawić tę sprawę w spokoju. Paula nie daje za wygraną i natrafia na ślad pewnej podziemnej organizacji zwanej Lożą Antyhipokratejską, która nie przestrzega etyki lekarskiej, a najważniejszym celem dla nich jest rozwój medycyny za wszelką cenę, nawet ludzkiego życia...Ale to nie koniec niespodzianek...

Fabuła na pierwszy rzut oka wydaje się nawet oryginalna, jednak jak przeanalizujemy ją dokładniej okazuje się, że nie ma w niej nic odkrywczego – typowa fabuła amerykańskiego slashera z zagadką do rozwiązania zmodyfikowana i przystosowana do jakże specyficznego środowiska medycznego. Reżyser chyba się przeliczył, gdyż wprowadził za dużo wątków pobocznych, które nie wnoszą praktycznie niczego do akcji filmu, a skutecznie przynudzają widza. W niektórych momentach akcja się przeciąga dosłownie jak przysłowiowe "flaki z olejem" – nie dzieje się nic ciekawego, przedłużając i tak już długi film – 103 minuty. O klimacie rodem z rasowego horroru również możemy zapomnieć – taki typowy "teen movie" z kilkoma momentami pogoni mordercy za ofiarą po ciemnych korytarzach prosektorium i praktycznie nic poza tym. Ogólnie rzecz biorąc elementów horroru nie ma tu za dużo. Atmosferę filmu ratują trochę świetnie wyglądające eksponaty ludzkich ciał i wnętrzności ozdabiające sale uczelni. Są one wykonane naprawdę bardzo dobrze i są tym dla tego filmu czym figury woskowe dla np. "House of Wax". Specyficznego klimatu dodaje także motyw Loży Antyhipokratejskiej jako podziemnej organizacji rządzącej się prawami istniejącymi od początku jej powstania. Mi się to podobało, ale to niestety wszystko co było godne uwagi w tym filmie. Muzyka jest raczej przeciętna i typowa – nie ma i tu nic odkrywczego czy nowatorskiego. Występujące w filmie postacie również nie należą do najciekawszych: Paula – taka "szara myszka" ceniąca naukę i wierząca w szlachetne ideały, Gretchen – niby porządna studentka, ale ceni "zabawę" z facetami ponad wszystko, Heinz – zraniony, zapłakany laluś kryjący pewien sekret itp. Całość tworzy papkę kilku nieciekawych bohaterów, którzy swoim zachowaniem tylko to potwierdzają. Efekty specjalne są dobrze wykonane jednak o gore nie może tu być mowy. Głównie mamy tutaj do czynienia z wspomnianymi wyżej eksponatami ludzkich wnętrzności.

Podsumowując "Anatomie" to film nieciekawy, niestraszny i nie wnoszący niczego do gatunku. Jedyne na co zwróciłem uwagę to motyw Loży Antyhipokratejskiej oraz świetnie wykonane eksponaty ludzkich ciał i wnętrzności. Reszta jest co tu dużo mówić – słaba i nudna. Począwszy od znikomej atmosfery grozy i na nieciekawych postaciach kończąc. Jeśli ktoś lubi "medyczne" horrory to może pooglądać i ten film, jednak ja po seansie czułem się bardzo rozczarowany i nie polecam tej produkcji żadnemu maniakowi prawdziwych horrorów.

Screeny

HO, ANATOMIE HO, ANATOMIE HO, ANATOMIE HO, ANATOMIE HO, ANATOMIE HO, ANATOMIE HO, ANATOMIE HO, ANATOMIE HO, ANATOMIE HO, ANATOMIE HO, ANATOMIE HO, ANATOMIE HO, ANATOMIE

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ motyw Loży Antyhipokratejskiej
+ "żywe" eksponaty ludzkich ciał i wnętrzności

Minusy:

- nic odkrywczego
- nuda
- znikoma atmosfera grozy i tajemniczości
- mało elementów horroru
- nieciekawe postacie

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -