Zaloguj się (dla użytkowników forum)
BLESS THE CHILD
Próba sił
Reżyser:Chuck Russell
Kraj prod.:USA / Niemcy
Obsada:Kim Basinger, Jimmy Smits, Holliston Coleman, Rufus Sewell, Angela Bettis
Ocena autora:5
Ocena użytkowników:4.2
Głosów:15
Inne oceny redakcji:
Mr Filth - 5
Skaldi - 5
Kinson - 4
Oglądając w filmach konfrontację dobra ze złem zastanawiam się nieraz co wywołuje w nas większe poruszenie - sama walka, czy fakt, że w filmie okazuje się, że zło nie zawsze skazane jest na porażkę. Czasem ZŁO pokazuje, co potrafi, a wtedy nawet sam Najwyższy musi mieć się na baczności. Bo pomimo całej Jego nieomylności jest jeszcze druga strona natury Boga - dał on wolną wolę całemu stworzeniu - również i aniołowi, którego imię tłumaczyć możemy jako Niosący Światło - Lucyferowi pierwszemu ze Zbuntowanych. Co więc jeśli zło znajdzie sposób na pokonanie dobra i odwrócenie biegu wszechrzeczy? No, ale to nie nastąpi jeszcze w tym filmie...
"Bless the Child" (Oscar należy się znowu za samo polskie tłumaczenie tytułu, które brzmi: "Próba sił") opowiada historię kobiety - Maggie (Kim Basinger), która wbrew swojej woli zostaje wplątana w niesamowicie niejasną sytuację. Otóż pewnego wieczoru krótko przed Świętami Bożego Narodzenia pojawia się u niej dawno niewidziana siostrzyczka i zostawia jej nietypowy prezent - dziewczynkę o wdzięcznym imieniu Cody, po czym sama znika zabierając ze sobą na pamiątkę - kilka banknotów z portfela Maggie. Po pewnym czasie okazuje się, że Cody jest dzieckiem autystycznym - żyje w swoim własnym świecie, kierując się sobie tylko znanymi odruchami - trafia więc do katolickiej szkoły, gdzie siostry troszczą się o właściwy rozwój dzieci. W szkole i w domu zaczyna się okazywać, że dziewczynka obdarzona jest szczególnymi zdolnościami - potrafi korzystać z psychokinezy, a nawet przywrócić do życia martwego ptaka. W tym samym czasie w mieście, grupa czcicieli Lucyfera poszukuje dziecka urodzonego w tym samym dniu, co Cody. Zabijają, więc wszystkie dzieci z ta samą datą urodzenia poszukując tej jednej jedynej - która ma być wybrana przez Boga, aby stać się prorokiem. Przywódca sekty - Eric Stark - znany terapeuta ma swoje plany co do dziecka - sądzi, że jeśli przejdzie ona na stronę zła będzie mógł wykorzystać daną jej przez Boga moc do swoich celów. Porywa więc dziewczynkę i ... Ale, ale... O mały włos opowiedziałbym za dużo - chcesz wiedzieć jak to się skończy? Obejrzyj film (albo napisz do mnie ;-) ).Kilka konkretów. "Bless The Child" nie jest typowym horrorem, choć mamy tu element nadprzyrodzony, a na ekranie co jakiś czas widzimy demony, duchy i szczury ;-). Film bardziej sprawdza się jako thriller - ponieważ akcja cały czas toczy się wokół śledztwa związanego z morderstwami dzieci, a którego tropy prowadzą do Starka. Jasnych punktów filmu jest kilka, a do najważniejszych zaliczyłbym, rolę Kim Basinger - wciąż charakteryzującą się niebanalną urodą. Innym atutem tej produkcji jest fakt, że ogląda się ją lekko i przyjemnie, bez zbytniego zaangażowania - ot godziwa, dobra rozrywka bez większych podtekstów. Piszę bez większych, bo w ostatecznym rozrachunku i tak jesteśmy zmuszeni do refleksji nad istotą dobra i zła i walki duchowej - ale to już tylko dla chętnych. A skoro już do walki duchowej dotarłem, może kilka słów i na ten temat. Film przedstawia chrześcijańską - wizję wiary, w której w świecie duchów cały czas toczy się walka pomiędzy duchami dobrymi - aniołami i złymi - demonami. Tu również zobaczymy demony (fajne efekty specjalne) i anioły - trochę bezosobowe, ale są... Ludzie są tylko elementem tej gry - mogą wesprzeć swoją wiarą i postawą tę walkę, ale tak naprawdę to miecz trzyma ktoś inny niż my.
Film jest zgrabnie opowiedziany, fabuła nie nudzi widza, a kilka zwrotów akcji powoduje, że przez cały czas nie mamy pewności, jaki będzie finał wydarzeń. Sam finał natomiast zaskakuje swoją prostota i konkretnością... Żadnych ukrytych treści, żadnych furtek dla scenarzysty po to, aby nakręcić drugą część. Dobro zwycięża tak porażająco i konkretnie, że widz nie ma prawa mieć żadnych wątpliwości. Niestety również to sprawia, że film nie jest straszny - nie zostawia wiele miejsca dla wyobraźni odbiorcy - ot, wszystko podane na złotej tacy - tylko otworzyć oczy i chłonąć. Ta cecha sprawi, że film nie znajdzie uznania w oczach "twardych" horroromaniaków, zresztą nie do nich jest kierowany - raczej obliczony jest na masową widownię kinową, a taką zdobywa bez reszty.
Screeny
+ Kim Basinger
+ efekty
specjalne
+ zwroty i tempo akcji
- trochę naiwny scenariusz
- brak
miejsca dla wyobraźni widza
- nie jest ani trochę tajemniczy
- chwilami
bardziej thriller niż horror
Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO
Horror Online 2007 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody
twórców strony ZABRONIONE!!!
