Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:DON’T TORTURE A DUCKLING

DON’T TORTURE A DUCKLING

Nie Torturuj Kaczuszki

ocena:7
Rok prod.:1972
Reżyser:Lucio Fulci
Kraj prod.:Włochy
Obsada:Florinda Bolkan, Barbara Bouchet, Tomas Milian, Irene Papas
Autor recenzji:Ash J. Williams
Ocena autora:7
Ocena użytkowników:7.75
Głosów:20
Inne oceny redakcji:

Film "Don’t torture a Duckling" jak sami widzicie ma dość dziwny i nieciekawy tytuł, ale jednocześnie oryginalny i niespotykany. Ale jak na film grozy to taki tytuł raczej nie zaciekawi widza. Może natomiast to zrobić nazwisko reżysera – jest nim Lucio Fulci. Film ten jest zaliczany do włoskiego nurtu giallo – czyli taki mnie lub więcej odpowiednik thrilleru. I właśnie film ten tak się prezentuje. Jest to zupełnie inna produkcja niż takie do jakich Fulci nas przyzwyczaił.

Akcja filmu rozgrywa się w małym włoskim prowincjonalnym miasteczku. W tajemniczych okolicznościach giną młodzi chłopcy. Po pierwszym zaginięciu rodzice chłopca otrzymują telefon z żądaniem okupu, a że nie mają takiej sumy proszą policję o pomoc. Policja zakłada pułapkę i na wyciąganiu okupu ze wskazanego miejsca zostaje złapany miejscowy wariat – Giuseppe. Jednak jego niepoczytalność i nieszkodliwość społeczna nie przekonuje miejscowych policjantów. Okazuje się, że Giuseppe znalazł już martwe ciało chłopca i widząc łatwy zarobek postanowił wymusić okup ( jednak nie był taki głupi na jakiego wygląda ). Odbywają się kolejne morderstwa, co uniewinnia Giuseppe. Pomóc miejscowej policji próbuje także przybyły na miejsce, w poszukiwaniu materiału reporter. Podejrzenia padają na coraz inne osoby – między innymi na mieszkającą w okolicy kobietę parającą się czarną magia. Gdy wszyscy mieszkańcy myślą, że koszmar się skończył morderca atakuje znowu.....

Film od razu trzeba zaznaczyć nie jest typowym horrorem. Nie wiem nawet czy jest horrorem. Jest właśnie takim typowym filmem giallo – czyli thrillerem z elementami horroru. A więc nie ujrzymy tu hektolitrów krwi, flaków, pełnej gamy efektów gore – czyli wszystkiego do czego przyzwyczaił nas Fulci w swoich filmach. Według mnie to trochę ujemnie wpływa na obraz filmu, jednak równocześnie jest to coś innego w twórczości Fulciego. Film posiada tajemniczy klimat, jednak nie taki typowy z horroru. Jest podobny bardziej do opowieści detektywistycznej, a większość akcji odbywa się podczas słonecznego dnia. Mnie to nie przekonało, jednak na pewno znajdą się tacy, którym się to spodoba. W filmie też nie ujrzymy żadnych nadprzyrodzonych mocy, ani nie wyjaśnionych zjawisk. I to przemawia także za tym, iż jest to thriller (giallo), a nie horror. Sama fabuła również jest na to dowodem. Czym bliżej do końca filmu dowiadujemy się nowych faktów, które przybliżają do ostatecznego rozwiązania. Jednak zanim się tego dowiemy musimy przebrnąć przez parę nudnych momentów. Fabuła jest natomiast bardzo dobrze przemyślana. Intryga goni intrygę, a zakończenie na pewno zaskoczy każdego widza. Fabuła i zakończenie jak na thriller jest dużym plusem tego filmu. Lokacja również jest bardzo dobrze dobrana i tworzy dobry klimat małomiasteczkowego społeczeństwa. Atmosfera całego filmu jest dość niepokojąca od samego początku. Aktorstwo jest dobre, a szczególnie wyróżniającą się postacią jest Barabara Bouchet w roli Patrycji. Muzyka jest również dobra i pasuje do scen, czasem straszna, czasem tajemnicza, a czasem rytmiczna. Te parę efektów gore jakie są w filmie, jak na Fulciego przystało, jest zrobionych bardzo dobrze chociaż ostatnia scena wygląda dość sztucznie.

Podsumowując film od strony technicznej jest bardzo dobrze wykonany, nie ma za bardzo do czego się przyczepić. Jednak po pooglądaniu tego filmu odczuwałem pewien niedosyt. Mianowicie film jest raczej thrillerem, a nie horrorem, a po nazwisku reżysera spodziewałem się chyba czegoś innego. Dla mnie oglądanie tego filmu nie było jakimś ekscytującym doświadczeniem, dlatego radzę pooglądać ten film i przekonać się na własne oczy. Tak więc uważam, że dla zagorzałych fanów Fulciego film będzie dość nudnawy. Jednak dla widzów, którzy lubią thrillery film na pewno będzie miłym zaskoczeniem, a oryginalne zakończenie utwierdzi ich w tym przekonaniu.

Screeny

HO, DON’T TORTURE A DUCKLING HO, DON’T TORTURE A DUCKLING HO, DON’T TORTURE A DUCKLING HO, DON’T TORTURE A DUCKLING

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ niepokojąca atmosfera
+ przemyślany scenariusz
+ gra aktorska
+ warstwa dźwiękowa
+ dobre efekty gore

Minusy:

- czegoś jednak brakuje
- bardziej thriller niż rasowy horror

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -