Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:EVIL LAUGH

EVIL LAUGH

Zły Śmiech

ocena:4
Rok prod.:1988
Reżyser:Dominick Brascia
Kraj prod.:USA
Obsada:Steven Baio, Tony Griffin, Kim McKay
Autor recenzji:Ash J. Williams
Ocena autora:4
Ocena użytkowników:5.33
Głosów:3
Inne oceny redakcji:

"Evil Laugh" to film z 1988 roku. Jego reżyserem jest Dominic Brascia, który na fali slasherów powstających jak grzyby po deszczu w latach 80-siątych postanowił stworzyć własny slasher, aby jakoś dać o sobie znać w ówczesnym światku horrorowym. Myślę, że nie za bardzo mu się to udało, gdyż "Evil Laugh" z całą pewnością zamieszania na scenie slasherów nie zrobił...

Fabuła jest jak przystało na slasher schematyczna i nieskomplikowana. Jerry – student medycyny – postanowił kupić dom, aby zrobić z niego coś w rodzaju domu dziecka. Kupił ten dom, gdyż był strasznie tani. Jednak był tani nie bez przyczyny. Oto 10 lat wcześniej w tym samym domu pewien maniak zabił dzieci śpiące w pokojach. Od tego czasu uważany był w okolicy za nawiedzony, ale Jerry nic się tym nie przejmował. Kupił go za małe pieniądze w szczytnym celu. Teraz postanowił wezwać swoich przyjaciół aby pomogli mu doprowadzić dom do porządku. Jednak zanim przyjeżdżają Jerry znika. Wesoła gromadka przyjeżdża na miejsce i tłumaczą sobie nieobecność Jerriego. Wydaje im się to dziwne, jednak postanawiają czekać na niego i w tym czasie zacząć już porządki w domu. W paczce znajduje się para snobów, których tak naprawdę nikt nie lubi, dwóch mięśniaków, zapalony fan horrorów oraz dziewczyna Jerriego - Connie i jej przyjaciółka – Tina. Wieczorem po kolacji Connie postanawia opowiedzieć reszcie historię tego domu. Nikt nie wierzy w duchy, więc postanawiają dalej zostać w domu i pomóc Jerriemu w odnowie posesji. Jedynie fan horrorów – Barney od razu wyczuwa w tej historii cos niepokojącego i łączy zniknięcie Jerriego z tymi wydarzeniami. Od razu pragnie opuścić to miejsce, jednak nikt nie chce go odwieść do miasta, więc z kijem baseballowym postanawia czaić się w salonie. Nie trudno się domyślić co wydarzy się dalej. Kolejni przyjaciele po kolei zaczynają ginąć... Jednak czy komukolwiek uda się przechytrzyć mordercę?...

Po filmie miałem po raz kolejny mieszane uczucia. Mianowicie film jako horror nie sprawdza się w ogóle. Nie ma w nim nic co mogłoby przestraszyć lub chociażby zaniepokoić. Jednak po zakończonym seansie nie czułem się jakbym pooglądał typowego, nudnego gniota. Film po prostu jest momentami tak zły, że aż dobry – a ściślej mówiąc śmieszny. Większość filmu to po prostu zabawa przyjaciół, która nie raz spowoduje uśmiech na waszej twarzy. Dodatkowo wtrącenie w pewnym momencie wypowiedzi Connie o historii domu przepełnionej ogromnym patosem dało zupełnie odwrotny efekt i aż śmiać się chce z kolejnych wypowiedzi Tiny. Cała ekipa jest naprawdę świetnie dobrana i daje to komiczny efekt – przeróżne spięcia i rozmowy jak "przelecieć" kolejną dziewczynę, dodatkowo para snobów, która w ogóle nie pasuje do tego towarzystwa daje kolejny komiczny efekt. A gdy postanawiają zabawić się sado- maso to już po prostu nie mogłem wytrzymać ze śmiechu;). Do tego zapalony fan horrorów, który kierując się doświadczeniem z pooglądanych horrorów postanawia uchronić zwłaszcza siebie. Nie każe także uprawiać seksu – gdyż wiadomo – zawsze jeśli ktoś uprawia sex w horrorze zostanie zabity . Tak też przestraszony i zafascynowany z wielka determinacja postanawia przetrwać;). Efektów komicznych jest tu po prostu mnóstwo i nie ma sensu ich tu wszystkich wymieniać. Do tego ta muzyka – wspaniałe disco lat osiemdziesiątych;). O klimacie rodem z horroru, jak już wspomniałem wcześniej można zapomnieć, ale w tym przypadku to chyba lepiej – bo gdy film na końcu zaczyna przechodzić w "typowy horror" staje się po prostu denny – już lepiej śmiać się z jego głupoty niż nudzić się jego "pseudonaśladownictwem" prawdziwego horroru. Efekty gore są wykonane przeciętnie i nie ma za bardzo czym się ekscytować. Najlepszą sceną jest wsadzenie głowy jednego z naszych bohateró do mikrofalówki i czekanie aż eksploduje – to jest najlepsza scena gore z całego filmu.

Podsumowując, jeśli chcecie pooglądać rasowy slasher to zapomnijcie o tym tytule. Jednak jeśli chcecie popatrzeć na ten gatunek z przymrużeniem oka to pooglądajcie ten film, który jest tak zły, że aż śmieszny. Banalny scenariusz, momentami głupkowate dialogi, sporo ilość efektów komicznym ( raczej niezamierzonych) powoduje, że film okazał się dla mnie całkiem ciekawym spędzeniem 90 minut mojego wolnego czasu, a co najważniejsze po seansie nie byłem znudzony, gdyż komizm jak i akcja nie pozwoliły mi tego uczynić. Także sięgajcie po "Evil Laugh" jeśli chcecie się rozerwać, a nie przestraszyć.

Screeny

HO, EVIL LAUGH HO, EVIL LAUGH HO, EVIL LAUGH HO, EVIL LAUGH

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ sporo efektów komicznych (raczej niezamierzonych)
+ tak zły, że aż śmieszny

Minusy:

- brak jakiegokolwiek klimatu i napięcia
- muzyka
- nie sprawdza się jako film grozy, prędzej jako parodia
- gra aktorska
- banalny scenariusz
- denna końcówka
- głupkowate dialogi

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -