Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:MY SWEET SATAN

MY SWEET SATAN

Mój Słodki Szatanie

ocena:5
Rok prod.:1994
Reżyser:Jim van Bebber
Kraj prod.:USA
Obsada:Jim Van Bebber, Terek Puckett, Alydra Kelly, Sherri Rickman, Tamara Bell
Autor recenzji:Ash J. Williams
Ocena autora:5
Ocena użytkowników:5.25
Głosów:8
Inne oceny redakcji:

"My Sweet Satan" to film pochodzący z 1994 roku. Jest to amatorska i bardzo krótkometrażowa produkcja. Uwierzcie mi, gdyż film trwa zaledwie 19 minut. Reżyserem, jak i głównym aktorem jest ten sam człowiek – Jim Van Bebber. Co tu dużo mówić – dobrze, że ten film trwa tylko tyle – nie zdążymy go ani polubić, ani znienawidzić.

Całość rozpoczyna się sceną samobójstwa pewnego młodzieńca w więzieniu. Okazuje się, że jest to Ricky. Ricky wraz z grupą przyjaciół zdają się być zapartymi satanistami. Wszystko co robią według nich podporządkowane jest Szatanowi. Odprawiają dziwny rytuał dla Szatana, następnie większą paczką robią imprezę. Przez cały czas biorą narkotyki, w ich mniemaniu także dla Szatana. Po tej libacji jeden z "braci" kradnie Rickiemu pieniądze. Ricki wie o tym jednak na początku nie daje po sobie poznać, że wie kto to zrobił. Pewnego wieczoru udając się na kolejny nocny melanż, razem z kumplem mają plan co do wspomnianego wyżej złodzieja...

Film jest całkowitą amatorszczyzną i jest to widoczne na ekranie. Aktorzy zachowują się tak jakby pierwszy raz widzieli kamerą – możliwe, że tak było. Jednak, iż jest to amatorska niskobudżetowa produkcja zdaje się to być wybaczalne. Nasi bohaterowie to typowi słuchacze metalu – długie włosy, czarne koszulki z nazwami ulubionych zespołów i specyficzne imprezki we własnym gronie. Oczywiście nie obejdzie się bez alkoholu i narkotyków – to sprawia, że bardziej wierzą w swego pana;). Klimatu ta produkcja praktycznie w ogóle nie posiada, a mocne metalowe brzmienia słyszane w tle tworzą całkiem inną odrębną atmosferę. Co prawda końcówka filmu odbywa się w ciemnym lesie przy ognisku, a czasem słychać jakby odgłosy demona, ale to wszystko wykonane w typowy amatorski sposób. Ciekawym rozwiązaniem wydaje się wprowadzenie postaci narratora i rycin książkowych przedstawiających różne scenki z Szatanem. Cały film powstał chyba dla samej końcówki – czyli ostatnich 5 minut;). Właśnie wtedy na ekranie zobaczymy efekty gore. Dwójka kumpli maltretuje wspomnianego wyżej złodzieja i zakałę swego bractwa. Rozbierają go, tną nożem, sztyletują, a na końcu rozwalają mu głowę. O dziwo efekty te są nawet dobre – może nie wyglądają jakoś super przekonywująco, ale naprawdę dobrze. Na uwagę zasługuje też wcześniejsza scena przekłuwania sutka w celu zrobienia sobie kolczyka. Jest to pokazane w dużym zbliżeniu co powoduje, że w pewnym momencie możemy poczuć pewien dyskomfort;).

Podsumowując "My Sweet Satan" to film dziwny i raczej nie ma w nim nic odkrywczego. Jednak dobrze wykonane efekty gore i "zapał amatorów" powodują, iż film może się podobać. Na całe szczęście trwa tylko 19 minut – nie zdążycie go polubić, ani znienawidzić, a oglądając go nie stracicie za dużo czasu.

Screeny

HO, MY SWEET SATAN HO, MY SWEET SATAN HO, MY SWEET SATAN HO, MY SWEET SATAN HO, MY SWEET SATAN HO, MY SWEET SATAN

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ efekty gore
+ końcówka filmu
+ "zapał amatorów"

Minusy:

- Amatorskie wykonanie przeszkadza w pewnych momentach
- Nie ma tu nic odkrywczego
- Zero napięcia i "strasznego" klimatu

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -