Zaloguj się (dla użytkowników forum)
CABINET DES DOKTOR CALIGARY, DAS
Gabinet Doktora Caligari
Reżyser:Robert Weine
Kraj prod.:Niemcy
Obsada:Conrad Veidt, Werner Kraus, Friedrich Feher, Lil Dagover, Hans Heinrich von Twardowski
Ocena autora:10
Ocena użytkowników:8
Głosów:50
Inne oceny redakcji:
GrzEGOrz - 10
Skaraś - 8
M@rio - 9
Niemiecki ekspresjonizm filmowy, podobnie jak wcześniej w literaturze romantyzm, przyczynił się do powstania kinowego horroru. I choć są i tacy, którzy za pierwsze horrory uznają filmy Meliesa ( np. o nawiedzonych domach) czy "Studenta z Pragi" Stellana Rye z 1913 r., to tak naprawdę za pierwszy naprawdę przerażający film powszechnie uznaje się "Gabinet doktora Caligari" Roberta Wienego z 1920r.
Fabuła "Gabinetu ..." jest bardzo ciekawa. Do prowincjonalnego miasteczka przybywa wędrowny hipnotyzer. Jego medium, somnambulik Cezar, jest główną atrakcją jarmarcznego show. Wkrótce w miasteczku zaczynają ginąć ludzie. Przyjaciel jednego z zamordowanych, Francis, odkrywa ponury sekret - hipnotyzer jest reinkarnacją morderczego doktora Caligari, który zabijał, posługując się medium. Sytuacja nie jest prosta, gdyż Francis trafia za Caligarim do zakładu psychiatrycznego. Jego dyrektorem okazuje się ..."Gabinet doktora Caligari" to film o ogromnej sile oddziaływania. Niesamowita fabuła (jej anarchistyczny wydźwięk tylko pozornie redukuje epilog - zbliżenie na złowieszczo uśmiechniętą twarz Caligarego naprawdę przeraża) została wspaniale opowiedziana przy pomocy może i nieco już anachronicznych, ale za to bardzo stylowych środków. Jak wiadomo, "Gabinet ..." to być może jedyny film w historii kina którego głównymi twórcami byli scenografowie (z niemieckiej grupy malarskiej Der Sturm). Nawet cienie zostały namalowane, dzięki czemu uzyskano nastrój koszmarnego snu. Film posiada kilka kulminacji, nieustannie zaskakuje i - co najważniejsze - autentycznie przeraża. Do czasu nowej fali horroru lat 70. (gore! gore! gore!) twórcy horrorów posługiwali się językiem skodyfikowanym właśnie przez "Gabinet doktora Caligari" oraz, nieco później, "Nosferatu - symfonię grozy" Friedricha Murnaua. Oczywiście nie spotkamy tu krwawych scen sadystycznych mordów czy też tortur, za to w zamian dostajemy autentycznie straszną opowieść o permanentnie odradzającym się źle, przenikającym naszą rzeczywistość tak dalece, że aż stające się z czasem jej integralnym elementem. Pierwszy Caligari pojawił się w czasach średniowiecza. Od tamtej pory stale powraca. Jest wśród nas ... Dlatego właśnie "Gabinet ..." przeraża i jest tak fascynujący.
Trzygroszówki
Krzysztof Gonerski przyznał ocenę 10 i napisał:Ten film zasługuje na najwyższą ocenę, już choćby dlatego, że od niego zaczęło się wszystko, co dzisiaj wydaje się być niezbędne w horrorze: szaleni naukowcy, seryjni zbrodniarze, filmowe monstra, atmosfera sennego koszmaru, zakwestionowanie realnośc, a nawet słynne ujęcie nagle otwierającego szeroko oczy Cesara, tak czeęsto potem powtarzane w innych filmach. Kamień milowy gatunku grozy !
Screeny
+ świetny klimat
+ klasyk
+ scenografia
+ autentycznie przeraża
- w zasadzie
brak :)
- nie ma scen gore
- odrobiną trąci myszką
Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO
Ciekawostki:Horror Online 2007 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody
twórców strony ZABRONIONE!!!
