Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:EVIL ED

EVIL ED

Evil Ed

ocena:9
Rok prod.:1997
Reżyser:Anders Jacobsson
Kraj prod.:Szwecja
Obsada: Johan Rudebeck , Per Löfberg , Olof Rhodin , Camela Leierth , Gert Fylking ,
Autor recenzji:Pig Killer
Ocena autora:9
Ocena użytkowników:5.5
Głosów:10
Inne oceny redakcji:
Ash J. Williams - 7

"Evil Ed" to film zaliczający się do bardzo szeroko definiowanego kina, jakim jest horror - komedia. Obraz został wyreżyserowany przez szwedzkiego twórcę Andersa Jacobssona. Cała produkcja pochłonęła bardzo niewiele pieniędzy. W zamysłach miał to być bardzo nisko budżetowy i nieprzeznaczony do osiągnięcia dużego sukcesu film. Okazało się jednak zupełnie co innego...

Edward jest bardzo cenionym i znającym się na swoich obowiązkach edytorem. Mianowicie musi oglądać filmy wchodzące do kin i wycinać każdą, co bardziej brutalną i tym samym niedopuszczaną scenę. Jest takim cenzorem, który zachodzi za skórę każdemu horroro maniakowi. Jednak pewnego dnia w biurze niejakiego Sama Campbella dochodzi do nieszczęśliwego wypadku. Edytor tam pracujący wariuje i wysadza się w powietrze za pomocą granatu. Zaradczy pan Campbell szybko postanawia zatrudnić Edwarda w swoim dziale. Jest tylko jeden mały szczegół - Campbel zajmuje się okrutnym i krwawym kinem grozy. Biedny edytor jednak nie może nic zrobić – dostaje polecenie z góry i musi rozpocząć pracę w znienawidzonej przez siebie branży. Już po kilku dniach oglądania owych strasznym i brutalnych obrazów życie Eda powoli ulega zmianie. Bardzo pracowity i pedantyczny człowiek zaczyna mieć zwidy i słyszy dziwne głosy. Zaczyna wycinać połowę każdego filmu - po prostu tnie momenty, w których choć przez moment pokazana jest krew. Jednak to nie pomaga. Chore kino robi swoje. Edward wariuje(podobnie jak jego poprzednik) i budzi się w nim żądza mordu i śmierci. W swojej kuchni zaczyna dostrzegać gremliny, a w piwnicy władcę ciemności.Owe halucynacje doprowadzają do nieszczęścia. Ed zabija w końcu swego szefa i zaczyna znęcać się nad chłopakiem, który dowoził mu do domu filmy. Powoli brnie dalej w swe szaleństwo siejąc śmierć i postrach. Czy komukolwiek uda się powstrzymać złego Eda musicie przekonać się sami.

Krótko mówiąc film jest bardzo dobry. Naprawdę wywarł na mnie wielki wrażenie i spodobał mi się od pierwszego wejrzenia;). Całość mimo bardzo małego budżetu, który wydano na produkcję robi wrażenie - zwłaszcza na fanach serii "Evil dead" czy "Gremliny". W dziele Jacobssona znajdziemy wiele odniesień do tych właśnie obrazów. Reżyser udanie parodiuje najbardziej znane i charakterystyczne momenty i sceny owych kultowych dzieł. Wytrawny znawca już od razu dostrzeże wiele podobieństw. Jednym z nich jest choćby imię i nazwisko właściciela studia produkcyjnego - Sama Campbella, które są połączeniem imienia Sama Raimiego i nazwiska Brucea Campbella.

Same efekty specjalne nie stoją może na najwyższym poziomie. Jest ich kilka, jednak ze względu na mały budżet przeznaczony na produkcję nie odpowiadają poziomowi, jaki prezentuje kilka innych filmów z 1997 roku. Mimo to nie rażą oka - po prostu zasługują na "trójkę" z plusem. Na uwagę natomiast zasługuje kreacja postaci Edwarda. Aktor świetnie wczuł się w powierzoną mu rolę. Wykreował na początku ułożonego i spokojnego człowieka, aby następnie zmienić jego wizerunek i stworzyć szalonego zabójcę, który zabija wszystko co się tylko rusza - wyszło to Jimmiemu Friedmannowi świetnie.

Chyba jednak największym plusem filmu jest ów humor, który czasami potrafi bardzo rozbawić. Do wszystkiego dochodzą elementy znane z kultowych filmów grozy. Widz podczas seansu ma wrażenie, że gdzieś już to widział i słyszał tylko, że wypowiedziane trochę bardziej poważnym tonem:). Świetnie także oddano chorą atmosferę panującą praktycznie przez całe 93 minuty trwania obrazu. Na największą uwagę zasługuję klimat szpitala psychiatrycznego, w którym Ed znalazł się w końcowym fragmencie filmu - tak właśnie zawsze wyobrażałem sobie psychaitryk:)

Podsumowując "Evil Ed’ jest filmem godnym uwagi. Może nie jest bardzo dobry, jednak znacznie powyżej przeciętnej. Oglądając go nie będziecie się nudzili, czas przeznaczony na seans nie będzie czasem straconym, a tekst "Don’t you fuckin’ look at me" zapadnie wam na długo w pamięć:). Po prostu dobrze się pobawicie i pośmiejecie. Pozycja ta jest obowiązkowa dla wszystkich fanów horroru – komedii, a tym bardziej dla wielbicieli "Evil deada". Nie ma więc na co czekać - tylko zdobywać ten film i oglądać...

Screeny

HO, EVIL ED HO, EVIL ED HO, EVIL ED HO, EVIL ED HO, EVIL ED HO, EVIL ED

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ cały film :
+ klimat
+ gra aktorska
+ pomysł na realizację
+ gore
+ wyśmiewa najbardziej znane filmy grozy

Minusy:

- nie stwierdzono

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -