Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:INFERNO

INFERNO

Inferno

ocena:4
Rok prod.:1980
Reżyser:Dario Argento
Kraj prod.:Włochy
Obsada:Leigh McCloskey, Irene Miracle, Eleonora Giorgi, Daria Nicolodi, Sacha Pitoëff, Alida Valli
Autor recenzji:Pig Killer
Ocena autora:4
Ocena użytkowników:6.96
Głosów:55
Inne oceny redakcji:
Piotr Sawicki - 8
QQ - 7
Ash J. Williams - 8
Skaraś - 8

"Inferno" to film nakręcony w roku 1980 przez znakomitego włoskiego reżysera filmów grozy Dario Argento. Gdy poznałem nazwisko reżysera od razu sądziłem, iż zobaczę film wybitny i mroczny. Jednak ostatnio coraz częściej zdarza mi się tak, że obrazy wybitnych mistrzów horroru, które dostaje do zrecenzowania okazują się kompletną klapą. W tym wypadku nie było inaczej. "Inferno" bardzo mnie zawiódł i rozczarował...

Fabuła tego filmu jest dosyć dziwna i mógłbym nawet powiedzieć bezsensowna. Otóż sekwencja, która otwiera całość ukazuje nam tajemniczą kobietę, która włamuje się do piwnicy pewnego hotelu. Schodzi do piwnicy i nurkuje w dziurze, która znajduje się w podłodze. Poszukuje tajemniczego klucza i omal swej ciekawości i zachłanności nie przypłaca życiem. Otóż okazuje się, iż wcześniej poznała pewną, tajemniczą latynoską opowieść o trzech matkach. Owe matki strzegą sekretu wieczności i bogactwa. Dwa klucze do tajemnicy można odszukać w hotelowych podziemiach jednak trzeci należy znaleźć we własnym sercu. Kobieta, która nurkowała w poszukiwaniu klucza do jednego ze sekretów wkrótce ginie z rąk tajemniczego sprawcy. Wydaje się on pilnie strzec tajemnicy i pilnować, aby nikt jej nie rozwiązał. Następnie poznajemy Sarę - studentkę muzyki. Dziewczyna również interesuje się legendą i dąży do skolekcjonowania skryptów o matkach ciemności, bólu i śmierci. W tym celu opuszcza Rzym i udaje się do Nowego Yorku, gdzie kwateruje się w pokoju naszego tajemniczego hotelu. Zaczyna "węszyć" jednak, ktoś psuje jej szyki -utrudnia prowadzenie śledztwa. Wkrótce, gdy Sara jest bliska odnalezienia sekretu i zdobywa skrypty zostaje zamordowana. Jej brat Mark - także student muzyki - wyrusza do Nowego Yorku, aby odnaleźć siostrę. Staje się on głównym bohaterem filmu Argento i już wkrótce znajdzie się w centrum przerażających wydarzeń. W hotelu spotyka wiele tajemniczych ludzi, słyszy dziwne odgłosy dobiegające ze ścian. Stopniowo zbliża się do rozwikłania tajemnicy starej legendy. Jednak po piętach deptać mu będzie tajemniczy zabójca, a wiele niewyjaśnionych zjawisk będzie miało miejsce wszędzie dookoła...

"Inferno" to jeden z najgorszych filmów, jakie miałem przyjemność ( a raczej nieprzyjemność) oglądać ostatnimi czasy. Smutno mi, gdy muszę wydawać taką opinie filmowi nakręconemu przez samego Daria Argento, tak wybitnego mistrza horroru. Całość trwała aż dwie godziny. Cały czas podczas trwania seansu strasznie się nudziłem. Co kilka minut spoglądałem na zegar z nadzieją, że do końca zostało już mało czasu. Na tak negatywne odczucia wpłynęła zdecydowanie fabuła. Występuje wiele bezsensownych wątków, które nie zostają do końca wyjaśnione. Sama legenda trzech matek nie zostaje wytłumaczona. Tak więc widz nigdy się nie dowiaduje, o co w ogóle chodziło reżyserowi z owymi matkami i tajemniczymi skryptami. Wiele scen i wtrąceń można by zupełnie dobrze wyciąć. Do okropnego efektu, jaki robi całość dochodzi straszna muzyka. Pisząc straszna nie mam na myśli przerażająca, po prostu beznadziejnie zła. Człowiek odpowiedzialny za ścieżkę dźwiękową filmu powinien zostać ukrzyżowany. Jedynie efekty gore stoją na wysokim poziomie. Mimo, że przez cały czas trwania filmu nie zobaczymy ich zbyt wiele, to jednak to, co występuje cieszy oko.

Podsumowując "Inferno" to film, który nie zasługuje na obejrzenie. Jest denny i zupełnie bezsensowny. Wszystko za sprawą dziwnej fabuły, która wydaje się być nieposkładana do końca jak należy oraz okropnej muzyki. Odpuśćcie sobie seans, gdyż szkoda na to waszych oczu i dwóch godzin czasu.

Trzygroszówki

Piotr Sawicki przyznał ocenę 8 i napisał:

Nie mogę się zgodzić z recenzją Pig Killera. Fabuła "Inferna" rzeczywiście jest szczątkowa i pełna niedopowiedzeń, ale to tylko potęguje permentny nastrój tajemniczości. Jakkolwiek nie lubię nadużywać pojęcia "klimat", to w wypadku tego filmu jest ono bardzo adekwatne; na palcach jednej ręki można policzyć horrory z tak porywającą atmosferą. Choć "Inferno" stanowi dość luźny zlepek pozornie niezwiązanych ze sobą scen, to już w samych tych scenach - ich organizacji, sposobie wykonania, ogromnym ładunku emocjonalnym - znać rękę mistrza. Argento raz jeszcze udowodnił, że jest największym stylistą wśród twórców horrorów. A muzyka Emersona nie jest wcale zła, lecz przeciwnie - jest to jeden z najpiękniejszych i najbogatszych soundracków w całym kinie grozy. Zresztą sami zobaczcie. Naprawdę warto.

Screeny

HO, INFERNO HO, INFERNO HO, INFERNO HO, INFERNO HO, INFERNO HO, INFERNO HO, INFERNO HO, INFERNO HO, INFERNO HO, INFERNO HO, INFERNO HO, INFERNO HO, INFERNO HO, INFERNO HO, INFERNO HO, INFERNO

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ elementy klimatu znane z najlepszych filmów Argento

Minusy:

- muzyka
- bardzo dziwna i bezsensowna fabuła
- trudność z interpretacja zamiarów reżysera
- nuda

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -