Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:DRACULA IN PAKISTAN

DRACULA IN PAKISTAN

Dracula w Pakistanie

ocena:5
Rok prod.:1967
Reżyser:Khwaja Sarfraz
Kraj prod.:Pakistan
Obsada:Rehan, Asad Bukhar, Habib, Ala-Ud-In, Nasreen
Autor recenzji:Kinson
Ocena autora:5
Ocena użytkowników:4
Głosów:3
Inne oceny redakcji:

Różnych interpretacji Drakuli Brama Stokera były już zyliony. Ale ta wersja jest wyjątkowa, gdyż została spłodzona w Lollywood - pakistańskiej imitacji indyjskiej imitacji Hollywood...

Profesor Tabani w zaciszu domowego laboratorium, przy akompaniamencie bulgoczących retort, próbuje skrystalizować największe marzenie ludzkości od zarania dziejów. Chce pokonać śmierć. Powstaje mikstura, pod której wpływem nasz profesorek zamiast stać się nieśmiertelnym przenosi się na tamten świat. Coś tam mu się jednak musiało nie spodobać, bo wraca, ale tym razem pod postacią straszliwego wampira. Natychmiast z radością przystępuje do powielania typowo wampirzych zachowań - spania w trumnie, polowania na krew młodych kobiet, zmieniania ludzi w nieumarłych, i tak dalej, i tak dalej, zresztą sami wiecie najlepiej. Dodam jeszcze tylko, że przyjdzie mu się zmierzyć z tego powodu z paroma naprawdę podirytowanymi jego zachowaniem Pakistańczykami.

Do tego tytułu przyciągnęły mnie tylko dwie rzeczy, a właściwie hasła - klucze: Drakula i Pakistan! Cóż za połączenie! Przyznam się, że spodziewałem się muzułmanów ganiających wampiry z Koranem i szablami w dłoniach. Nic z tych rzeczy, akcja tego filmu mogłaby się równie dobrze dziać w Wielkiej Brytania bez większych różnic dla fabuły, zresztą mocno przypomina muzyką, sposobem kadrowania i dekoracjami produkcje Hammera. Wyrzucono religijne wątki, takie jak wrażliwość wampirów na krzyże, czy pochodzenie Drakuli/Tabaniego - tutaj podano "naukową" przyczynę. Sporo udziwnień jest też w zachowaniu krwiopijców. Zamiast zmieniać się w razie potrzeby w nietoperza, czy w ogóle jakoś latać, Tabani śmiga sobie w najlepsze samochodem, no i w razie konfrontacji podwija rękawy i staje do pojedynku na pięści! Jak na ówczesne standardy film musiał być mocny, skoro dostał kategorię od 21 lat w Pakistanie. Mamy tu scenę "karmienia dzieckiem", oraz dosyć dramatyczne starcie na cmentarzu. Głównie jednak oberwał film za sceny taneczne, które uznano za zbyt prowokujące i wycięto. I tu należą się wielkie brawa dla cenzorów, jedyny chyba przypadek, gdy się z nimi w pełni zgadzam. Przydługawe, nudne i okropne sceny tańca i śpiewów o młodości, pięknie i szczęściu rodem z indyjskiego kina w horrorze i to takim, który usiłuje być Universalsko-Hammerowski? No po co, ach po co ?!?! Po scenach dramatycznych momentalnie przeskakujemy do musicalu ... widzowi wychowanemu w kulturze Zachodu, szczęka momentalnie opada.

Pomimo, wyżej wymienionej straszliwej wady, da się nawet obejrzeć tą wersję Drakuli. Momentami, gdy trzyma się fabuły oryginału jest całkiem nieźle. Zawsze też czymś miłym dla ucha jest usłyszenie pogadanek w języku Urdu ,a nie w jakimś tam angielskim, czy włoskim. Każdy fan horroru zresztą pewnie jest zainteresowany, co tam się w Pakistanie kiedyś kręciło. Oglądać tylko jako ciekawostkę.

Screeny

HO, DRACULA IN PAKISTAN HO, DRACULA IN PAKISTAN HO, DRACULA IN PAKISTAN HO, DRACULA IN PAKISTAN HO, DRACULA IN PAKISTAN HO, DRACULA IN PAKISTAN HO, DRACULA IN PAKISTAN

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ momentami przypomina produkcje Hammera
+ egzotyka
+ tytuł
+ Profesor Tabani
+ pościgi

Minusy:

- wtrącenia musicalowe rodem z Bollywoodu
- słabe aktorstwo postaci drugoplanowych
- brzydkie panie :)
- tylko momentami przypomina produkcje Hammera

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -