Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:DEAD BIRDS

DEAD BIRDS

Martwe Ptaki

ocena:5
Rok prod.:2004
Reżyser:Alex Turner
Kraj prod.:USA
Obsada:Henry Thomas, Nicki Lynn Aycox, Isaiah Washington, Patrick Fugit
Autor recenzji:BartX
Ocena autora:5
Ocena użytkowników:5.52
Głosów:31
Inne oceny redakcji:
Skaraś - 7

Recenzje “Dead Birds", które pojawiły się tuż po premierze filmu były zaskakująco pozytywne: krytycy twierdzili w nich, że to "zwiastun nowej ery horroru" lub "powrót starej, dobrej historii o duchach". I choć "Dead Birds" to rzeczywiście dzieło niezłe, to jednak wszystkie te zachwyty wyrażają raczej ogólną tęsknotę za krwawym, ale zachowującym klasę horrorem; bo przecież nowych gatunkowych lądów nikt tu nie odkrywa, wszystko polega na złożeniu w całość kilku dobrze znanych elementów, tak, że w efekcie film cieszy oko, ale głębiej w duszę jakoś wniknąć nie chce.

Dobry początek od razu jednak zachęca nas do wysłuchania i prześledzenia opowiadanej tu historii: akcja dzieje się w Alabamie, w okresie wojny secesyjnej; widz obserwuje grupę żołnierzy-bandytów napadających na bank i, w dynamicznie nakręconej scenie, masakrujących jego pracowników i klientów. Na odchodnym przywódca bandytów oddaje ostatni, niepotrzebny strzał i trafia chłopca, który przypadkowo podszedł zbyt blisko miejsca zdarzenia. Ta scena ma znaczenie podwójne: po pierwsze, śmierć chłopca będzie odtąd prześladowała jego zabójcę, po drugie natomiast, fakt, że w brutalny sposób pokazano tu śmierć dziecka (zbłąkana kula trafiła w twarz, a operator z pełnym spokojem prześledził jej lot) świadczy niewątpliwie o tym, że twórcy nie będą wahali się użyć tego typu dramatycznych rozwiązań także w dalszej części filmu.

Uciekając ze zrabowanym złotem bohaterowie postanawiają schronić się na noc w opuszczonym domostwie. I nie odwodzą ich od tego napotkane po drodze znaki ostrzegawcze, z których najbardziej sugestywnym jest atak przerażającego monstrum – ni to zmutowanego dzika, ni to obdartego ze skóry wilkołaka wyskakującego niespodziewanie z pola kukurydzy. Potwór pada po jednym celnym strzale dając nam do zrozumienia, że istotą nadnaturalną nie był, więc zaatakowani bohaterowie wzruszają ramionami i zapominają, że jakieś coś w ogóle weszło im w drogę. Wkrótce po dotarciu bohaterów do wspomnianego wyżej domu zapada zmrok. I dopiero wtedy rozpoczyna się koszmar na całego. Bohaterowie będą się musieli zmierzyć nie tylko z demonami gnieżdżącymi się w murach ich schronienia, ale także z tymi, które opętały ich dusze.

Zastrzeżenia? Jeśli się dobrze zastanowić, to "Dead Birds" jest kluchą wielokrotnie odgrzewaną. Całkiem smaczną, owszem, ale kto lubi dania świeże ten i tak będzie narzekał. Tym bardziej, że mamy tu wyraźne nawiązania nie tylko do klasyki horroru, ale i do dzieł niedawnych: znać tu inspirację "Innymi", "Ciśnieniem" czy nawet "Bunkrem", choć w przeciwieństwie do wszystkich wymienionych "Dead Birds" zostawia po sobie znacznie większe plamy krwi i ucieka się do brutalniejszych efektów. Jeśli jednak chodzi o tworzenie napięcia to łatwo wyczujemy tu ten sam niespieszny styl, który charakteryzuje te trzy filmy.

Zalety? Przede wszystkim aktorstwo. Choć same postaci są tu rozrysowane dość nieatrakcyjnie (kto chce tak naprawdę trzymać kciuki za bandę złodziei i morderców?), to jednak każdy z aktorów robi co się da aby jakoś rozsądnie wybrnąć z tej trudnej sytuacji. Wielbiciele "E.T." z radością przyklasną pewnie dobrej roli Henry’ego Thomasa, który od czasu filmu Spielberga mocno zmężniał i obrósł ładną brodą. Mamy też w "Dead Birds" atrakcyjnie mroczną atmosferę, trochę dobrego napięcia i odpowiednio szpetnego potwora, który prześladuje bohaterów w ich rozlicznych wizjach. Z drugiej strony – zmierza to wszystko do przewidywalnego końca, mimo że twórcy wyraźnie pragnęli "wywinąć Shyamalana" i zaserwować nam modną obecnie finałową niespodziankę.

Screeny

HO, DEAD BIRDS HO, DEAD BIRDS HO, DEAD BIRDS HO, DEAD BIRDS HO, DEAD BIRDS HO, DEAD BIRDS HO, DEAD BIRDS HO, DEAD BIRDS HO, DEAD BIRDS HO, DEAD BIRDS HO, DEAD BIRDS HO, DEAD BIRDS HO, DEAD BIRDS HO, DEAD BIRDS HO, DEAD BIRDS

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ aktorsko nieźle
+ klimacik odpowiedni
+ parę dobrych scen jest
+ monstrum robi wrażenie
+ widać, że twórcy stawiali na swoim

Minusy:

- nie wiadomo o kogo tu się bać
- są sceny nieco wyświechtane
- scenariusz taki sobie
- końcówka nie zaskakuje tak, jak powinna

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -