Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:MADHOUSE

MADHOUSE

Madhouse

ocena:6
Rok prod.:2004
Reżyser:William Butler
Kraj prod.:USA
Obsada:Joshua Leonard, Jordan Ladd, Natasha Lyonne, Lance Henriksen, Dendrie Taylor, Leslie Jordan
Autor recenzji:Lohikaarme
Ocena autora:6
Ocena użytkowników:6.29
Głosów:41
Inne oceny redakcji:
Paranoid Android - 7
Majster - 7
Sabbath - 7
Sabbath - 7

Choroby psychiczne, psychopaci i zakłady dla umysłowo chorych – czy trzeba szukać lepszego tematu na horror? Wydaje mi się, że nie. Filmów o wszelkiego typu psychopatach, mniej lub bardziej brutalnych powstało już bez liku, ale pewnym jest że ciąż będą powstawać nowe. Omawiany "Madhouse" jest jedną z najświeższych produkcji traktujących o wspomnianych wyżej zagadnieniach.

Do szpitala psychiatrycznego Cunningham Hall trafia Clark Stevens - młody i ambitny student psychologii, który w celu ukończenia studiów musi jeszcze tylko odbyć staż. Pełny zapału chce przystąpić do pracy i wprowadzić do metod pracy personelu liczne korzystne zmiany. Jego zapał zostaje jednak szybko ostudzony podczas rozmowy z dyrektorem szpitala, z której jasno wynika, że wprowadzanie jakichkolwiek zmian nie jest mile widziane. Zaraz po tej niemiłej konwersacji Clark poznaje resztę pracujących tu lekarzy oraz pielęgniarkę imieniem Sara. Ma ona oprowadzić nowego po całym budynku i w razie konieczności odpowiedzieć na jego pytania. Pierwszy obchód przebiega standardowo, bez najmniejszych problemów – Clark poznaje co niektórych pacjentów oraz resztę pracowników. Jednak końcowym etapem poznawania zakamarków szpitala jest wizyta w jego podziemiach – tytułowym Madhouse. Miejscu gdzie trzymane są osoby z najcięższymi chorobami psychicznymi, których leczenie nie ma już żadnego sensu. Już na pierwszy rzut oka miejsce to nie sprawia pozytywnego wrażenia – długi, brudny korytarz z celami po obu stronach odgrodzony od reszty szpitala solidnymi drzwiami przy których non stop czuwa ochroniarz. Gdy "zwiedzanie" Madhouse zbliża się już ku końcowi Clark zostaje zaatakowany i raniony przez osobnika osadzonego w jednej z cel – na szczęście w porę z pomocą przychodzi ochroniarz. Sam Clark nie przejmuje się za bardzo tym wydarzeniem, gdyż takie rzeczy w tego typu miejscach po prostu się zdarzają. Jednak z czasem i jemu udziela się specyficzna atmosfera tego miejsca. Któregoś wieczoru widzi małego chłopca, który beztrosko biega po szpitalnych korytarzach. Clark postanawia za nim podążyć malec ucieka do windy, która prowadzi wprost do Madhouse. Gdy jednak śledząc dziecko schodzi na dół okazuje się, że nikogo tam nie ma. Wracając spotyka jednego z pracowników któremu opowiada o swojej dziwnej przygodzie, ten zaś opowiada Clarkowi swego rodzaju legendę związaną z tym miejscem, mającą jakoby wyjaśnić pochodzenie odgłosów, które co noc wypełniają szpitalne korytarze. Historia ta związana jest ściśle z przypadkiem ucieczki sprzed kilkunastu lat. Niedługo po tej rozmowie dochodzi do brutalnego morderstwa na jednaj z pielęgniarek. Jednak z przeprowadzonego przez pracowników dochodzenia wynika, że wszyscy pacjenci byli w tym czasie w swoich pokojach. Przy okazji śledztwa Clark nawiązuje również bliższy kontakt, z tajemniczą osobą osadzoną w jednej z cel na końcu Madhouse. Dowiaduje się od niej rzeczy, które mogłaby wiedzieć tylko ktoś na co dzień przebywający wśród personelu i lżej chorych pacjentów szpitala. Wszystko to jest jednak dopiero wstępem do wydarzeń, które mają nadejść.

Tak mniej więcej przedstawia się fabuła tego filmu. Niby nic niezwykłego, ale daje się w nią wczuć, a im bardziej w nią zagłębiamy, tym więcej tajemnic przed nami odkrywa. Przyznać trzeba, że jest nieźle skonstruowana a w końcówce daje dość zaskakującą odpowiedź na najważniejsze pytanie, które towarzyszy nam od momentu morderstwa. To należy zaliczyć zdecydowanie na plus. Kolejna zaletą jest to, że film został porządnie zrealizowany, i chociaż nie jest to żadna superprodukcja to i do amatorszczyzny mu daleko. Żadnych aktorów o bardziej znanych nazwiskach tu nie uświadczymy, ale ci którzy występują grają nieźle i w zasadzie nie można im zbyt wiele zarzucić.

Sam klimat szpitala jest bardzo fajnie przedstawiony: lżej chorzy pacjenci chodzą bez opieki po korytarzach, co niektórzy pracownicy z czytającym tajemnicze książki dyrektorem na czele również wprowadzają dodatkowy niepokojący element, podobnie jak tajemnicze głosy wypełniające nocami korytarze. Podziemia szpitala również robią wrażenie, chociaż nieco mniejsze niż się spodziewałem. Na szczególną uwagę zasługują z pewnością pierwsze minuty filmu – muszę przyznać, że dawno już nie widziałem tak dobrego i klimatycznego wstępu do filmu. Jednak z drugiej strony po takim początku spodziewamy się, że film będzie równie mocny, lecz niestety dzieje się inaczej.

Zaznaczyć należy, że "Madhouse" to bardziej thriller niż horror - nieźle zrobiony, ale niezbyt straszny. W zasadzie brak w nim naprawdę mocnych scen, które pozostawiałyby po sobie jakieś większe wrażenia. Wydaje mi się też, że realizatorzy celowo nie poszli w stronę pełnokrwistego horroru. Fabuła stwarzała bowiem ogromne i w zasadzie niczym nieograniczone możliwości, ale nie zostały one wykorzystane nawet w połowie. Można by wprawdzie twierdzić, że wynikało to z ograniczeń budżetowych, wszak 3 miliony dolarów to nie są jakieś wielkie pieniądze gdy chodzi o zrobienie filmu, ale widziałem już lepsze produkcje powstałe przy zdecydowanie mniejszych funduszach. Mówiąc krótko, ten film można było nakręcić lepiej: mogło być bardzo bobrze, a jest trochę lepiej niż przeciętnie.

Obejrzeć można, niektórym może się nawet spodobać – pod warunkiem, że odpowiednio do tej produkcji podejdą. Fakt jest jednak faktem, że nie wnosi do gatunku nic nowego, tylko w dużej mierze powtarza znane schematy. Film ten pozostawił we mnie dość mieszane uczucia, na szczęście jest niezbyt długi i można go obejrzeć bez znużenia. Trzyma średni poziom i na taką też ocenę w moim odczuciu zasługuje.

Trzygroszówki

Majster przyznał ocenę 7 i napisał:

Nie zgadzam się z oceną redakcyjnego kolegi. Film jest jednym z najlepszych współczesnych horrorów jaki pojawił się począwszy od roku 2000. Bardzo dobrze nakręcony ze świetnym klimatem. Faktycznie mało tutaj wyszukanych efektów wizualnych, ale jako całość "Madhouse" prezentuje się niezwykle okazale. Na pewno na tle "współczesnego chłamu" wyróżnia się oryginalnością i świeżością, oraz zgrabnym wykonaniem. Ponadto produkcja Butler'a nawiązuje do wielu horrorowych klasyków sprzed lat. Polecam !

Screeny

HO, MADHOUSE HO, MADHOUSE HO, MADHOUSE HO, MADHOUSE HO, MADHOUSE HO, MADHOUSE HO, MADHOUSE HO, MADHOUSE HO, MADHOUSE HO, MADHOUSE HO, MADHOUSE HO, MADHOUSE HO, MADHOUSE

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ niezła fabuła
+ dobre zakończenie
+ ogólny klimat szpitala

Minusy:

- niezbyt straszny
- miał potencjał, którego nie wykorzystano

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -