Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:FRANKENSTEIN MUST BE DESTROYED

FRANKENSTEIN MUST BE DESTROYED

Frankenstein Musi Zginąć!

ocena:7
Rok prod.:1969
Reżyser:Terence Fisher
Kraj prod.:Wielka Brytania
Obsada:Peter Cushing, Simon Ward, Veronica Carlson, Freddie Jones, Thorley Walters, George Pravda, Maxine Audley
Autor recenzji:Andmel
Ocena autora:7
Ocena użytkowników:7.83
Głosów:6
Inne oceny redakcji:

W okrytych mgłą tajemnicy laboratoriach trwają prace nad wypuszczeniem na rynek nowych filmów o baronie Frankensteinie. Stworzony przez niego potwór, nie dość że zabrał mu nazwisko, to jeszcze szaleje na ekranach kin od wielu, wielu lat. Matką tej niezwykle popularnej opowieści jest Mary Shelley, żona słynnego poety angielskiego Percy Shelleya. Życie autorki też wydaje się godne ekranizacji podobnie jak i powieść którą wydano w 1818 r. Temat chwytliwy, więc nic dziwnego, że filmowy potwór pojawia się w kinie już w 1910 r.

Naszą przygodę z filmem rozpoczynamy nocą w Londynie. Nie jest to miasto bezpieczne – jeden z szanowanych doktorów zostaje pozbawiony głowy, a krew tryska na tabliczkę z jego imieniem i nazwiskiem. Nie tylko mordercy mają ręce pełne roboty, ale i włamywacze. Jeden z nich wkrada się do tajemniczego laboratorium i odkrywa pozostałości eksperymentów medycznych barona Frankensteina. Jak się okazuje, to właśnie ten szalony naukowiec odciął głowę ofierze z początku filmu i teraz zaskoczony widokiem rabusia rzuca się na niego. Przestępcy jednak udaje się zbiec i złożyć obszerne wyjaśnienia na komisariacie policji. Baron zdaje sobie sprawę, że najwyższy już czas opuścić swą kryjówkę by nie wpaść w ręce sprawiedliwości. Wynajmuje on pokój u niejakiej Anny Splengler i jej ukochanego dr. Karla Horsta. W dalszym ciągu umiejętność transplantacji mózgu nie jest mocną stroną Frankensteina, postanawia on porwać dr. Fredericka Brandta, który na tym polu ma większe osiągnięcia. Niestety przebywa on niestety w zakładzie dla obłąkanych, gdzie pracuje dr Karl (tym razem cóż za szczęśliwy zbieg okoliczności). Podsłuchując rozmowę między zakochanymi, baron ma ułatwione zadanie by zaszantażować parę i wciągnąć ich do swej niecnej gry. Wykradają sprzęt laboratoryjny barona i przystępują do akcji, tym bardzie skomplikowanej, że na skutek urazu (atak serca) doktora Fredericka, muszą porzucić myśl o jego osobie w całości, a skupić się na mózgu uczonego…

Kolejna odsłona cyklu o szalonym uczonym baronie Frankensteinie i jego monstrum. Pierwszym był The Curse of Frankenstein z 1957 r. (potwora grał tu Christopher Lee), później pojawiły się: The Revenge of Frankenstein (1958), The Evil of Frankenstein (1964) i Frankenstein Created Woman (1967). Po omawianym filmie światło dzienne ujrzał już tylko jeden – Frankenstein and the Monster from Hell (1974). Czy warto zawracać sobie tym filmem? Tym razem jest to solidny kawał kina z sprzed kilkudziesięciu lat. Oczywiście w dzisiejszych czasach lekko trąci myszką, ale i tak wytrzymuje próbę czasu i porównanie z wieloma produktami współczesnego horroru. Co sprawia że warto sięgnąć po ten film? Przede wszystkim Peter Cushing jakiego prawie nie znamy. W tej produkcji zazwyczaj jest zimny i wyrachowany, ale poddający się swym żądzom i emocjom – to widać w scenie gwałtu. Najpierw bawi się ze swoja ofiarą w kotka i myszkę by podkreślić swoją władzę i wyższość, a potem brutalnie atakuje kobietę. Jego chora idea zawładnęła nim do końca. Jest gotów mordować, szantażować i wykorzystywać ludzi by nawet po trupach dopiąć swego, osiągnąć to co sobie zaplanował. Bez zmrużenia oka zabija Annę nożem, tym który wykorzystała do zranienia ofiary eksperymentu barona Frankensteina. Traktowanie ludzi przedmiotowo i manipulowanie nimi sprawia baronowi widoczną przyjemność. Oczywiście postać złego naukowca została znakomicie zagrana przez Petera Cushinga. Inni aktorzy grają na dobrym lub poprawnym poziomie, może niekiedy denerwować trochę drętwota aktorki Weroniki Carlson odtwarzającej postać Anny.

Sama intryga może nie jest zbyt odkrywcza, ale na tyle interesująca że wciąga. Film nie trzyma jednak równego poziomu przez cały czas. Niekiedy zdarzają się nudne dłużyzny.

Film typowy dla brytyjskiej wytwórni Hammer (wiktoriańska Anglia, mało krwi i przemocy, ci sami aktorzy), ma jednak kilka zapadających w pamięć scen: pierwsze pojawienie się barona w odrażającej masce na twarzy, ukrycie przez Annę ofiary eksperymentu Frankensteina, jej zabójstwo oraz gwałt. Scena ta była przez wiele lat wycinana z oficjalnej kopii filmu, dopiero niedawno wszyscy mogą oglądać Petera Cushinga w akcji. Zakończenie jest niestety przewidywalne i zakończone pożarem domu, który trawi barona i jego ofiarę.

Screeny

HO, FRANKENSTEIN MUST BE DESTROYED HO, FRANKENSTEIN MUST BE DESTROYED HO, FRANKENSTEIN MUST BE DESTROYED HO, FRANKENSTEIN MUST BE DESTROYED HO, FRANKENSTEIN MUST BE DESTROYED

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ solidne aktorstwo
+ Peter Cushing !!
+ sprawnie zrealizowany

Minusy:

- mało krwi
- lekkie dłużyzny

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -