Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:BLOODY NEW YEAR

BLOODY NEW YEAR

Krwawy Nowy Rok

ocena:5
Rok prod.:1987
Reżyser:Norman J. Warren
Kraj prod.:Wielka Brytania
Obsada:Suzy Aitchinson, Jenny Bayliss, Nikki Brooks
Autor recenzji:BartX
Ocena autora:5
Ocena użytkowników:6.5
Głosów:2
Inne oceny redakcji:

Może się nieźle zdziwić każdy, kto oczekuje, że "Bloody New Year" to typowy slasher. Co prawda wskazuje na to tytuł filmu i streszczenie, które można przeczytać na wyświechtanej okładce kasety VHS, tak naprawdę mamy tu jednak raczej do czynienia z filmem o tematyce paranormalnej, mającym więcej wspólnego z "Koszmarem z Elm Street" niż z "Piątkiem trzynastego".

Początkowo, dla zmyłki, z ekranu rzeczywiście mocno pachnie Cunninghamem – i to takim z czasów "Striking Back". Piątka przyjaciół znudzona wylegiwaniem się na plaży, postanawia odwiedzić pobliskie wesołe miasteczko. I choć to młodzieńcy szukający głównie dobrej zabawy, to jednak widząc kobietę napadniętą przez trzech oprychów bez wahania postanawiają jej pomóc – tym chętniej, że jednemu z panów brakuje przecież pary. Czarne charaktery okazują się jednak na tyle zacięte, że walka z nimi przeciąga się coraz bardziej, a tu i ówdzie zaczyna nawet pojawiać się krew. Ostatecznie do akcji wkraczają partnerki bohaterów, wjeżdżając jeepem do tunelu strachu, przechwytując rycerskich chłopców i ocalone dziewczę, a następnie rozrzucając napastników na zmyślnie rozmieszczone stosy kartonów. Po tym niezwykle intensywnym wydarzeniu przychodzi czas na zmianę miejsca akcji i gwałtowne wyciszenie: jesteśmy na morzu, a szóstka bohaterów odpoczywa beztrosko w swoim jachcie. Jest miło i radośnie do momentu kiedy dno łodzi nie zahacza o skały i zaczyna tonąć. Los jest dla bohaterów jednak na tyle łaskawy, że zatonięcie następuje niedaleko niewielkiej wyspy, wszyscy rzucają się więc bez namysłu do wody a jacht idzie na dno. Po krótkiej eksploracji wybrzeża, z radością witają bohaterowie widok opustoszałego hotelu, skrywającego się za okalającym plażę lasem. Radość trwa jednak tylko do momentu kiedy okazuje się, że hotel wyposażony jest w krwiożercze balustrady, mordercze windy i lustra, z których regularnie wypełzają demony.

W tego rodzaju filmach ważne są efekty specjalne: niekoniecznie drogie, ważne jednak by były pomysłowo zastosowane. I, szczerze mówiąc, omawianemu filmowi udaje się częściowo spełnić ten warunek. Pomijając makijaż kobiety-demona naprawdę nie jest źle. Kilka scen, w których ten czy inny przedmiot ożywa rzeczywiście może zaskoczyć. Dla równowagi mamy tu też kilka scen całkowicie niedorzecznych (przykład: na zwalistego mężczyznę upada średnich rozmiarów choinka i ten za nic nie jest w stanie się spod niej wydostać), ale czyż nie dodają one filmowi przyjemnego, barbarzyńskiego posmaku? Podstawowym minusem "Bloody New Year" nie są więc tego typu niedociągnięcia, ale raczej mało ciekawi bohaterowie. Pewnie, że miło ogląda się sceny na przemian zaskakująco pomysłowe i rozbrajająco niezdarne, ale mimo wszystko przydałby się ktoś, kto przykuwałby naszą uwagę i mobilizował do trzymania zań kciuków albo życzenia mu śmierci; ani Asha ani Freddy’ego Kruegera w tym filmie niestety nie znajdziemy. Razi też niezbyt dobrze rozegrana "tajemnica hotelu" – czyli wyjaśnienie skąd tam te wszystkie duchy/demony i dlaczego hotelowy czas zatrzymał się w Sylwestra. Początkowo dostajemy pojedyncze kawałki tej historii: bohaterowie znajdują w lesie rozbity samolot wojskowy, w hotelowych telewizorach w kółko pokazywany jest program o bliżej niezidentyfikowanym eksperymencie – i wszystko to jest całkiem dobre. Pod koniec jednak wszystkie te fakty zostają zebrane w nudnym monologu, który wygłasza się nam z gracją partyjnej przemowy. To, stwierdzam ze smutkiem, dobre już nie jest.

Mimo wszystko film jest znacznie lepszy niż tytuł i okładka kazałyby nam się spodziewać. Zwolennicy podobnego, ale bardziej "cywilizowanego" "Koszmaru z Elm Street" pewnie poczują się trochę rozczarowani, jednak ci, którzy bawili się dobrze na "Nocy demonów" nie powinni przesadnie cierpieć i tym razem.

Screeny

HO, BLOODY NEW YEAR HO, BLOODY NEW YEAR HO, BLOODY NEW YEAR HO, BLOODY NEW YEAR HO, BLOODY NEW YEAR HO, BLOODY NEW YEAR HO, BLOODY NEW YEAR HO, BLOODY NEW YEAR HO, BLOODY NEW YEAR HO, BLOODY NEW YEAR HO, BLOODY NEW YEAR HO, BLOODY NEW YEAR HO, BLOODY NEW YEAR HO, BLOODY NEW YEAR HO, BLOODY NEW YEAR HO, BLOODY NEW YEAR HO, BLOODY NEW YEAR HO, BLOODY NEW YEAR

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ parę pomysłów jest
+ niektóre niedociągnięcia sprawiają radość
+ ogląda się bezboleśnie

Minusy:

- bohaterowie średni
- efekty nie zawsze działają
- napięcia brak
- końcówka rozczarowuje

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -