Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:UNNAMABLE

UNNAMABLE

Nienazwane

ocena:5
Rok prod.:1988
Reżyser:Jean-Paul Ouellette
Kraj prod.:USA
Obsada:Charles King, Mark Kinsey Stephenson, Alexandra Durrell, Laura Albert, Eben Ham, Blane Wheatley, Mark Parra
Autor recenzji:TSR
Ocena autora:5
Ocena użytkowników:5
Głosów:3
Inne oceny redakcji:
Kamiko - 5

"The Unnamable" to reżyserski debiut Jean-Paul Ouellette'a, który ma dotychczas, w swoim dorobku, zaledwie trzy filmy (w tym dwie części "The Unnamable"). Również dla większości aktorów wystąpienie w tej produkcji było debiutem, a dla niektórych nawet jedynym występem w karierze aktorskiej. Czy fakt, że został stworzony w znacznej części przez amatorów, z góry skazuje go na bycie słabym obrazem?

Cała historia opowiedziana w "The Unnamable" dotyczy pewnego starego domu, w którym według legendy uwięziona jest nienazywalna istota. Potwór był więziony przez rodzinę z powodu swego monstrualnego wyglądu. Wymordował krewnych, ale nie może opuścić progów domu, gdyż zapobiegają temu czary, rzucone na to miejsce przez jego dziadka, Joshuę. W początkowej scenie widzimy, jak Joshua Winthrop zostaje zamordowany przez monstrum. Akcja filmu przenosi się wiele lat później, gdy tajemnicze domostwo znów znajduje się w centrum wydarzeń. Trzech studentów uniwersytetu Miskatonic dyskutuje o legendzie i jej prawdziwości. Jeden z nich postanawia ją sprawdzić i w tym celu udaje się do mrocznego domu. Jak nie trudno się domyślić, zostaje zgładzony przez Nienazywalne. Jego przyjaciele, Howard Damon i Randolph Carter udają się na miejsce, aby go odszukać. Randolph od samego początku jawi się nam jako zwolennik teorii mówiącej o prawdziwości legendy. Nie jest on jednak zaniepokojony długą nieobecnością kolegi i udaje się do domu dopiero za namową przerażonego całą sytuacją Howarda. W międzyczasie tajemnicze domostwo odwiedza również grupka 4 innych osób. Wśród nich znajdują się dwie studentki oraz dwóch lokalnych lowelasów, którzy namówili dziewczyny na wyprawę, aby im zaimponować. Młodzi ludzie wędrują po mrocznych pokojach i korytarzach nie zdając sobie sprawy z obecności potwora. Na pierwsze ofiary nie trzeba czekać długo.

Film Ouellette'a czerpie pomysł wyjściowy z krótkiego opowiadania Lovecraft'a pod tym samym tytułem. Od razu należy powiedzieć, że obrazuje go dość wiernie. Oczywiście, z racji długości utworu literackiego, fabuła została przez twórcę rozbudowana. Niestety, podstawowym problemem pojawiającym się w przypadku filmów inspirowanych twórczością H.P. jest to, że świata i pomysłów zrodzonych w umyśle pisarza nie da się ukazać na ekranie w sposób oddający w pełni ich niesamowitość. "The Unnamable" jest na to świetnym przykładem. Wystarczy odnieść się do samego tytułu filmu. Do czasu, kiedy potwór nie jest widzom pokazany wszystko jest w porządku. Niestety w momencie, gdy go ujrzymy, pojawia się spore rozczarowanie. To oczywiste, że nie da się pokazać czegoś, co naprawdę było by nienazywalne. Każdy widz, mający choć minimum wyobraźni i słowotwórczej kreatywności, może nadać monstrum kilka swoich własnych nazw. Być może jest to banalny przykład i ktoś powie, że wystarczyło nie pokazać wyglądu potwora. Wydaje mi się jednak, że nawet wtedy nie został by osiągnięty zamierzony efekt, gdyż ludzka wyobraźnia zawsze mogłaby go odpowiednio popsuć. Pomysły Lovecraft'a są po prostu niemożliwe do zobrazowania i w tym właśnie tkwi jego wielkość.

"The Unnamable" ma całkiem przyzwoity klimat. Buduje go przede wszystkim lokacja, w której osadzono akcję filmu, ale także wszechobecna ciemność, i bardzo dobre udźwiękowienie. Niezłe wrażenie robią chociażby wrzaski potwora. Cały czas odczuwa się jego obecność, o której nie mają pojęcia bohaterowie. Sceny śmierci nie powalają, ale nie rażą widza swoim wykonaniem, pomimo tego, że na efekty wydano mało pieniędzy i nie uświadczymy ich zbyt wiele. Wady "The Unnamable" wynikają głównie z jego amatorskiego charakteru. Aktorstwo, jak przystało na amatorów, jest słabe. Niski poziom prezentują dialogi i, co typowe dla tego rodzaju filmów, zakończenie. Jest ono dużym rozczarowaniem, gdyż brak w nim chociaż minimum pomysłowości. To samo można zarzucić sylwetkom bohaterów. Są oni nijacy, nie wzbudzają sympatii ani przynajmniej zainteresowania widzów. Można powiedzieć, że jest to grupka bohaterów żywcem wyjęta z kiepskiego teen-slashera. Również schematyczność akcji budzi skojarzenia z tego typu filmem. Bohaterowie wędrują bowiem po domu praktycznie bez celu, nie zdając sobie sprawy z niebezpieczeństwa, a tymczasem potwór morduje ich po kolei. Taką sytuację obserwujemy przez większość filmu i jest to bardzo monotonne. Jedyną wybijającą się postacią jest Randolph Carter. Ten chłopak, którego umysł pochłonięty jest przez niezbadane światy, może, w przeciwieństwie do pozostałych, zainteresować widzów swoją postacią. Ostatnim, wartym wypomnienia minusem filmu jest wygląd tytułowego Nienazywalnego.

O produkcji tej można powiedzieć, iż jest to typowy średniak. Jego zalety równoważą się z wadami i dlatego może mieć tyle samo zwolenników, co przeciwników. Jeżeli ktoś lubi amatorskie horrory z lat osiemdziesiątych, to film Ouellette'a będzie dla niego dobrą rozrywką. Pozostali mogą sobie darować. Według mnie jeden z najsłabszych filmów spośród tych, które opierają się na twórczości H.P. Lovecraft'a.

Screeny

HO, UNNAMABLE HO, UNNAMABLE HO, UNNAMABLE HO, UNNAMABLE HO, UNNAMABLE HO, UNNAMABLE HO, UNNAMABLE HO, UNNAMABLE HO, UNNAMABLE HO, UNNAMABLE

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ Muzyka
+ Lokacja
+ Przyzwoity klimat
+ Randolph Carter i nawiązania do Lovecraft'a

Minusy:

- Aktorstwo i dialogi
- Zakończenie
- Tytułowy potwór
- Budzi skojarzenia z kiepskimi teen-slasherami

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -