Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:EVENT HORIZON

EVENT HORIZON

Ukryty Wymiar

ocena:4
Rok prod.:1997
Reżyser:Paul W.S. Anderson
Kraj prod.:USA / Wielka Brytania
Obsada:Sam Neill, Laurence Fishburne, Kathleen Quinlan, Joely Richardson, Richard T. Jones
Autor recenzji:Krzysztof Gonerski
Ocena autora:4
Ocena użytkowników:7.15
Głosów:53
Inne oceny redakcji:
Sabbath - 6
bufik - 5
Skaraś - 7

W czasach świetności PRL-u, charakterystyczna codzienność, sprowadzała się do kilku, niezmiennych od lat, elementów: sklepów odstraszających klientów pustymi półkami, amerykańskim westernem nadawanym w sobotę na pierwszym kanale TV (jednym z dwóch), wszechobecną propagandą sukcesu, partyjnymi zjazdami oraz wyrobami czekoladopodobnymi. Owa czekolada udająca czekoladę nieoczekiwanie przyszła mi na myśl po obejrzeniu filmu Paula Andersona, pt. "Ukryty wymiar"("Event Horizon"). Paralela być może dość odległa, ale nie pozbawiona sensu. Dzieło twórcy cyklu "Resident Evil" również próbuje udawać oryginalny horror, a w istocie jest jedynie jego nieudolną imitacją, posklecaną z elementów znanych z filmowych oryginałów, z których pełnymi garściami czerpie.

Fabuła przedstawiona w obrazie Andersona zaczyna się całkiem obiecująco. Jest rok 2047. Siedem lat wcześniej, ‘Event Horizon", pierwszy statek kosmiczny o napędzie grawitacyjnym, po uruchomieniu silnika, nagle zniknął w okolicach Neptuna. Pojawił się ponownie w tym samym miejscu a z zaginionego pojazdu docierają do Ziemi tajemnicze sygnały. Z misją ratunkową wyrusza "Louise and Clark", z doświadczonymi kosmonautami na pokładzie dowodzonymi przez kpt. Millera.(Laurence Fishburne). Załodze towarzyszy, w roli eksperta, konstruktor napędu "Horizon Event", dr William Weir (Sam Neill).

Intrygujące zawiązanie akcji sugeruje, że będziemy uczestnikami wydarzeń znanych, choćby z "Zagubionych w kosmosie", czy "Misji na Marsa", tylko że utrzymanych w mrocznej, posępnej tonacji. Ale gdy, pojazd kpt. Millera dociera do potężnego, przypominającego kształtem odwrócony krucyfiks, tajemniczego statku, który przed siedmiu laty przepadł bez wieści, historia niespodziewanie skręca w stronę gotyckiego horroru o nawiedzonym domu - w tym przypadku - zastąpionym, pojazdem kosmicznym. Aluzje do słynnego "Obcego" Ridleya Scotta są oczywiste. Przy okazji kłania się cały podgatunek horroru o zabłąkanych, na bezkresnych przestrzeniach mórz i oceanów, statkach-widmo. Ale nie na tym koniec. Gdy astronauci z "Louise and Clark" zostają uwięzieni wskutek awarii, wywołanej niezidentyfikowaną siłą, która opanowała "Event Horizon"na jego pokładzie, opowieść przemienia się w historię o opętaniu i demonach przeszłości, wyraźnie nawiązując do "Egzorcysty", "Lśnienia", a przede wszystkim do serii o Cenobitach i przeklętej kostce otwierającej bramy Piekła, znanej z "Hellraisera". W pewnym momencie, ze zdumieniem, dostrzeżmy w fabule "Ukrytego wymiaru" nawet schematy typowego slashera z psychopatycznym zabójcą, o oszpeconej twarzy, mordującym po kolei pozostałych przy życiu członków załogi ratunkowej....Istna antologia pomysłów, rozwiązań dramaturgicznych, a nawet żywcem przeniesionych scen z klasycznych już obrazów kina grozy (np. scena z morzem krwi wylewającym się korytarzem to prawie wierna kopia sceny z "Lśnienia").

Trzeba postawić sprawę jasno. Nie ma w tym nic złego, gdy film nawiązuje do sprawdzonych i godnych naśladowania wzorców fabularnych wypracowanych przez inne ekranowe dzieła. To przecież cecha kina gatunków, do których należy także horror, że często inspiracji dostarczają inne, zazwyczaj, uznane obrazy. Ale wie to przecież każdy uczeń, że ściągać trzeba umieć. Jeśli więc utwór filmowy jest poskładany ze znajomych elementów nieumiejętnie, bez dbałości chociażby o pozory logiki, wedle bezmyślnego dorzucania kolejnych cytatów z klasyki grozy, byleby tylko wymęczyć 95 minut projekcji, to trudno o wyrozumiałość dla twórców. A już w ten prymitywny sposób, łatanie scenariuszowych dziur i maskowanie zwykłego braku inwencji, zasługuje na wysłanie ekipy realizatorskiej "Ukrytego wymiaru" do piekła, które w tak banalny sposób zaprezentowali widzom w swoim dziele.

Na dodatek groza, która początkowo przesącza się ze starannie zakomponowanych kadrów (scena zejścia na pokład "Horizon Event") wraz z rozwojem filmowej intrygi, niknie w pełnej nużących efektów pirotechnicznych fabule, okraszonej niedorzecznościami, a czasem scenami niemal komediowymi (np. latający po przestrzeni kosmicznej, niczym Superman, kosmonauta). Skutek jest taki, że ta niestrawna mieszanka gatunków i stylów,nie trafia na ‘swojego widza". Miłośnicy klasycznego straszenia nie znajdą tutaj niepokojącej atmosfery wyczekiwania na "coś przerażającego", a krwawe montażowe wstawki mogą im do reszty popsuć wrażenie z oglądania filmu. Wielbiciele przesiąkniętych krwią horrorów poczują się z kolei zawiedzeni niedostateczną ilością scen gore. Nic więc dziwnego, że kosztująca 50 mln dolarów produkcja, zarobiła w Stanach Zjednoczonych tylko 26 milionów zielonych banknotów.

Wygląda na to, że finansowa porażka dzieła Andersona zniechęciła producentów do kontynuowania historii o statku kosmicznym przeniesionym, zamiast do gwiazd, na same dno Piekła. Miłośnicy prawdziwej czekolady i oryginalnych filmowych fabuł mogą czuć się za to usatysfakcjonowani.

Trzygroszówki

Kamiko przyznał ocenę 5 i napisał:

Garść starych schematów zalana gęstym sosem banału wśród ciemnych ścian (co to za paranoja z tymi ciemnymi pomieszczeniami w kosmosie?! Żaden projektant NASA nie wymyśliłby czegoś równie idiotycznego). A jednak film da się obejrzeć i to dość przyjemnie. Nie zaskakuje, fakt, ale też nie jest tak zły, by w ogóle go przekreślać. Na nudny wieczór - jak najbardziej polecam.

Screeny

HO, EVENT HORIZON HO, EVENT HORIZON HO, EVENT HORIZON HO, EVENT HORIZON HO, EVENT HORIZON HO, EVENT HORIZON HO, EVENT HORIZON HO, EVENT HORIZON HO, EVENT HORIZON HO, EVENT HORIZON HO, EVENT HORIZON HO, EVENT HORIZON HO, EVENT HORIZON HO, EVENT HORIZON HO, EVENT HORIZON HO, EVENT HORIZON

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ dobrze zapowiadająca się historia...

Minusy:

- ...która zamienia się w banalny, pozbawiony emocji, zestaw pt. "skąd my to znamy?"

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Ciekawostki:

Zobacz ciekawostki do filmu

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -