Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:LUST FOR FRANKENSTEIN

LUST FOR FRANKENSTEIN

Lust for Frankenstein

ocena:1
Rok prod.:1998
Reżyser:Jesus Franco
Kraj prod.:USA / Hiszpania
Obsada:Michelle Bauer, Lina Romay, Analía Ivars, Robert King, Amber Newman, Carlos Subterfuge
Autor recenzji:Andmel
Ocena autora:1
Ocena użytkowników:6.5
Głosów:4
Inne oceny redakcji:

Jesus Franco. Nie wiadomo co z nim zrobić. Raz nakręci film, który da się oglądnąć, a nawet wciągnie swą atmosferą, a czasem wypuści taka szmirę, że każdy oglądający sięga bezwiednie po brzytwę. Ale nie tnijmy się wszyscy. Ktoś musi się poświecić i oglądnąć dzieła tego słynnego reżysera, by przestrzec przyszłe pokolenia horroromaniaków.

Muza Jesusa, Lina Romay gra tu córkę szalonego barona Frankensteina. Moira, bo tak ma na imię bohaterka, nawiedzana jest przed ducha swego ojca. Gra go jakiś kosmaty, brudnawy hippis w średnim wieku, przyciśnięty do szyby i straszący swym zaparowanych oddechem. Po takim koszmarze Moira nie może dojść do siebie. Musi wypełnić wolę przodka przekazywaną z zaświatów. Żąda on, by Moira powróciła do ich posiadłości i odnalazła dzieło jego życia - potwora miłości. W domu mieszka młodsza od Moiry macocha Abigail, która zajmuje się głównie seksem oralnym z młodymi mężczyznami. Jej dom nie jest wolny także od narkotyków, w to wszystko wciągnięta zostanie Moira, ale to później będzie w filmie ukazane. Tymczasem córka barona odnajduje w piwnicy (hmm przez lata nikt tam nie zszedł choćby po słoik z ogórkami?) kobietę monstrum i wkrótce przywraca ją do życia. Ożywiona Goddess (Michelle Bauer w średnim wieku) jest seksualnie niewyżyta i po próbach zaspokojenia się palmą nawiązuje płomienny romans z zupełnie nieapetyczną Moirą. Będzie jej wkrótce pomagać w eliminowaniu jej wrogów.

Ten film to jedna, totalna porażka, od początku do końca. Nawet tandeta powinna wciągać a nie odrzucać. Lista grzechów jest długa niczym bieg Amazonki. Scenariusz infantylny i pozbawiony większego sensu. Reżyseria kuleje na całego, słabi aktorzy pozostawieniu samymi sobie całkowicie kładą widowisko (o ile można użyć tak wzniosłego słowa). Na szczęście niekiedy ich nie widać, bo reżyser eksperymentuje ze kadrem. tak beznadziejnych ujęć już dawno nie widziałem. Drażni zabawa z efektami video, polaryzacją i kręceniem pod światło. Większość scen nakręcono on we wnętrzach, co upodabnia film do telenowel dowolnego państwa. Gwoździem do trumny będzie częsty udział posuniętej w latach Liny Romay. Mało to jest młodszych i atrakcyjniejszych kobiet? O wiele lepsza jest Michelle Bauer, czy też napompowana silikonem striptizerka pojawiająca się na chwilę w filmie. Aby już całkiem dokopać leżącemu wspomnę o dźwięku. Już nawet nie chodzi o piosenki podczas emisji, ostre i nachalnie wciskające się w ucho i zagłuszające nawet obraz, ale o głosy aktorów. Większość z nich nie zna dobrze angielskiego, więc niekiedy dokładnie nie wiadomo czy słuchamy dialogów po hiszpańsku czy po angielsku. Zresztą co za różnica, bo większość słów brzmi jakby było wypowiadane w studni. Oby tam wszyscy zostali i nie wychodzili na powierzchnię. Ten film to horror pełną gębą, ale tylko jeśli chodzi o realizację i atrakcyjność. Z ekranu z taką siłą wieje nudą, że na Bałtyku określono by to mianem sztormu. Omijajcie szerokim łukiem!

Screeny

HO, LUST FOR FRANKENSTEIN HO, LUST FOR FRANKENSTEIN HO, LUST FOR FRANKENSTEIN HO, LUST FOR FRANKENSTEIN

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ brak

Minusy:

- Cały film we wszystkich aspektach od początku do końca

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -