Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:VALERIE A TÝDEN DIVŮ

VALERIE A TÝDEN DIVŮ

Waleria i Tydzień Cudów

ocena:8
Rok prod.:1970
Reżyser:Jaromil Jires
Kraj prod.:Czechosłowacja
Obsada:Jaroslava Schallerová, Josef Abrhám, Helena Anýzová, Jirina Machalická, Martin Wielgus
Autor recenzji:Lohikaarme
Ocena autora:8
Ocena użytkowników:7.82
Głosów:11
Inne oceny redakcji:

Filmy naszych południowych sąsiadów rzadko kiedy goszczą na ekranach naszych telewizorów. Z tym większym zaciekawieniem zasiadłem do tej liczącej sobie już ponad 30 lat czechosłowackiej produkcji. Miałem nadzieję zobaczyć coś, czego próżno szukać w większości współczesnych zachodnich filmów. I nie zawiodłem się...

Waleria jest młodą dziewczyną, która mieszka z babcią. Pewnej nocy do śpiącej Walerii zakrada się tajemniczy osobnik i kradnie jej kolczyki, po czym znika w mrokach nocy. Jednak niedługo potem oddaje to co ukradł. Przy okazji wychodzi na jaw, że kradzież została zlecona przez dziwnego, ubranego w czarny płaszcz człowieka o trupio bladej twarzy. Z jednej z rozmów między Waleria a jej babcią dowiadujemy się, że zmarli rodzice dziewczyny byli dość osobliwą parą – matka w młodym wieku wstąpiła do klasztoru, a ojciec był biskupem. Waleria odziedziczyła po nich kolczyki, które tylko z pozoru są zwykłą ozdobą. Kryją bowiem w sobie pewną tajemniczą magiczną moc. Chwilę później jesteśmy świadkami wesela miejscowej dziewczyny. Wśród gości pojawia się również ów tajemniczy blady osobnik. Jednak ze słów babci Walerii wynika, że od dawna powinien już nie żyć. Niejako w międzyczasie do miasta przybywają misjonarze. Wtedy też do pokoju Walerii przylatuje gołąb pocztowy. Autorem listu, który przyniósł jest niejaki Orlik, a człowiek o bladej twarzy to dla niego wujek, na którego zlecenie miał ukraść kolczyki. W kilku zdaniach wyjaśnia on powody swego czynu oraz przeprasza Walerię. Niedługo potem dziewczyna spotyka Orlika oraz owego mężczyznę. Okazuje się, że nazywa się Ryszard i zna babcię Walerii od wielu lat, a w przeszłości łączył ich romans. Młodość i uroda jednak nie trwają wiecznie, co Ryszard daje jej dobitnie do zrozumienia. Wtedy też kobieta prosi go o wyjawienie sekretu wiecznej młodości, a w zamian obiecuje dać wszystko czego zażąda...

Tyle tytułem wstępu do fabuły, która co tu ukrywać jest dość mocno zakręcona a związki przyczynowo-skutkowe nieco zachwiane. Film to dziwny, stylizowany jest nieco pod baśń w której przedstawione wydarzenia przeplatają się z fantazjami i snami tytułowej bohaterki, a właściwa akcja jest niejednokrotnie przerywana dziwnymi odrealnionymi wstawkami. Jeden z tych filmów, w których niczego nie można być pewnym, a rzeczy nie do końca są tym czym wydają się być na pierwszy rzut oka. Sama końcówka zaś to już czystej wody podróż przez krainę fantazji, w której to nic nie powinno człowieka dziwić. Ten a nie inny sposób przedstawienia wydarzeń sprawia, że podczas oglądania trzeba poświęcić sporo uwagi na to co się dzieje na ekranie, gdyż nietrudno się w tym wszystkim pogubić.

Zdecydowanie pozytywne wrażenie robi oprawa dźwiękowa. Niby nic niezwykłego w niej nie ma, ale fajnie się tego słucha no i doskonale pasuje do ogólnego specyficznego nastroju filmu a w dużej mierze pomaga ten nastrój tworzyć.

Pomijając fakt, że całość sprawia nieco wrażenie sfilmowanej sztuki teatralnej to film ten ogląda się bardzo przyjemnie i z rosnącym zaciekawieniem. Zwłaszcza, że nie jest długi, gdyż trwa raptem godzinę i 15 minut. Ogląda się go szybko i bez znużenia. Rozciągnięcie w czasie tego obrazu z pewnością nie wyszłoby mu na dobre.

Pomimo, iż w filmie pojawiają się wampiry, to sposób ich przedstawienia i zachowania odbiega nieco od ogólnie przyjętego schematu. Mamy tu wprawdzie spanie w trumnach czy też picie krwi w celu przedłużenia życia, ale co dość interesujące wampiry w ogóle nie boją się światła. Niekiedy w biały dzień pojawiają się w miejscach pełnych ludzi i chodzą między nimi jakby nigdy nic. Większego wrażenia nie robią też na nich wszelkiego typu symbole religijne jak krzyże czy różańce.

Ogólnie rzecz ujmując "Waleria i tydzień cudów" jest obrazem zdecydowanie godnym uwagi, chociażby ze względy na kraj pochodzenia. Nie jest to w żadnym razie film, po którym człowiek boi się chodzić w nocy po pustym mieszkaniu, ani też żadna krwawa jatka. Zaznaczam, że nie mamy tu do czynienia z klasycznym horrorem, tylko z surrealistyczną opowieścią o dziwnej miłości, wampirach i magii. Takie zestawienie z pewnością nie wszystkim przypadnie do gustu, jednak tym, którzy lubią niebanalne i nietypowe filmy polecam z pełną odpowiedzialnością.

Screeny

HO, VALERIE A TÝDEN DIVŮ HO, VALERIE A TÝDEN DIVŮ HO, VALERIE A TÝDEN DIVŮ HO, VALERIE A TÝDEN DIVŮ HO, VALERIE A TÝDEN DIVŮ HO, VALERIE A TÝDEN DIVŮ HO, VALERIE A TÝDEN DIVŮ HO, VALERIE A TÝDEN DIVŮ HO, VALERIE A TÝDEN DIVŮ HO, VALERIE A TÝDEN DIVŮ HO, VALERIE A TÝDEN DIVŮ HO, VALERIE A TÝDEN DIVŮ HO, VALERIE A TÝDEN DIVŮ HO, VALERIE A TÝDEN DIVŮ HO, VALERIE A TÝDEN DIVŮ HO, VALERIE A TÝDEN DIVŮ HO, VALERIE A TÝDEN DIVŮ

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ surrealistyczny nastrój
+ ciekawa fabuła
+ muzyka

Minusy:

- momentami ciężko załapać o co chodzi

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Horror Online 2003-2015 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -